British Automotive Holding (BAH (BAHOLDING)) podtrzymuje plan wypłaty dywidendy, niezależnie od sytuacji związanej z wypowiedzeniem umowy importerskiej z Jaguar Land Rover (JLR), poinformował prezes Mariusz Książek.

"W kwestii wypłaty dywidendy - wszystko zostaje utrzymane. Ta sytuacja nie ma wpływu na nasze wcześniejsze decyzje w tej sprawie. Wejdziemy zaraz w tryb negocjacji z JLR, liczymy na nasze umocnienie pozycji liderskiej" - powiedział Książek podczas spotkania z dziennikarzami. 

Wiceprezes Arkadiusz Miętkiewicz również potwierdził, że spółka chce utrzymać wypłatę dywidendy na poziomie do 80% zysku netto.

Książek zapewnił także, że nie zamierza podejmować w obecnej sytuacji decyzji o charakterze inwestycyjnym jako główny udziałowiec BAH.

"Jako udziałowiec podchodzę do moich inwestycji długoterminowo, ta sytuacja nie jest tragedią - po prostu będziemy rozwijać się jako podmiot motoryzacyjny" - dodał prezes.

Wczoraj BAH podał, że JLR wypowiedziało umowę importerską między JLR a British Automotive Polska, wchodzącą w skład grupy kapitałowej BAH. Zgodnie z treścią wypowiedzenia umowa, na mocy której British Automotive Polska pełni rolę generalnego importera marek Jaguar i Land Rover w Polsce, przestanie obowiązywać 1 sierpnia 2020 roku.

British Automotive Holding to generalny importer, wyłączny przedstawiciel na Polskę oraz diler samochodów Jaguar, Land Rover i Aston Martin. W ciągu ponad 15 lat działalności na rynku motoryzacyjnym spółka sprzedała na polskim rynku ponad 14 tys. samochodów. Spółka od 2008 r. jest notowana na rynku głównym GPW.