Eurocash to jedna z tych spółek, które pozostają od kilku lat w długoterminowym trendzie spadkowym. Jednak w ostatnim czasie popyt zaczął poczynać sobie coraz mocniej i kurs zrobił pod koniec sierpnia wyraźny impuls w górę. Po nim nastąpiła dość głęboka korekta i został utworzony nowy, wyżej położony dołek. Kurs ponowie podniósł się w okolice 20 zł i powyżej tego poziomu jest spychany przez podaż. Efekt tej walki to świeczka z długim górnym cieniem z 3 października i objęcie utworzone w trakcie dwóch ostatnich sesji. Całość odbywa się tuż pod średnią co wzmacnia znaczenie oporu, ale daje też szansę.

analiza Eurocash
Ta walka jest jeszcze lepiej widoczna na wykresie godzinowym, gdzie mamy dwie mocno podażowe świece z górnymi cieniami na podwyższonym wolumenie. Do tego zaznaczony trzecią strzałką kolejny układ, również o mocno podażowym charakterze. Ale są też pozytywy – dołki są wyraźnie tworzone coraz wyżej, a na wykresie godzinowym kurs przebywa już nad średnimi.
analiza Eurocash
A zatem skuteczne (zamknięciem, nie cieniem) pokonanie poziomu 20,4 zł na świecy dziennej, ale też godzinowej można potraktować jako sygnał kupna. Stop loss na te moment chyba na 18,07 zł czyli na dnie wrześniowej korekty, choć można go też przesunąć nieco wyżej - na dno zielonej świecy z 2 października (18,37 zł). Oczekiwałbym ruchu przynajmniej do 22,4 zł, ale jeśli to nowy impuls to oczywiście kurs powinien wdrapywać się zdecydowanie wyżej.