Warszawska giełda ma skorzystać m.in. na zapowiadanych inwestycjach współfinansowanych ze środków unijnych. Mimo, że spodziewane przyspieszenie koniunktury ma nastąpić dopiero w drugiej połowie roku, analitycy są zdania, że giełda wyceni te pozytywy znacznie szybciej.  Rynkowi akcji ma pomóc także powrót inflacji, która prawdopodobnie zakończy okres niskich stóp procentowych.

Eksperci są również zdania, że wiele negatywnych czynników zostało już ujętych w wycenach spółek wchodzących w skład indeksu WIG20. W związku z tym prognozują, że zakończy rok na plusie. Wśród typów inwestycyjnych na 2017 r. znajdziemy dwie spółki wchodzące w skład tego indeksu: PKO (PKOBP) oraz ALR (ALIOR). Zgodnie ze styczniowymi rekomendacjami Noble Securities powinny kosztować, odpowiednio 37,6 zł oraz 68 zł.

Analitycy pozytywnie zapatrują się również na akcje innego banku, MIL (MILLENNIUM). W przygotowanym portfelu znalazło się również sporo spółek z sektorów budowlanego oraz przemysłowego. Reprezentantami pierwszego są TRK (TRAKCJA) oraz UNI (UNIBEP). Spośród spółek przemysłowych, bieżący rok ma być szczególnie udany dla: AMC (AMICA), PFL (PFLEIDER), UNW (UNIWHEELS) oraz WLT (WIELTON). Natomiast największy potencjał do wzrostu mają przed sobą akcje ODL (ODLEWNIE). W listopadzie ubiegłego roku otrzymały, nadal aktualną wycenę 6,2 zł, czyli o 37% powyżej obecnych notowań.

Zdaniem ekspertów dobre perspektywy mają przed sobą również sektory energetyczny oraz automotive.

Mimo pozytywnych prognoz na dalszą cześć roku, analitycy zwrócili jednak uwagę na potencjalne czynniki ryzyka. Wśród najważniejszych wymieniono m.in. ryzyko bańki na chińskim rynku nieruchomości, niewiadomą skalę podwyżek stóp procentowych w USA oraz możliwość ograniczenia programy skupu aktywów przez EBC.

„Na rynku krajowym pozostaje kwestia ostatecznego rozwiązania problemu kredytów frankowych oraz odblokowania inwestycji unijnych. W ciągu roku będziemy mieć również początek negocjacji w sprawie Brexitu oraz wybory prezydenckie we Francji i parlamentarne w Niemczech. Jednak doświadczenie 2016 roku pokazało, że wydarzenia polityczne mają ograniczony wpływ na rynki kapitałowe.” – czytamy w raporcie