Grudzień zbliża się szybciej, niż się wydaje, a dział marketingu znowu zostaje z pytaniem, co w tym roku trafi na biurka klientów. Kosz prezentowy wciąż wygrywa z gadżetami reklamowymi, bo daje się dopasować do budżetu i charakteru firmy, a przy okazji nie ląduje w szufladzie razem z kolejnym długopisem. Problem w tym, że dobrze skomponowany zestaw to nie przypadkowy zestaw produktów wrzuconych do pudełka, tylko przemyślana kompozycja, przy której każdy etap, od doboru produktów po ostatnią wstążkę, wpływa na to, jak prezent zostanie odebrany.
Zacznij od okazji, nie od produktów
Zanim ktokolwiek w firmie zacznie przeglądać katalogi ze słodyczami, warto ustalić, po co ten prezent w ogóle powstaje. Inny zestaw sprawdzi się jako podziękowanie za roczną współpracę, inny przy powitaniu nowego kontrahenta, a jeszcze inny na świąteczny box dla stu odbiorców naraz. Okazja determinuje ton całości: świąteczny kosz może zawierać pierniki i korzenne dodatki, natomiast upominek z okazji podpisania umowy lepiej wypada w bardziej stonowanej, biznesowej formie.
Drugim pytaniem jest budżet na sztukę. Firmy, które obdarowują kilkudziesięciu kontrahentów naraz, zwykle celują w przedział 100–200 zł, żeby gest był odczuwalny, ale nie przesadny. Przy kluczowych klientach budżet potrafi być wyraźnie wyższy, a wtedy sensowniej wypada mniejsza liczba naprawdę dopracowanych zestawów niż masówka. Warto ustalić te widełki przed rozpoczęciem zakupów, bo bez tego łatwo przepłacić za drobiazgi albo, odwrotnie, wysłać coś, co nie oddaje wagi relacji z klientem.
Dobór zawartości pod odbiorcę i branżę
Najbezpieczniejszy punkt wyjścia to produkty spożywcze wysokiej jakości: dobra kawa, herbata w liściach, rzemieślnicze czekoladki albo nalewka, jeśli relacja z klientem na to pozwala. Taki zestaw trafia praktycznie do każdego, bo nie wymaga znajomości hobby odbiorcy. Jeśli jednak coś wiesz o kliencie, na przykład lubi wino albo prowadzi biuro, w którym docenią designerski kubek termiczny, warto to wykorzystać. Trafiony detal zapamiętuje się dłużej niż sam fakt otrzymania prezentu.
Osobna kategoria to zestawy prezentowe dla klienta, które z założenia mają wyglądać elegancko, a nie reklamowo. Gadżety z logo owszem, budują świadomość marki, ale nadmiar nadruków potrafi zepsuć odbiór całości. Sprawdza się zasada: jeden subtelny akcent z brandingiem, reszta produktów mówi sama za siebie jakością.
Warstwy i układ, czyli technika, o której się zapomina
Sam wybór produktów to połowa sukcesu. Druga połowa to sposób ich ułożenia. Cięższe i większe elementy, na przykład butelkę wina czy puszkę z herbatą, umieszcza się na dole lub z tyłu kompozycji. Lżejsze i bardziej dekoracyjne produkty, jak czekoladki czy świeca, trafiają na wierzch. Pomiędzy nimi warto zostawić miejsce na wypełniacz – bibułkę, papierową rafię albo drewniane wiórki – który stabilizuje całość i nadaje jej estetyczny, gęsty wygląd.
Kolorystyka też ma znaczenie. Kosz złożony z produktów w przypadkowych, krzyczących opakowaniach wygląda chaotycznie, nawet jeśli zawartość jest wartościowa. Trzymanie się jednej lub dwóch tonacji kolorystycznych, zgodnych z porą roku albo identyfikacją firmy, od razu podnosi jakość wizualną. To jeden z tych detali, które klient rzadko nazwie wprost, ale które podświadomie wpływają na to, czy prezent wygląda profesjonalnie, czy naprędce sklejony.
Personalizacja, która robi różnicę
Ręcznie napisany bilecik z życzeniami albo choćby krótka, spersonalizowana notka potrafi zmienić odbiór całego prezentu. To element, który kosztuje firmę dosłownie kilka minut, a odbiorca pamięta go najdłużej. Jeśli budżet i skala zamówienia na to pozwalają, personalizacja opakowania pod kolorystykę marki dodatkowo wzmacnia efekt.
Przy większych wolumenach, gdy trzeba obdarować kilkadziesiąt lub kilkaset osób naraz, samodzielne komponowanie każdego kosza z osobna przestaje mieć sens logistyczny. Wtedy dobrym rozwiązaniem są gotowe kosze prezentowe dla firm, przygotowane w kilku wariantach cenowych, które zachowują spójność, ale nie wymagają ręcznego pakowania setek pudełek.
Ostatni etap: opakowanie
Nawet najlepiej dobrana zawartość traci na sile, jeśli końcowe opakowanie wygląda niedbale. Przezroczysta folia celofanowa albo elegancki papier, przewiązane wstążką w tonie pasującym do reszty, zamykają kompozycję i sprawiają, że pierwsze wrażenie jest dokładnie takie, na jakim firmie zależy. W tym miejscu warto zajrzeć na https://good-box.pl/, gdzie ten etap traktuje się jako integralną część zestawu, nie dodatek na końcu.
Dobrze skomponowany kosz prezentowy nie musi być drogi ani skomplikowany. Wystarczy jasno określona okazja, produkty dopasowane do odbiorcy, przemyślany układ i staranne wykończenie. Reszta to już kwestia tego, ile czasu firma chce w to zainwestować samodzielnie, a ile woli oddać w ręce kogoś, kto robi to na co dzień i wie, na jakim etapie najczęściej popełniane są błędy psujące cały efekt.