Wartość globalnego rynku wojskowych dronów osiągnie 109,22 mld USD do 2031 roku, a rynek systemów antydronowych (C-UAS) przekroczy 14,5 mld USD do 2030 r. – wynika z danych firmy analitycznej Markets&Markets. Użyciu dronów to już nie tylko domena wojny w Ukrainie oraz na Bliskim Wschodzie. W odpowiedzi na gwałtowny rozwój i masowe wykorzystanie bezzałogowców m.in. w Azji, Afryce i Ameryce Południowej, DFH (DEFENCEH) rozwija zintegrowane ekosystemy zwalczania dronów.
Globalny teatr działań wojennych przeszedł w latach 2023–2026 nieodwracalną transformację. Najnowsze dane operacyjne pokazują, że drony uderzeniowe, FPV i amunicja krążąca przestały być wyłącznie domeną wojny rosyjsko – ukraińskiej, stając się podstawowym uzbrojeniem armii oraz sił nieregularnych na niemal wszystkich kontynentach. Wobec tej eksplozji zagrożeń rynek systemów antydronowych (C-UAS) przeżywa historyczny boom, rosnąc w tempie 26,5% rocznie.
– Granica między konfliktem konwencjonalnym a wojną asymetryczną przestaje istnieć. Precyzyjne uderzenie, zarezerwowane dotychczas dla regularnych armii, jest dziś w zasięgu rebelii i sił nieregularnych od Mjanmy po Amerykę Południową. Tradycyjne systemy obrony powietrznej nie były projektowane na zagrożenie tak masowe i tak tanie. Bez zaawansowanej tarczy antydronowej celem może stać się zarówno pojedynczy pojazd, jak i każdy element infrastruktury krytycznej – podkreśla Łukasz Gmys, Prezes Zarządu Defence.Hub.
Ewolucja pola walki w liczbach
Analiza działań zbrojnych z lat 2023–2026 jednoznacznie obala tezę, że wojna dronowa toczy się wyłącznie na terenie Ukrainy. W skali globalnej doszło do radykalnej zmiany taktyki:
- Załamanie barier kosztowych (Cost-per-Strike): Średni koszt przeprowadzenia pojedynczego ataku spadł do zaledwie 300–900 USD za maszynę uderzeniową typu dron FPV. Budżet jednego tradycyjnego czołgu pozwala dziś na przeprowadzenie kilkunastu tysięcy precyzyjnych nalotów.
- Przesunięcie od zwiadu do ataku: W 2023 roku ponad 70% dronów w lokalnych konfliktach służyło wyłącznie do obserwacji. Obecnie ponad 80% maszyn w strefach walk to drony uderzeniowe, FPV kamikaze oraz platformy zrzutowe.
- Gigantyczny skok użycia dronów: Liczba ataków przeprowadzonych za pomocą dronów wzrosła 115-krotnie (o 11 500%) w latach 2018–2025. W tym czasie aż 565 różnych grup zbrojnych przeprowadziło co najmniej jeden atak z użyciem drona – wynika z raportu Global Peace Index 2026 przygotowanego przez The Institute for Economics & Peace.
- Drastyczne skrócenie czasu ataku (Target-to-fire): Sztuczna inteligencja radykalnie przyspieszyła prowadzenie działań zbrojnych. Czas od namierzenia celu do oddania strzału spadł z około jednego dnia w przypadku pocisków manewrujących w latach 90., do zaledwie 5 sekund przy wykorzystaniu systemów autonomicznych stosowanych m.in. w Ukrainie i Iranie – wskazują autorzy raportu Global Peace Index 2026.
Globalny przegląd teatrów działań – kontekst i skala konfliktów poza Ukrainą i Iranem
1. Afryka
Kontynent afrykański stał się jednym z najbardziej zaawansowanych poligonów operacyjnych dla systemów bezzałogowych, gdzie technologia ta redefiniuje konflikty o zróżnicowanym podłożu politycznym:
- Sudan (Wojna Sił Rządowych SAF z Rebelią RSF): Wybuchła w kwietniu 2023 roku krwawa walka o władzę między oficjalną armią państwową pod wodzą gen. Burhana (SAF) a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wspierania (RSF) przerodziła się w jeden z najtragiczniejszych konfliktów humanitarnych XXI wieku. Drony stały się tu kluczowym elementem przełamywania impasu pozycji obronnych. Zużycie dronów taktycznych szacuje się na 1000–3000 sztuk rocznie. Dodatkowo obie strony operują rozwiniętą flotą od 30 do 60 ciężkich dronów bojowych klasy MALE (Medium Altitude Long Endurance), takich jak tureckie Bayraktar TB2, irańskie Mohajer-6 czy chińskie Wing Loong.
- Region Sahelu (Mali, Burkina Faso, Niger) i Azawad: Po serii wojskowych przewrotów ustrojowych i wymuszonym wycofaniu wojsk zachodnich, lokalne junty wojskowe podjęły walkę z ugrupowaniami dżihadystycznymi oraz tuareskimi rebeliantami z Azawadu (zrzeszonymi w strukturach FLA). W tym starciu dochodzi do bezpośredniej asymetrii technologicznej: armie państwowe stosują flotę dziesiątek maszyn TB2 do uderzeń z powietrza, podczas gdy Tuaregowie odpowiedzieli wdrożeniem setek dronów FPV oraz zaawansowanych dronów sterowanych światłowodem. Rozwiązanie to zapewnia im całkowitą odporność na stosowane przez junty rosyjskie systemy zagłuszania radiowego.
- Demokratyczna Republika Konga (DRK): Odsłona trwającego konfliktu w bogatej w surowce naturalne prowincji Kiwu Północne koncentruje się na walce rządu w Kinszasie z rebelią M23, która wspierana jest bezpośrednio przez sąsiednią Rwandę. Wojska rządowe wdrożyły do operacji bojowych ciężkie, chińskie drony uderzeniowe CH-4. Z kolei rebelianci z M23 zaadaptowali na masową skalę setki tanich dronów komercyjnych, wykorzystując je jako zaawansowane, cyfrowe punkty obserwacji i naprowadzania dla własnej artylerii.
2. Azja
- Pogranicze Afgańsko-Pakistańskie: Rejon wzdłuż spornej linii granicznej (Linii Duranda) jest miejscem permanentnych napięć polityczno-wojskowych między regularną armią Pakistanu, afgańskimi talibami oraz bojownikami z ugrupowania Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP). Skala operacji powietrznych szacowana jest obecnie na ponad 800 uderzeń rocznie. Pakistan aktywnie wykorzystuje do ochrony granic oraz eliminacji celów swoje zaawansowane drony wojskowe klasy Shahpar. W odpowiedzi bojownicy TTP przeprowadzają setki skoordynowanych ataków z użyciem dronów FPV, celując bezpośrednio w pakistańskie posterunki graniczne i infrastrukturę wojskową.
- Granica Indyjsko-Pakistańska: Trwający od dekad spór terytorialny mocarstw nuklearnych o region Kaszmiru wymusił przeniesienie rywalizacji do tzw. szarej strefy na Linii Kontroli (LoC), by uniknąć ryzyka otwartej eskalacji jądrowej. Notuje się tu tysiące lotów bojowych rocznie. Drony służą jako narzędzie "przemytu taktycznego" (zrzuty broni i amunicji dla bojowników), a także do mapowania luk w obronie przeciwlotniczej przeciwnika. Trzon floty Indii stanowią systemy izraelskie (IAI Searcher, Heron, Harpy, Harop). Co istotne, indyjskie siły specjalne z powodzeniem wykorzystują polską amunicję krążącą Warmate (Grupa WB), która wykazuje pełną skuteczność w warunkach silnego zagłuszania sygnału GPS przez Pakistan. Pakistan opiera obronę na ponad tysiącu maszyn pozyskanych z Chin i Turcji.
- Mjanma (Birma): W krwawej wojnie domowej opozycyjne Ludowe Siły Obrony (PDF) stworzyły "lotnictwo dla ubogich", wykonując ponad 14 000 misji uderzeniowych rocznie przy użyciu zmodyfikowanych heksakopterów rolniczych i dronów FPV przeciwko juncie wojskowej.
4. Bliski Wschód
- Jemen. W Jemenie (przede wszystkim w wykonaniu wspieranego przez Iran ruchu Huti / Ansar Allah) skala użycia dronów ma charakter unikalny na skalę światową. To przypadek, w którym lokalna grupa zbrojna, dzięki masowemu transferowi technologii z zewnątrz, zbudowała bezzałogowy arsenał o znaczeniu strategicznym i globalnym, zdolny do paraliżowania międzynarodowego handlu. W 2026 roku skala użycia w Jemenie dzieli się na trzy kluczowe obszary i liczona jest w tysiącach sztuk: amunicja krążąca dalekiego zasięgu (Ataki Strategiczne), bezzałogowe łodzie nawodne (Drony Morskie - USV), taktyczne drony zrzutowe i FPV (Wojna Wewnętrzna)
5. Ameryka Południowa
- Potężne syndykaty narkotykowe (m.in. PCC, Tren de Aragua) oraz dysydenci FARC wdrożyli tysiące dronów do przemytu i inwigilacji sił porządkowych. W samej Kolumbii liczba ataków zrzutowych z użyciem ładunków wybuchowych wzrosła do ponad 300 incydentów rocznie.
Tarcza na miecz – odpowiedź rynkowa C-UAS
Wraz z wejściem do służby dronów sterowanych światłowodem oraz maszyn z autonomicznym naprowadzaniem wizyjnym opartym na AI klasyczne rozwiązania walki elektronicznej nie są już wystarczające. Rynkowym priorytetem stały się systemy wielowarstwowe o niskim koszcie neutralizacji, łączące rozpoznanie multisensoryczne z efektorami kinetycznymi. Coraz częściej wymienia się w tym kontekście również broń energetyczną — laserową i mikrofalową.
— Największym wyzwaniem technologicznym 2026 roku jest przełamanie dominacji dronów. Gdy wrogie maszyny przestają korzystać z sygnału GPS i łączności radiowej, dotychczasowe metody zakłócania przestają być skuteczne. Punktem wyjścia musi być więc skuteczne wykrycie i klasyfikacja celu niezależne od kanału sterowania. W Defence.Hub budujemy MACS: autonomiczny system antydronowy, który wykrywa cel z wykorzystaniem wielu sensorów i neutralizuje go w trybie autonomicznym lub pod nadzorem operatora. Równolegle rozwijamy kolejne warstwy systemu. Naszym celem jest „ekonomiczna tarcza”, w której koszt neutralizacji zagrożenia jest niższy niż koszt samego drona — zaznacza Łukasz Grzybowski, Członek Zarządu i Dyrektor ds. Technologii w Defence.Hub.