Cerrad i CNG (NOWAGALA) zawarły umowy, które przewidują, że Cerrad będzie sprzedawać produkty giełdowej spółki, a jednocześnie zleci jej produkcję części własnych wyrobów. Pozwoli to zwiększyć przychody Ceramiki Nowej Gali oraz zagospodarować część jej niewykorzystywanych mocy wytwórczych.

Obie spółki przyznają jednocześnie, że jest to rozwiązanie przejściowe, mające na celu poprawę płynności Ceramiki Nowej Gali. Nie rozwiązuje natomiast problemu trwale nierentownej działalności Ceramiki Nowej Gali w dotychczasowym modelu jej funkcjonowania, ani konieczności spłaty kredytów bankowych. Rozwiązaniem docelowym jest restrukturyzacja i integracja działalności Ceramiki Nowej Gali z biznesem Cerradu. Te działania są jednak obecnie blokowane przez kilku akcjonariuszy mniejszościowych Ceramiki Nowej Gali.

Zgodnie z zawartymi umowami, Cerrad będzie oferować produkty Ceramiki Nowej Gali i jej spółki zależnej – Ceramiki Gres – w swoich kanałach sprzedaży. Będzie też zlecać giełdowej spółce produkcję płytek pod marką Cerrad. Ceramika Nowa Gala od dłuższego czasu notuje bowiem spadek przychodów, a jednocześnie posiada znaczące, niewykorzystane moce produkcyjne.

– Cerrad współpracuje z dużo większą grupą klientów niż Ceramika Nowa Gala, w szczególności na rynkach zagranicznych, dzięki czemu może zapewnić naszej grupie wzrost sprzedaży. Dodatkowo, zlecając produkcję własnych wyrobów Ceramice Nowej Gali, w większym stopniu zagospodarujemy posiadane moce wytwórcze, co powinno przełożyć się na obniżkę jednostkowych kosztów produkcji – wskazał Mariusz Mądry, członek zarządu Ceramiki Nowej Gali.

Umowy zostały zawarte na okres 6 miesięcy. Przedstawiciele obu firm nie kryją, że jest to rozwiązanie przejściowe, mające na celu poprawę płynności Ceramiki Nowej Gali. Stanowi pewnego rodzaju „kroplówkę” dla giełdowej spółki, która od dłuższego czasu znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej i notuje wielomilionowe straty. Poniesiona w okresie pierwszych trzech kwartałów 2019 r. skonsolidowana strata netto Ceramiki Nowej Gali przekroczyła 12 mln zł przy przychodach ze sprzedaży na poziomie niespełna 115 mln zł (spadek o 4% r/r). Skumulowana strata netto za lata 2016-2018 sięgnęła przeszło 35 mln zł. Wynik finansowy za 2019 rok będzie dodatkowo obciążony istotnymi odpisami z tytułu utraty wartości aktywów (zgodnie z szacunkami zarządu, jednostkowy wynik Ceramiki Nowej Gali – kwotą 88,8 mln zł, a jednostkowy wynik Ceramiki Gres – kwotą 18,5 mln zł). Złamane zostały ponadto warunki (tzw. kowenanty) umów kredytowych.

Łączna wartość kredytów i pożyczek grupy Ceramiki Nowej Gali na koniec września 2019 r. wynosiła blisko 35 mln zł. Największym wierzycielem grupy jest ING Bank Śląski. W styczniu br. Ceramika Gres zawarła kolejny aneks do umowy z ING Bankiem Śląskim, który odroczył spłatę zaciągniętego w tym banku kredytu o pół roku, do końca lipca br. Bank ponownie zwiększył jednak oprocentowanie kredytu, a kwota udostępnionego limitu finansowania będzie sukcesywnie obniżana – z 22,5 mln zł w momencie zawarcia aneksu do 18,5 mln zł na koniec lipca. Do tego czasu bank oczekuje przedstawienia ostatecznego planu spłaty całości zadłużenia.

– Zyskaliśmy kilka miesięcy, które dzięki współpracy z Cerradem będzie nam łatwiej przetrwać. Potrzebne są jednak głębsze i pilne działania restrukturyzacyjne. Funkcjonowanie Ceramiki Nowej Gali w dotychczasowej formule wyczerpało się, jest bowiem trwale nierentowne. Nie zapewni również wystarczających środków na spłatę kredytów – stwierdził Mariusz Mądry.

Pod koniec listopada 2019 r. zarząd Ceramiki Nowej Gali zaprezentował plan działań, który zakłada, że Cerrad odkupi od spółki zorganizowaną część przedsiębiorstwa (oraz całe przedsiębiorstwo Ceramiki Gres), obejmujące działalność produkcyjną, sprzedażową i dystrybucyjną. Pozwoli to kontynuować produkcję w zakładach w Końskich i Kopaninach należących obecnie do grupy Ceramiki Nowej Gali i tym samym uratować miejsca pracy. Ceramika Nowa Gala i Ceramika Gres pozyskają natomiast środki, które w pierwszej kolejności zostaną przeznaczone na pełną spłatę ich kredytów. Dzięki tym działaniom spółka uniknie masowych zwolnień pracowników, które niewątpliwie groziłyby Ceramice Nowej Gali w przypadku ziszczenia się scenariusza niewypłacalności.

W celu zapewnienia, że planowana transakcja odbędzie się na warunkach rynkowych, przy poszanowaniu uzasadnionych interesów wszystkich akcjonariuszy, zarząd Ceramiki Nowej Gali zatrudnił renomowanego doradcę finansowego z tzw. wielkiej czwórki – firmę Deloitte – do sporządzenia tzw. fairness opinion. Łączna minimalna cena sprzedaży aktywów spółki została ustalona na 68 mln zł, co odpowiada górnemu pułapowi przedziału wartości godziwej określonemu przez Deloitte.

Do przeprowadzenia transakcji potrzebna była również zgoda walnego zgromadzenia akcjonariuszy Ceramiki Nowej Gali. Stosowna uchwała została podjęta w grudniu ub.r., jednak została ona oprotestowana przez kilku akcjonariuszy mniejszościowych, a sąd nakazał wstrzymanie wykonania uchwały do czasu rozpatrzenia protestów.

– Protesty akcjonariuszy mniejszościowych blokują przeprowadzenie proponowanej restrukturyzacji Ceramiki Nowej Gali, która jest konieczna. Akcjonariusze ci nie przedstawili natomiast alternatywnych propozycji naprawczych. Uważamy zatem, że kierują się jedynie własnym partykularnym interesem, ze szkodą dla spółki. Blokowanie wykonania uchwały walnego zgromadzenia odbieramy jako próbę nacisku na Cerrad, aby odkupił należące do nich akcje po wyższej cenie, niż oferowana wszystkim dotychczasowym akcjonariuszom w niedawnych publicznych wezwaniach – powiedział Paweł Bąk, prezes Cerradu.

W wyniku pierwszego wezwania, przeprowadzonego w październiku ub.r., Cerrad nabył 78,59% akcji Ceramiki Nowej Gali. Na wezwanie odpowiedziała większość dotychczasowych akcjonariuszy spółki, w tym jej ówczesny prezes, a także niemal wszystkie fundusze emerytalne i inwestycyjne. W ramach drugiego wezwania, zakończonego w styczniu br., Cerrad zwiększył swój udział do 82,82%. Jedynym akcjonariuszem mniejszościowym, posiadającym ponad 5% akcji Ceramiki Nowej Gali, jest obecnie fundusz Value FIZ.

W obydwu wezwaniach cena oferowana przez Cerrad inwestorom była taka sama i wynosiła 0,75 zł za każdą akcję.

– Łącznie Cerrad wydał już ponad 29 mln zł na zakup akcji Ceramiki Nowej Gali. Teraz dodatkowo gotowi jesteśmy wydać przynajmniej 68 mln zł na zakup aktywów spółki, choć w pewnym sensie płacimy za to samo. Sytuacja Ceramiki Nowej Gali jest jednak na tyle poważna, że wymaga podjęcia natychmiastowych działań. Analizowaliśmy różne scenariusze. Wybrana ścieżka restrukturyzacji jest w naszej opinii optymalna, gdyż pozwoli zrealizować dwa najważniejsze cele, tj. spłacić zobowiązania finansowe Ceramiki Nowej Gali, oddalając groźbę niekontrolowanej wymagalności kredytów, oraz zintegrować działalność Ceramiki Nowej Gali z biznesem Cerradu, zachowując miejsca pracy – podsumował Paweł Bąk.