Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Wiadomości BZ.FUT (BRENT OIL)
105.370+4.800(+4.77%)Brent Crude Oil Spot - Ropa Brent
Towary (CFD)
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Rosnące ceny paliw i napięcia wokół cieśniny Ormuz zaczynają coraz mocniej wpływać na gospodarki na całym świecie. Szef firmy BlackRock Larry Fink w wywiadzie dla BBC ostrzegł, że baryłka ropy po 150 dolarów może oznaczać globalną recesję. W Polsce pierwsze sygnały niepokoju widać już na rynku pracy, choć główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, Mariusz Zielonka, w rozmowie z Radiem RMF24 zwraca uwagę na to, że jest to zaledwie początek "możliwych turbulencji".
Iran zyskał przewagę nad Stanami Zjednoczonymi - ocenił były szef brytyjskiego wywiadu MI6 Alex Younger w rozmowie z tygodnikiem „The Economist”. Podkreślił, że blokując ważną dla światowych dostaw ropy cieśninę Ormuz, Teheran zmienił konflikt regionalny w globalny - powiedział.
Rosnące napięcia geopolityczne budzą niepokój wśród części konsumentów, którzy zastanawiają się, czy globalne wydarzenia przełożą się na wyższe rachunki przy kasie. Ekonomiści uspokajają jednak, że mechanizmy rynkowe działają z opóźnieniem, a realny wpływ konfliktu na ceny produktów spożywczych i codziennych zakupów stanie się widoczny dopiero w kolejnych tygodniach lub miesiącach.
Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na koszty produkcji i dystrybucji cukru - wynika z analizy Krajowej Grupy Spożywczej. Wskazano, że rosnące ceny ropy przekładają się bezpośrednio na wyższe koszty paliw, cen surowców energetycznych, które są kluczowymi składnikami kosztów produkcji cukru.
Samorządy zaczynają odczuwać skutki gwałtownego wzrostu cen ropy i gazu. Włodarze, z którymi rozmawiał Serwis Samorządowy PAP, obawiają się, że kryzys energetyczny może uderzyć w mieszkańców poprzez wyższe ceny biletów komunikacji miejskiej, a w wielu gminach wymusi też korekty tegorocznych budżetów.
Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukrainę do czasu wznowienia dostaw ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń - ogłosił w środę w nagraniu zamieszczonym na Facebooku premier Węgier Viktor Orban.
Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego notują znaczące spadki na światowych giełdach. Inwestorzy reagują na intensyfikację działań dyplomatycznych Stanów Zjednoczonych, które mają na celu zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie. Optymizm na rynkach wzrósł, ale eksperci ostrzegają, że droga do trwałego pokoju może być jeszcze długa i wyboista.
Ceny ropy naftowej mocno spadają w trakcie środowego handlu, gdyż dyplomatyczne działania USA - mające na celu zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie - nabrały tempa - informują maklerzy.
KE odkłada na razie propozycję całkowitego embarga na import rosyjskiej ropy - informuje korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon. Przyczyną odroczenia jest wzrost cen ropy w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Pierwotnie nowe przepisy miały być przedstawione 15 kwietnia, tuż po wyborach na Węgrzech.
Wojna na Bliskim Wschodzie wpływa negatywnie nie tylko na rynki ropy i gazu, ale także kluczowych dla przemysłu wysokich technologii helu, bromu i siarki - ostrzega we wtorek niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Kilkanaście minut przed wpisem Donalda Trumpa, w którym pochwalił się "produktywnymi" rozmowami z Iranem, co poskutkowało spadkiem światowych cen ropy naftowej, handlarze surowcem przeprowadzili podejrzane transakcje warte setki milionów dolarów - informuje "Financial Times". Jeden z analityków przekonuje, że cała sytuacja jest "naprawdę nienormalna".
Kilkanaście minut przed wpisem Donalda Trumpa, w którym pochwalił się "produktywnymi" rozmowami z Iranem, co poskutkowało spadkiem światowych cen ropy naftowej, handlarze surowcem przeprowadzili podejrzane transakcje warte setki milionów dolarów - informuje "Financial Times". Jeden z analityków przekonuje, że cała sytuacja jest "naprawdę nienormalna".
Ceny ropy naftowej znów idą w górę - odrabiając poniedziałkowe gwałtowne spadki - z powodu obaw o możliwe wciągnięcie innych państwa na Bliskim Wschodzie w wojnę z Iranem - informują maklerzy.
Chińska Państwowa Komisja Rozwoju i Reform ogłosiła w poniedziałek podniesienie cen paliw, ograniczając jednak skalę podwyżki o połowę względem wycen rynkowych. Decyzja ma chronić gospodarkę przed skutkami skoku cen ropy, wywołanego wojną USA i Izraela z Iranem – informują media.
Drastyczne spadki na rynkach
akcji zostały błyskawicznie wymazane. Ropa naftowa potaniała o ponad 10%.
Na rynku ropy widoczne są spadki, cena za baryłkę jest niższa średnio o 10 dolarów - informuje dziennikarz RMF FM Igor Skrzypek. Zmiana ceny to następstwo słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który zawiesił ultimatum wobec Iranu. Wcześniej groził, że irańska infrastruktura krytyczna stanie się celem ataków już najbliższej nocy.
Ceny ropy rosną i są blisko najwyższych poziomów od połowy 2022 r. Rynki analizują ultimatum Donalda Trumpa wobec Iranu w sprawie cieśniny Ormuz oraz groźby Teheranu, które mogą uderzyć w dostawy i inflację.
Ceny benzyny i oleju napędowego na Tajwanie wzrosły w poniedziałek odpowiednio o 1,8 dolara tajwańskiego (0,05 USD) i 1,4 dolara tajwańskiego (0,04 USD) za litr – podał portal Taiwan News. Media zwracają uwagę, że rząd w Tajpej amortyzuje do 75 proc. podwyżki cen ropy. Dzięki temu stawki detaliczne pozostają najniższe w regionie.
Ceny ropy naftowej rosną i są blisko najwyższych poziomów od połowy 2022 r. Inwestorzy oceniają ultimatum prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Iranu i groźby Teheranu - informują maklerzy.
Holenderska linia lotnicza KLM czasowo wstrzymuje rekrutację, ogranicza podróże służbowe i tnie wydatki po wzroście cen ropy, wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie. Paliwo lotnicze zdrożało z ok. 85–90 do nawet 150–200 dolarów za baryłkę, a linia podniosła ceny biletów dalekodystansowych.
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
