Chyba każdy z nas prowadził co najmniej raz w życiu postępowanie windykacyjne. Zaczęło się w najmłodszych latach, kiedy dochodziliśmy zwrotu za zakupioną „na spółę” paczkę chipsów, a z wiekiem rozwijało się do coraz wyższych kwot i windykacji od przysłowiowego „sąsiada”, który nie oddał nam pożyczonych wcześniej 50 zł. Zapewne w tych sytuacjach zakończyło się na windykacji miękkiej. Poniżej kilka słów o tym co zrobić, gdy nasza wierzytelność jest wyższa, a metody polubowne nie zawsze przynoszą zamierzony efekt.
Różnice pomiędzy windykacją miękką a twardą
Co do zasady windykować możemy wierzytelności, których termin płatności upłynął, czyli od dnia następującego po dniu, na który wyznaczyliśmy termin zapłaty. Większość wierzycieli rozpoczyna wówczas prowadzenie działań, które nazywamy windykacją miękką. Ogranicza się ona do wysłania wezwania do zapłaty, ponaglenia, wysłania SMS-a czy też nakłonienia do zapłaty w trakcie rozmowy telefonicznej. Tak naprawdę katalog możliwych do podjęcia czynności jest otwarty, a zaliczamy do niego wszystko to, co mieści się w granicach prawa, a wykonywane jest przed wszczęciem postępowania sądowego.
Windykacja twarda rozpoczyna się w momencie wszczęcia postępowania sądowego, tj. trwa od momentu złożenia pozwu do dnia zakończenia postępowania przez komornika sądowego. W zasadzie można powiedzieć, że jest to najskuteczniejsza metoda, która jest jednocześnie zgodna z prawem.
A może firma windykacyjna?
Myśląc o „firmie windykacyjnej” u zdecydowanej większości osób czytających ten artykuł pojawi się obraz co najmniej dwóch postawnych panów, ogolonych na łyso i wysiadających z swojego czarnego auta pewnej bawarskiej marki. Zapewne w niektórych miejscach można spotkać takie praktyki, jednak zdecydowana większość firm windykacyjnych ogranicza się do prowadzenia windykacji miękkiej, tj. nieustającego przysyłania wezwań do zapłaty, wykonywania połączeń telefonicznych, a także pojedynczych wizyt bezpośrednich.
Przedstawiciele takich jednostek nie posiadają w zasadzie żadnych uprawnień, które mogłyby pozwolić na zajęcie majątku dłużnika bez jego jednoznacznej zgody. Przeprowadzenie etapu windykacji miękkiej jest niezbędne przed wszczęciem postępowania sądowego – wynika to wprost z przepisów Kodeksu Postępowania Cywilnego, jednak nie jest konieczne angażowanie w tym celu firmy windykacyjnej, a wystarczy wysłanie zwykłego wezwania do zapłaty.
Dużo szerszym zakresem uprawnień dysponują komornicy sądowi, rozpoczynając od możliwości zajęcia rachunków bankowych, przyszłych wierzytelności, ruchomości i nieruchomości. Co istotne, dopuszczalność podejmowania takich działań nie jest uzależniona od działania dłużnika. Warunek dla skuteczności jest tylko jeden – dłużnik musi posiadać jakkolwiek majątek.
Jak skierować sprawę do komornika sądowego?
Komornik Sądowy prowadzi postępowanie egzekucyjne tylko na podstawie ściśle określonych dokumentów, szczegółowo wymienionych w Kodeksie Postępowania Cywilnego. Ten najpopularniejszy to prawomocny wyrok sądowy opatrzony klauzulą wykonalności. Komornik po jego otrzymaniu wszczyna postępowanie i dokonuje podstawowe zajęcia. Jeżeli one nie są wystarczające, podejmuje czynności terenowe w celu zajęcia ruchomości, a także sprzedaje nieruchomości, których dłużnik jest właścicielem. Istnieje wyłącznie wąski katalog rzeczy i świadczeń, które takiemu zajęciu nie podlegają. Dłużnik w żaden sposób nie może sprzeciwić się czynnościom komornika sądowego jeżeli wynikają one z przekazanego tytułu wykonawczego, tj. są zgodne z prawem.
A może KRD?
Wielu wierzycieli decyduje się na zgłoszenie dłużnika do Krajowego Rejestru Dłużników. Nie jest to co prawda rejestr publiczny, jednak zdobył on taką popularność, że zdecydowana większość instytucji finansowych przed udzieleniem nam wsparcia sprawdza czy nie widniejemy tam jako osoby zadłużone. Samo prowadzenie takiego rejestru, ale też wpisanie do niego dłużnika wiąże się z szeregiem regulacji, za których niespełnienie grozi odpowiedzialność, m.in. finansowa nawet do 30.000,00 zł. Wierzyciel powinien zatem na bieżąco kontrolować zgłoszone tam sprawy, szczególnie w zakresie spłaty zobowiązań.
Odrębną kwestią jest zgłaszanie wierzytelności spornej. Takie postępowanie nie dość, że budzi pewne wątpliwości co do zasadności samego wpisu to nakazuje zastanowić się nad biznesową uczciwością i odpowiedzialnością podmiotu zgłaszającego – oczywiście mowa tutaj o uzasadnionym kwestionowaniu roszczeń. Zgłoszenie przez dłużnika, że roszczenie ma charakter sporny ma także swoje konsekwencje w zakresie prowadzenia postępowania wyjaśniającego podstawę i zasadność wpisu, w które siłą rzeczy musi zaangażować się też wierzyciel.
Zastanowić się warto jeszcze nad odpowiedzialnością odszkodowawczą za nieuzasadnione zamieszczenie wierzytelności w KRD, co bez wątpliwości znacząco wpływa na działalność przedsiębiorstwa dłużnika. Niemniej jednak obserwujemy, iż dłużnicy obawiają się takich rejestrów i często zdarza się, że regulują zobowiązanie nawet w sytuacji gdy kwestionują samo roszczenie.
Czy w przypadku wygrania sprawy sądowej wierzyciel zawsze odzyska swoje należności?
Niestety nie. Może zdarzyć się tak, że dłużnik będzie po prostu niewypłacalny, tj. nie będzie posiadał żadnych ruchomości, nieruchomości, wierzytelności, w tym nie pracuje i nie otrzymuje żadnych świadczeń, które podlegałyby zajęciu komorniczemu. Nie jest jednak tak, że w ten sposób zamykamy drogę do odzyskania należnych nam środków.
Po pierwsze wyrok w przypadku bezskutecznej egzekucji pozostaje cały czas w mocy i możliwe będzie wszczęcie ponownie postępowania egzekucyjnego nawet po kilku latach od zakończenia tego pierwotnego (na podstawie tego samego orzeczenia). Co ciekawe, wszczynając takie postępowanie co do zasady przerywamy bieg przedawnienia, co powoduje, że jeżeli jesteśmy dostatecznie zdeterminowani możemy dochodzić zapłaty przez kilkadziesiąt lat. Często zdarza się, że dłużnik w końcu podejmuje pracę, a jego sytuacja ulega chociaż minimalnej poprawie, co pozwala na odzyskanie żądanych kwot.
Trochę inaczej wygląda postępowanie kiedy dochodzimy należności od spółek prawa handlowego. Oczywiście możemy wszczynać nawet kilkanaście razy postępowanie egzekucyjne wobec samej spółki, ale Kodeks Spółek Handlowych daje nam także uprawnienia do dochodzenia należności od wspólników albo członków organów – w zależności od rodzaju spółki.
Oczywistym jest, że każde wszczęcie postępowania egzekucyjnego niesie za sobą konieczność poniesienia kosztów, które zazwyczaj nie przekraczają kilkuset złotych, jednak na dłużniku spoczywa obowiązek ich zwrotu, które oczywiście otrzymamy pod warunkiem, że jego sytuacja materialna ulegnie poprawie na tyle istotnej, że skuteczne dochodzenie roszczeń będzie możliwe.
Warto zadbać o zabezpieczenie
Przepisy dotyczące postępowania sądowego w sprawach cywilnych pozwalają na uzyskanie zabezpieczenia na majątku pozwanego (dłużnika) na czas procesu. Po niedawnej nowelizacji znacząco ułatwiono uzyskanie postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia co nie wiąże się z dodatkowymi kosztami jeżeli takie wniosek złożymy razem z pozwem. W praktyce konieczne będzie pokrycie wyłącznie kosztów komornika sądowego, który fizycznie tego zabezpieczenia dokonuje. Należy jednak pamiętać, że udzielenie zabezpieczenia jest nadal w gestii sądu rozpatrującego sprawę i nie jest udzielane ono tam, gdzie nie ma takiej potrzeby.
Statystyka
Na koniec warto poruszyć istotną kwestię, która dotyczy wyłącznie wierzycieli, którzy mają więcej niż jednego dłużnika, ale niemal zawsze jest ona poruszana przez Klientów przed rozpoczęciem dochodzenia należności, którzy boją się ryzyka związanego z ponoszeniem kosztów windykacyjnych, których mogą nie odzyskać. Mowa tutaj o ściągalności, oczywiście statystycznie.
Zauważyliśmy, że od kilku lat ściągalność utrzymuje się na stałym poziomie. Być może delikatny spadek zauważalny jest przez ostatnie kilka miesięcy, co wiąże się z restrykcjami pandemicznymi, a dalej skutkuje niewypłacalnością przedsiębiorców. Niemniej ten poziom ten utrzymuje się stosunkowo wysoko, w zależności od branży. Ciężko tutaj wskazywać konkretne liczby, jednak na pewno można uznać, że windykacja długów jest opłacalna. Odzyskujemy bowiem kwoty, które bez podejmowania działań po prostu by się przedawniły.
Podsumowanie
Nie ma wątpliwości, że warto prowadzić działania windykacyjne, nawet jeżeli niektórzy z dłużników pozostaną niewypłacalni. Zastanowić się należy czy chcemy działać szybko i zlecić sprawę firmie windykacyjnej, która ma bardzo wąski zakres uprawnień, czy możemy trochę zaczekać i ostatecznie przekazać sprawę komornikowi sądowemu, który poza nielicznymi wyjątkami przewidzianymi w przepisach może zajmować wszelkie składniki majątku dłużnika.