Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Wiadomości SI.FUT (SILVER)
78.505-0.295(-0.37%)Silver Futures - Srebro
Towary (CFD)
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Miał być wielki powrót, a jest dziesiąty kwartał spadków z rzędu. Kering, właściciel marki Gucci, wciąż nie może wygrzebać się z dołka. Nowy prezes Luca de Meo, ściągnięty z Renault, funduje spółce terapię szokową – zamyka sklepy, zwalnia ludzi i sprzedaje dział kosmetyczny, żeby spłacić długi.
Duńska Pandora – jeden z największych producentów biżuterii na świecie – ogłosiła przełomową decyzję: firma stopniowo odchodzi od srebra, które dotychczas było podstawą jej oferty. Powodem są rekordowe wzrosty cen metali szlachetnych. W zamian w kolekcjach marki coraz częściej pojawi się platyna.
W nocy doszło do potężnego spadku notowań kontraktów
terminowych na srebro. Zanim analitycy naprędce wymyślili jakąś „historyjkę”,
kurs białego zdążyły odrobić połowę strat.
Wzrost cen złota i srebra spowodował, że triumfatorzy rozpoczynających się 5 lutego Zimowych Igrzysk Olimpijskich we Włoszech otrzymają najdroższe medale w historii igrzysk nowożytnych, informuje CNN.
Po dwóch dniach odbicia kurs srebra spadał w czwartek rano dwucyfrowo i był najniższy od początku stycznia. Taniało również złoto.
Słabnięcie dolara we wtorek skłoniło inwestorów do kupowania przecenionego mocno podczas poprzednich dwóch sesji złota i srebra. Na rynku terminowym kurs wrócił na krótko powyżej 5000 USD. Na kasowym rósł najmocniej od 18 lat.
Srebro
drożało w dwucyfrowym tempie, a złoto pozostawało tylko o krok w tyle. Oznacza
to utrzymanie bardzo wysokiej zmienności.
Na rynkach doszło do uspokojenia nastrojów i względnej stabilizacji. Metale szlachetne odreagowują ostatnią przecenę, co przekłada się też na korekcyjne wzrosty na giełdach.
Notowania miedzi na giełdzie metali LME w Londynie odbijają się po zaliczeniu 2 poprzednich spadkowych sesji. Wyprzedaż metali, której przewodziły w poprzednich dniach złoto i srebro, złagodniała - informują maklerzy.
Dalsze umocnienie dolara oraz podwyższenie depozytów zabezpieczających przez CME dla inwestujących w kruszce na rynku terminowym spowodowały kontynuację zniżek cen złota i srebra w poniedziałek. Nie były one jednak już tak duże jak na koniec ubiegłego tygodnia.
Złoto i srebro w kilka dni przeszły drogę od euforii do gwałtownej przeceny. Co naprawdę wydarzyło się na rynku metali szlachetnych? Czy mieliśmy do czynienia z pęknięciem bańki spekulacyjnej, czy tylko techniczną korektą? Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych, tłumaczy mechanizmy spadków, rolę dolara, decyzje Fed i wpływ polityki Donalda Trumpa na ceny złota i srebra.
Poniedziałkowa sesja na warszawskim parkiecie upłynęła pod znakiem niskiego otwarcia i odrabiania strat. Głównym aktorem rozegrania był kurs KGHM, który reagował na krach cen srebra. Szeroki rynek próbował stawiać opór przecenie, znajdując wsparcie w zwyżkach sektora bankowego.
W piątek doszło do bezprecedensowego krachu na rynkach metali szlachetnych. Tak dynamicznej korekty nie pamiętają nawet najstarsi weterani rynków metali szlachetnych.
Tydzień na giełdach surowcowych zaczął się od kontynuacji wyprzedaży z piątku. W Szanghaju kruszce potaniały o kilkanaście procent.
W poniedziałek rano na rynkach spada niemal wszystko od azjatyckich akcji, po ropę i kontrakty na amerykańskie indeksy. Złoto i srebro kontynuują piątkowy krach, a bitcoin znalazł się na najniższym poziomie od listopada 2024 roku.
Mocna korekta na metalach, a szczególnie taniejące srebro, odbiły się na notowaniach KGHM Polska Miedź. Spadek kursu momentami przekraczał 10 proc. Negatywne emocje wzmocniło zaskakujące odwołanie prezesa. Inwestorzy, zwłaszcza zagraniczni, nie lubią takich niespodzianek.
Po fenomenalnych zwyżkach
cen złota i srebra od kilkunastu godzin jesteśmy świadkami bardzo gwałtownej
korekty.
Rentowność obligacji USA rośnie, dolar się umacnia i spadają kursy złota i srebra. To skutek spekulacji, że w piątek prezydent Donald Trump wskaże Kevina Warsha jako nowego szefa Fed, informuje Bloomberg.
Mniej więcej do godziny 15:50 wszystko wyglądało pięknie.
Ale fatalne otwarcie na Wall Street zmiotło z planszy notowania złota i srebra.
W ślad za metalami podążyły też ceny akcji na GPW.
Do hossy na rynku złota dołącza srebro i miedź. Trwa mania surowcowa. Rośnie popyt na zasoby namacalne, spada na zasoby niematerialne — waluty i obligacje.
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
