NATALIA GORZELNIK, BIZNES24: Zapraszam już naszego gościa, którym jest Filip Granek, prezes XTP (XTPL), czyli spółki, która jest zdecydowaną gwiazdą dzisiejszej sesji. Dzień dobry.
FILIP GRANEK, IXTPL: Dzień dobry.
NG: XTPL zawarło umowę o partnerstwie strategicznym z Manz Asia, czyli producentem zaawansowanych maszyn dla przemysłu półprzewodnikowego ze strukturami operacyjnymi w Tajwanie, ale nie tylko, bo też w Chinach i Indiach. No a ta informacja wywindowała dzisiaj Państwa kurs o prawie 10%. Powiedzmy parę słów więcej o Waszym nowym partnerze i o tym, co właściwie tak w praktyce ta współpraca oznacza dla firmy.
FG: No, przede wszystkim jest to dla nas bardzo dobra wiadomość. Cieszymy się z niej, pracujemy z tym partnerem już od jakiegoś czasu i ogłaszamy dzisiaj istotny kamień milowy w naszej relacji, formalizujemy ją. Jest to część naszej świadomej strategii ekspansji na rynki azjatyckie, którą nie chcemy robić sami i chcemy robić silnymi lokalnymi partnerami, którzy bardzo dobrze znają rynek przede wszystkim produkcji nowoczesnych półprzewodników.
Manz Asia to jest silny gracz, który dostarcza zaawansowane urządzenia do produkcji półprzewodników przede wszystkim w takim segmencie zaawansowanego pakowania, po angielsku advanced packaging, do którego segmentu XTPL celuje i prowadzi w tym obszarze współpracę z dużymi graczami.
I teraz istotą tej relacji jest to, że po pierwsze rozpoczynamy od uruchomienia wspólnie centrum innowacji, takiego demo center w Tajwanie, blisko Tajpej, w którym wspólnie będziemy realizowali projekty dla naszych klientów z Tajwanu i z regionu.
Więc to jest pierwsze zbliżenie się do rynku z naszą technologią wraz z silnym partnerem. A w drugim kroku spodziewamy się, że te testy i te demonstracje dla klientów doprowadzą do przemysłowych wdrożeń i wtedy wspólnie będziemy budowali maszyny przemysłowe.
NG: Panie prezesie, postawię na momencik kropkę i wtrącę się z kolejnym pytaniem, bo ta współpraca nieco przypomina działania, funkcje, jakie miało spełniać centrum demonstracyjno-sprzedażowe w Bostonie. No a w Stanach, jak sami Państwo przyznaliście, pojawiły się perturbacje i filia na razie nie przełożyła się na sukces, to może co się dzieje i jak idzie albo nie idzie w Stanach Zjednoczonych?
FG: No, przede wszystkim nasz model w Stanach Zjednoczonych jest trochę inny niż tutaj wybraliśmy na Tajwan. W Stanach Zjednoczonych otworzyliśmy swoją zależną spółkę XTPL Incorporated z oddziałem, z biurem w Bostonie, z naszym własnym centrum demonstracyjnym. I to pozwala nam pracować z klientami w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie, czyli w Ameryce Północnej.
To centrum już praktycznie w pierwszym roku swojego działania osiągnęło swój lokalny break even swojej działalności, więc w tym sensie spełnia nasze oczekiwania i dostarczamy maszyny do klientów amerykańskich.
Ale rzeczywiście rok 2025 był wolniejszy. Mieliśmy duże zawirowania związane najpierw z pewną niejasnością na rynku taryf czy ceł importowych. Później mieliśmy też część projektów wewnętrznych amerykańskich, zatrzymywanych przez działania tego departamentu DOGE, który wewnętrzne oszczędności miał wprowadzić do wydatków administracji amerykańskiej, przez co część naszych klientów też nie dostała swoich zakontraktowanych niejako środków publicznych. To nam się przesunęło troszeczkę w pipeline.
No, a na koniec roku mieliśmy jeszcze government shutdown, który też nie pomógł w trakcji, zwłaszcza z tymi klientami amerykańskimi, którzy są współfinansowani z publicznych pieniędzy. Więc to był turbulentny rok, ale perspektywy są dobre i kontynuujemy nasze działania biura bostońskiego. Natomiast ten kontrast do strategii azjatyckiej jest taki, że w Azji nie chcemy sami robić tego. Chcemy to robić z lokalnym partnerem, który rozumie lokalny rynek, rozumie kulturę, rozumie tę geografię, jest blisko tych klientów, do których celujemy. Stąd uważamy, że to się bardziej sprawdzi w Tajwanie, właśnie ta formuła partnerstwa z graczem Manz Asia.
NG: A jeszcze trzeba zaznaczyć, że w Azji macie Państwo już konkretne sukcesy. W ubiegłym roku rozpoczęliście realizację pierwszych dużych kontraktów z producentami wyświetlaczy w Chinach. Kiedy, Panie prezesie, dowiemy się o kolejnym wdrożeniu przemysłowym?
FG: Pierwsze wdrożenie w Chinach, dla nas potężny kamień milowy, realizujemy je już od blisko roku. Nasze urządzenia są na linii produkcyjnej i dotykają końcowego produktu, który już wychodzi do w cudzysłowie supermarketów tak, że dla nas to wielki przełom. I to przekłada się na pozytywne relacje z innymi partnerami, z którymi współpracujemy. To uwiarygadnia naszą technologię, uwiarygadnia nasze rozwiązanie i nie wykluczamy w tym roku jeszcze jednego, co najmniej wdrożenia oprócz kontynuacji tego projektu chińskiego.
NG: Jeszcze zaglądając w raport. Tam wspomnieliście o problemach płynnościowych. Na jakie źródła dalszego finansowania Państwo się zdecydujecie? No i kiedy, tak pytając wprost, firma przestanie przepalać gotówkę, a zacznie przynosić zyski? To jeszcze tak a propos przesunięcia strategii, co też zmartwiło w zeszłym roku inwestorów.
FG: Tak, rzeczywiście nasz okres realizacji strategii wydłużył się z uwagi na wolniejsze niż początkowo zakładaliśmy tempo rozwoju tego pierwszego wdrożenia przemysłowego. Wyciągnęliśmy z tego wnioski i te procesy jednak idą dłużej, niż zakładaliśmy, one idą do przodu, nasza technologia zyskuje akceptację. Jednak ta krzywa adopcji jest troszeczkę bardziej płaska niż my zbyt optymistycznie zakładaliśmy jeszcze dwa lata temu, publikując pierwszą generację naszej strategii.
Tak, że strategia się wydłuża i w związku z tym wydłużeniem strategii była zidentyfikowana luka kapitałowa. My dzisiaj jesteśmy w procesie przygotowań do emisji nowych akcji, co ogłaszaliśmy przed nami walne zgromadzenie, które, liczymy, zaakceptuje wniosek zarządu o emisję nowych akcji, a oprócz tego prowadzimy równolegle procesy pozyskania finansowania dłużnego od takich jednostek emisyjnych, jak na przykład Europejski Bank Inwestycyjny czy tego typu jednostki. Oraz również aplikujemy o dotacje B+R, które pomogło nam pozyskać finansowanie zewnętrzne.
Ale na końcu, tak jak pani zauważyła, najważniejsze jest pozyskanie samodzielności, niezależności finansowej firmy poprzez kontrakty z klientami. To jeszcze nie będzie rok 2026, ale spodziewamy się, że już bliżej końca roku 2027 będziemy się zbliżali do break even. I ta nasza długa inkubacja technologii i żmudne wchodzenie na międzynarodowe rynki z przełomową, trudną, ale przełomową technologią, która jest globalnie konkurencyjna, zacznie być widoczne też po stronie rosnących przychodów i rentowności spółki.
NG: I ja się wtrącę, ale nie powiedzieliśmy, ale Pan prezes się łączy z nami z Monachium, z targów LOPEC, najważniejszych targów tego typu dla branży. Pytanie co tam Państwo pokazujecie? Czy pokazujecie już DPS+, nie wiem, czy zdążymy opowiedzieć o tym rozwiązaniu i jak zainteresowanie?
FG: Tak dzisiaj, dzisiaj tak naprawdę te targi się zaczynają. To jest bardzo duże wydarzenie dla elektroniki drukowanej. Ja miałem bardzo dużą przyjemność być prelegentem otwierającym całą konferencję, więc to też duże wyróżnienie i zauważenie przez branżę naszego sukcesu przechodzenia z technologią, jak ja to mówię, from lab to fab, czyli z laboratorium do fabryki w Chinach. A od jutra uruchamiają się też targi, więc przed nami mnóstwo zaplanowanych wizyt i dyskusji z partnerami, więc cieszymy się na ten intensywny czas w Monachium.
NG: A my trzymamy kciuki. Moim i Państwa gościem był Filip Granek, prezes XTPL. Dziękuję bardzo za spotkanie.
FG: Dziękuję za zaproszenie do rozmowy.
Automatyczna transkrypcja rozmowy prowadzonej na antenie Biznes24