Prawie każdy inwestor, wykorzystujący analizę fundamentalną, używa wskaźników pomagających ocenić kondycję biznesu. Na świecie wymyślono ich wiele i sporo z nich znajdziesz na profilu każdej spółki (zakładka ANALIZA FINANSOWA > WSKAŹNIKI).

Ostatnio, do grupy wskaźników rentowności, zdecydowaliśmy się dodać wskaźnik ROIC (ang. Return on Invested Capital). ROIC ma pokazać efektywność biznesu firmy - czyli ile firma zarabia na zaangażowanym kapitale (niezależnie od tego czy jest to kapitał akcyjny czy dłużny).

Przy liczeniu wskaźnika wykorzystujemy formułę:

ROIC = EBIT / zainwestowany kapitał

Innymi słowy dzielimy zysk operacyjny z czterech ostatnich kwartałów przez sumę kapitału własnego oraz długu netto (dług netto to zadłużenie finansowe spółki pomniejszone o gotówkę).

Dlaczego ROIC? Z jednej strony znacznie popularniejszy zwrot na kapitale własnym, czyli ROE (ang. Return on Equity) nie uwzględnia zadłużenia. Prowadzi to do sytuacji, w której spółka korzystająca z dźwigni finansowej ma lepsze (wyższe) ROE od podobnej ale niezadłużonej firmy. Wprawdzie nie ma nic złego w długu, ale w tej sytuacji trudno wykorzystać ROE do wychwycenia atrakcyjnych biznesów bez dodatkowej analizy zadłużenia. Z drugiej strony klasyczny ROE wykorzystuje w formule obliczeniowej zysk netto. A ta pozycja bywa bardzo zmienna, gdyż obciąża ją nie tylko koszt finansowania czy stopa podatkowa, ale również wydarzenia o charakterze jednorazowym, czasami niewiele mające wspólnego z podstawową działalnością. W efekcie wskaźnik oparty na zysku netto, może dać zniekształcony obraz biznesu. Trzeci powód, który rozwiniemy przy innej okazji to tempo rozwoju firmy, które w długim terminie zbiega właśnie do wieloletniego zwrotu z zaangażowanego kapitału.

Oczywiście ROIC, jak każdy inny parametr, może przyjmować wartości charakterystyczne dla danej branży. Poniżej znajduje się wykres pokazujący jak kształtował się ROIC dla amerykańskich branż (źródło Michael Porter HBR 2008, Five competitive forces).

Nie może być wielkim zaskoczeniem fakt, iż niektóre sektory jak farmaceutyki czy software notują bardzo wysokie ROIC. To oczywiście prowokuje pytanie czy wszyscy inwestorzy powinni automatycznie kupować spółki o największym ROIC? Krótka odpowiedź to NIE, a powodów jest kilka :

  1. Warto sprawdzić, czy ten wysoki ROIC uda się utrzymać w przyszłości; czy nie mamy do czynienia z spółką cykliczną lub firmą w zyskownej, ale nie wzrostowej niszy.
  2. Trzeba rozważyć ryzyko danej spółki/branży; sieć sklepów spożywczych może być mniej ryzykowna od producenta gier.
  3. Po trzecie i dla wielu najważniejsze pytanie to wycena: z reguły firmy o wysokim ROIC są tak drogie, że inwestorzy powinni zachować czujność.

Popatrzmy teraz dokładniej na wycenę firm. Inwestorzy często twierdzą, że spółki które mają wysokie wskaźniki C/Z (lub inne popularne wskaźniki wyceny rynkowej), charakteryzują się wysokim tempem wzrostu. Szybki wzrost jest uzasadnieniem wysokiej wyceny. Dodajmy, że gdy popatrzymy nawet na proste modele (np. model dywidendowy Gordona) to oczywiście jest matematycznie uzasadnione, że im większy wzrost tym wyższa wycena. Teraz spójrzmy na firmę przez okulary ROIC, czyli efektywności kapitału. W skrócie mówiąc firma, która ma lepszą efektywność (wyższy ROIC) może więcej wypłacić akcjonariuszom, bo z reguły potrzebuje mniej kapitału na dalszą działalność. Gdy popatrzymy na światowe przykłady to okaże się, że firmy wysoko wycenione, nie tylko szybko rosną, ale i mają wysoki ROIC.

A zatem w dłuższej perspektywie warto zwracać uwagę na firmy o wysokim ROIC. Badania z rynków USA pokazują, że około 60% wartości amerykańskich firm jest wyjaśniania poprzez efektywność kapitału, którą pokazuje ROIC. Wysoka wycena firmy w dłuższym okresie czasu bez dobrego ROIC jest oczywiście możliwa, ale tylko w specyficznych wypadkach. Firma pracująca nad nowym lekiem, super grą albo spółka odkrywająca ropę będą należeć do tej kategorii.

Wracając na nasze podwórko. Możesz policzyć ROIC dla każdej spółki, korzystając z danych zawartych na jej profilu. Wartość kapitału własnego (my bierzemy kapitał własny akcjonariuszy jednostki dominującej) znajdziesz w bilansie (np. tu dla spółki AMBRA), a zadłużenie finansowe netto we wskaźnikach zadłużenia (np. tu dla Ambry). Zysk operacyjny to pozycja, którą znajdziesz w rachunku wyników (np. tu dla AMBRA). Ważne, by brać dane za ostatnie 4 kwartały, czyli w układzie danych rocznych). Jeśli nie chcesz tego liczyć na piechotę, możesz znaleźć ROIC w zakładce wskaźniki rentowności na profilu każdej spółki (np. tu dla naszego przykładu). Jednak dostęp do niej mają jedynie użytkownicy korzystający z pakietu Biznesradar Premium. Dodatkowo mogą oni dodać ROIC jako kryterium przeglądania spółek w skanerze akcji,co znakomicie upraszcza selekcję spółek i powtarzanie tej operacji w czasie.

Obecnie wśród spółek o kapitalizacji większej niż 250 mln zł znajdziemy 142 z ROIC powyżej zera. Zwrot z zaangażowanego kapitału powyższej 10% ma 79 firm. Natomiast granicę 20% pokonuje jedynie 25 z nich. Dodajmy dla porządku, że w tym gronie nie ma np. CDR (CDPROJEKT). Firma jest dopiero przed premierą najnowszej gry i po premierze jej ROIC na pewno wzrośnie. Ale „łapie się” np. 11B (11BIT).

Zachęcamy do analizowania spółek pod kątem ROIC szczególnie tych z Was, których interesuje inwestowanie na dłuższy termin (np. dywidendowe). My oczywiście będziemy wykorzystywać ROIC przy analizach spółek zamieszczanych przez Biznesradar.