Wtorkowy handel był ciekawszy, ale nie przyniósł przełomu. Wzrosły obroty i aktywność, a indeks bazowy ponownie doszedł w rejony blisko półrocznej linii trendu spadkowego. Bykom w tym miejscu zabrakło odwagi bowiem otoczenie zewnętrzne sprzyjało. DAX poszedł w górę o 1,5% i powrócił w rejony niedawnego szczytu. Impulsem dla rynku okazały się dane o inflacji w Niemczech. Odczyt wypadł nieznacznie poniżej oczekiwań (-0,2% m/m, +1,3% r/r), co rozbudziło apetyty na działania EBC. Generalnie od jakiegoś czasu presja rynku wisi nad Mario Draghim, ale podejmowanie jakiejś radykalnej decyzji na tym etapie cyklu koniunkturalnego byłoby co najmniej dziwne i podważające kompetencje banku. FED tymczasem od grudnia'13 ogranicza QE. Dziś wieczorem poznamy kolejną decyzję. Wcześniej opublikowane zostaną wstępne dane o PKB za 1Q'14 (oczek +1,2% ann.) i raport ADP (oczek. 208 tys.) będący przedsmakiem przed piątkowym, rządowym raportem z rynku pracy. Rynek ma więc pod co grać. My w tym czasie przygotowujemy się jednak do długiego weekendu. Choć w piątek sesja odbędzie się normalnie to nie należy liczyć na większą aktywność. Niskie obroty, z jakimi mamy do czynienia w ostatnim czasie, zawsze utrudniają interpretację ruchów. Na "zdrowy" handel na GPW trzeba będzie poczekać do przyszłego tygodnia. Do tego czasu powinno być ciekawie na Wall Street.
pobierz pełny biuletynBiznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus


