Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus

Michał Rakowski, Amica: Branża podnosi ceny, my również zaanonsowaliśmy podwyżki. Powinny być widoczne w III kwartale

Udostępnij

Największy polski producent AGD zanotował w pierwszym kwartale br. bardzo dobre wyniki finansowe dzięki wysokiemu popytowi na AGD przy jeszcze niepełnym odczuwaniu wzrostu kosztów. W pierwszym kwartale AMC (AMICA) zwiększyła skonsolidowane przychody o 19% rdr, do 797 mln zł, wynik EBITDA zwiększył się o 54%, do 61,3 mln zł, a zysk netto o 111% rdr, do 34,2 mln zł.

– Utrzymaliśmy wysoką marżę na sprzedaży. Cieszy nas wzrost sprzedaży sprzętu grzejnego wolnostojącego, ważny był też miks produktowy  – działania działu sprzedaży w zakresie doboru sprzedawanych produktów i towarów. Niestety, na towarach już dotknęły nas podwyżki cen transportu. EBITDA i marża EBITDA były wyższe rok do roku, tak samo jak EBIT i marża na tym poziomie. Zysk brutto nie różni się zbytnio od operacyjnego, co sugeruje, że nie było istotnych zdarzeń w działalności pozaoperacyjnej. Kontynuowaliśmy jednocześnie oszczędności w działalności finansowej dzięki mniejszemu kapitałowi obrotowemu. Zanotowaną stopę podatkową określiłbym z kolei jako poziom naturalny dla naszej grupy – wskazał Michał Rakowski, CFO Grupy Amica.

Wskazał również na istotne zmiany bilansowe.

– Istotny wzrost zapasów wynika z budowania zapasów na sezon. Wracamy do naturalnych poziomów, które dają nam możliwości zabezpieczenia naszych klientów pod względem dostępności. Była to więc sytuacja odmienna wobec roku pandemicznego 2020, gdzie dostępność była zaburzona, a zapasy wyraźnie zmalały. Mamy sytuację płynnościową  bardzo dobrą, a bilans pozwala na duże inwestycje – powiedział Michał Rakowski.

Podtrzymał jednocześnie zamiar wydatków inwestycyjnych w roku 2021 na rekordowym poziomie 150 mln zł. Wśród największych projektów można wskazać na wzrost mocy wytwórczych (około 50 mln zł), digitalizację organizacji i zmianę systemów IT, w tym SAP (około 30 mln zł), rozwój R&D (około 20 mln zł).

W analizie przepływów pieniężnych należy wziąć pod uwagę duże zmiany w sytuacji na przestrzeni roku.

– Cash flow wykazaliśmy lekko ujemny przez zaangażowanie w kapitał obrotowy. Przed rokiem przygotowywaliśmy się do pandemii, która była wielką niewiadomą. W minionym kwartale byliśmy w zupełnie innej sytuacji, w której spłaciliśmy nawet część zobowiązań kredytowych. Przed rokiem wstrzymaliśmy działalność inwestycyjną, teraz kontynuujemy wszystkie projekty. Mamy też wciąż wysoki stan środków pieniężnych – podkreślił CFO Grupy Amica.

Na spotkaniu omówiona została również sytuacja sprzedażowa w poszczególnych regionach handlowych. Najmocniej nominalnie wzrosła sprzedaż w Europie Zachodniej, która odpowiadała już za 45% skonsolidowanych przychodów.

– Największe wzrosty zobaczyliśmy na Zachodzie w Niemczech, które są dla nas od lat największym rynkiem tego regionu. Duży potencjał widzimy we Francji, a w Hiszpanii pracujemy nad wzrostami dzięki marce Fagor. Ruszyliśmy z kampanią marketingową, którą opieramy m.in. na piłce nożnej i współpracy z Atletico Madryt. W pierwszym kwartale potroiliśmy obroty w Hiszpanii i na cały rok 2021 mamy zamierzenia, aby co najmniej potroić sprzedaż roku 2020 – powiedział Michał Rakowski.

W Polsce, gdzie sprzedaż wzrosła o blisko 30%, Amica utrzymuje czołowe pozycje w wielu kategoriach produktowych.

 Rynek polski jest trudny, więc wzrost tym bardziej cieszy. Co więcej, był oparty w dużej części na produktach, na wyrobach z naszej fabryki we Wronkach – wskazał CFO Amiki.

Na Wschodzie dodatnie dynamiki zostały zaobserwowane na wszystkich rynkach poza Rosją, gdzie nie sprzyjała polityka, koncentracja rynku, sytuacja gospodarcza i wysoka baza marca (przygotowania do pandemii). Skandynawia pozostaje stabilna, a rynki południowe zanotowały bardzo wysokie dynamiki wzrostu – był to efekt przesunięcia ożywienia rynkowego po znoszeniu ograniczeń pandemicznych względem Europy Zachodniej.

Wyzwaniami dla całej branży na 2021 rok pozostają ceny stali oraz ceny frachtu czy elektroniki.

– Choć podejmujemy działania optymalizacyjne, szukamy alternatyw, to ogólnie na rynku w sferze produkcyjnej rosną koszty producentów, a w sferze handlowej rosną ceny transportu i towarów kupowanych u dostawców, którzy również doświadczają presji kosztowej. W rezultacie branża podnosi ceny, my również zaanonsowaliśmy podwyżki. Powinny być widoczne w trzecim kwartale – wskazał Michał Rakowski.

Podkreślił również stabilizację dostępności stali, choć jej ceny są wciąż około dwa razy wyższe niż przed rokiem i zapewne szybko nie spadną.

– Najtrudniejszy pod względem dostępności był przełom marca i kwietnia. Wiele fabryk, w tym z branży AGD, musiało zatrzymać produkcję. My poprzez skomplikowane działania operacyjne utrzymaliśmy produkcję. Warto podkreślić, że fabryka we Wronkach działała nieprzerwanie. To nasz duży sukces – powiedział CFO Amiki.

Uczestników spotkania interesowały też perspektywy sprzedażowe na kolejne okresy.

– Analiza II kw. będzie ciekawa, ale trudna, bo przed rokiem drugi kwartał był dotknięty pandemią/ Choć kwartalny spadek był na poziomie 5%, to w samym kwietniu już o 35%, więc naturalnym banchmarkiem staje się rok 2019. Patrząc na porównanie wobec pierwszego kwartału br., to w bieżącym kwartale widać pewne spowolnienie popytu. O ile styczeń i luty były bardzo dobre, klienci uzupełniali zapasy po bardzo dobrym czwartym kwartale zeszłego roku i czekali na otwarcie gospodarek, o tyle w kwietniu i maju to spowolnienie mimo wszystko nie odbiega od naszych założeń. Śledzimy realizację sprzedaży w czerwcu, ale patrząc na zakontraktowane zlecenia to drugi kwartał wydaje się zbliżony do naszych oczekiwań sprzedażowych. Z kolei trzeci i czwarty kwartał będą w naturalny sposób pod wpływem otworzenia turystyki, gastronomii, hotelarstwa. Spodziewamy się jednak, że nie nastąpi takie obniżenie popytu jak niektórzy się spodziewają – wskazał CFO Michał Rakowski.

Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus