Inwestorzy na światowych rynkach uznali wybory w Stanach Zjednoczonych za punkt zwrotny, którego konsekwencją ma być wzrost cen akcji i wyprzedaż na rynku obligacji. Zapowiedzi obejmujące m.in. obniżkę podatków, inwestycje infrastrukturalne i deregulację, mają sprzyjać gospodarce i giełdom. Wzrosty nie ominą również Europy, gdzie dobra sytuacja na rynku pracy i rosnący popyt, zapowiadają przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Trendowi sprzyjać mają również banki centralne, nadal prowadzące wspierającą politykę monetarną. To optymistyczny scenariusz, który choć prawdopodobny, nie jest zdaniem autorów raportu przesądzony.

„Naszym zdaniem zależy to od rozwoju sytuacji geopolitycznej, która jest głównym czynnikiem ryzyka dla rynków w roku 2017 (…). W ostatnich 18 miesiącach odniósł on [sojusz Chiny-Rosja-Iran] szereg sukcesów, głównie kosztem pozycji USA na arenie międzynarodowej (…). W rodzący się nowy układ geopolityczny wpisuje się narastający podział w Europie z Brexitem na czele. To jak USA pod rządami Trumpa odpowiedzą Chinom, pozostaje kluczowym pytaniem na rok 2017. Konfrontacja ekonomiczna oznacza dezaktualizację tegorocznych prognoz.” – czytamy w raporcie

W Polsce jedną z najistotniejszych kwestii – jeśli chodzi o sentyment do rynku akcji – nadal pozostaje przyszłość OFE. Zdaniem analityków, najbardziej prawdopodobny scenariusz, zakładający przeniesienie 75% aktywów na utworzone IKE, będzie pozytywny dla warszawskiej giełdy. Jak zauważyli jednak eksperci, pomysłów na zagospodarowanie tych środków jest więcej.

Mimo wspomnianych czynników ryzyka, bieżący rok może być początkiem relokacji środków zgromadzonych na depozytach na rynek akcji. Zgodnie z przytoczonymi danymi, na koniec ubiegłego roku wielkość depozytów gospodarstw domowych przekroczyła 700 mld zł. „Przesunięcie zaledwie 1% depozytów do akcji to kwota blisko 7 mld PLN – takiego napływu nowego kapitału GPW nie odnotowała od demontażu OFE”. Jeśli najbliższe miesiące faktycznie mają być dobrym czasem na inwestycje w akcje, to jakie spółki warto wybrać?

Najwięcej kluczowych rekomendacji otrzymały przedsiębiorstwa należące do sektora budownictwo. Poprawa koniunktury ma być szczególnie widoczna w obszarze budownictwa infrastrukturalnego. W dotychczasowych przetargach wysoką skuteczność odnotowały m.in. TRK (TRAKCJA), BDX (BUDIMEX) i TOR (TORPOL), solidny portfel zamówień posiada także UNI (UNIBEP).

Zdaniem analityków, w 2017 warto zainwestować także w banki nie-eksponowane na kredyty CHF, czyli ALR (ALIOR), PEO (PEKAO), BHW (HANDLOWY). Pozostałe banki będą musiały zmierzyć się z negatywnymi regulacjami, co według autorów raportu, spowoduje znaczący spadek oferowanej przez nie dywidendy. Przełoży się to na wskaźnik stopy dywidendy, który w bieżącym roku ma spaść do 2,1%.

Eksperci oczekują również wzrostów w szeroko rozumianym sektorze handlowym. W szczególności zwracają uwagę na akcje spółek EUR (EUROCASH), CCC oraz EAT (AMREST).

„Oczekujemy, że 2017 rok będzie kolejnym okresem wysokiego wzrostu konsumpcji w Polsce. Według szacunków makroekonomicznych mBanku konsumpcja prywatna powinna przyspieszyć do 3,9% w 2017 roku (vs. 3,8% w 2016). Oczekiwany wzrost konsumpcji będzie napędzany przez dalszą redystrybucję środków z programu 500+ oraz wzrost wynagrodzeń. Powyższa tendencja powinna pozytywnie wpłynąć na wyniki raportowane przez spółki działające w branży spożywczej, odzieżowej i obuwniczej.” – wyjaśniono w raporcie

Ponadto na liście rekomendowanych przez analityków Domu Maklerskiego mBanku spółek znalazły się również KGH (KGHM), PGN (PGNIG), CEZ, ECH (ECHO), ROB (ROBYG), UNW (UNIWHEELS) oraz PFL (PFLEIDER).

Natomiast w przypadku zniesienia sankcji na Rosję, a co za tym idzie otwarcia rynków wschodnich, dodatkowo skorzystać mogą również: APT (APATOR), AMC (AMICA), MGT (MANGATA), LPP, EAT (AMREST), CCC, ELB (ELBUDOWA), MCR (MERCOR), FEE (FEERUM), SWG (SECOGROUP), SEL (SELENAFM), FSG (FASING), ZMT (ZAMET), RLP (RELPOL), RPC (ROPCZYCE), CNG (NOWAGALA).