JACEK CHOLEWIŃSKI, BIZNES24: Szanowni Państwo, MLS (MLSYSTEM) wywołany i ta spółka, o której Państwu wspominałem od samego początku programu, został wybrany głównym dostawcą przeszkleń na fasadę drapacza chmur w Wiedniu. Powierzchnia tych szyb przekracza 18, prawie 19 tysięcy metrów kwadratowych. To jest największa elewacja fotowoltaiczna w Europie. No i teraz pytanie co to zmieni w sytuacji spółki? Porozmawiam o tym z Dawidem Cyconiem, wiceprezesem ML System. Witam Panie prezesie.
DAWID CYCOŃ, ML SYSTEM: Dzień dobry panu, witam Państwa.
JC: Pan przy okazji jest największym akcjonariuszem tej spółki. W związku z tym pewnie jest to dla Pana piękny dzień?DC: Ja bym się nie przywiązywał do kursu jednego dnia, oraz chciałbym zwrócić uwagę na to, że jeden „one-off” nie zbawia sytuacji spółki. Bardziej kwestia dywersyfikacji przychodów. Łącznie mamy w tej chwili w zamówieniach 60 tysięcy metrów kwadratowych różnego rodzaju produktów, w tym szyb fotowoltaicznych w tym 4 tysiące metrów nowego produktu, standaryzowanej dachówki fotowoltaicznej.
To nas szczególnie cieszy, dlatego że w ogłoszonej w marcu strategii szczególny nacisk kładziemy na standaryzację, na standardowe produkty, nie produkty związane z budynkami, gdzie realizujemy szyby na wymiar. Tam też wdrożyliśmy produkt wystandaryzowanych płyt fotowoltaicznych elewacyjnych o nazwie PhotonWall. Tutaj backlog wynosi 7000 metrów. Biorąc pod uwagę, że dopiero wchodzimy z tymi produktami na rynek, dopiero otrzymaliśmy certyfikaty klasyfikacyjne nierozprzestrzeniania ognia, która dopuszcza nas do stosowania na tego typu budynkach wysokich, powyżej 25 metrów, wysokościowych powyżej 50 metrów kwadratowych, to daje dużą przewagę rynkową, którą w tej chwili wykorzystujemy, głównie w projektach eksportowych.
Rynek w Polsce, jak chodzi o budownictwo, dalej przeżywa kryzys. Ja nie pamiętam dużego przetargu od czasów Dworca Zachodniego w Warszawie, gdzie dostarczaliśmy 12 tysięcy metrów kwadratowych naszego produktu, czyli fotowoltaiki, która od góry topi śnieg, w środku daje prąd, zapewniamy 30 procent energii dla Dworca Zachodniego, a od spodu nasze moduły podświetlają dworzec, czyli taki produkt, który jest wielofunkcyjny. Przy koszcie jednego montażu otrzymujemy trzy funkcje: z jednej strony topienie śniegu, z drugiej strony energię oraz podświetlenie.
Tego typu produkty dostarczamy na przykład w postaci dachówki fotowoltaicznej, która stanowi przykrycie dachowe. Wygraliśmy kontrakt w Monachium w Mennicy Narodowej, która dzisiaj jest siedzibą konserwatora zabytków bawarskiego. Otrzymaliśmy dopuszczenie w Alpach w znanej miejscowości Chamonix, gdzie dostarczamy dachówki fotowoltaiczne.
JC: I tam też zatwierdzenie konserwatora zabytków. Więc to też jest nieprosta sytuacja, prawda?
DC: To naprawdę są ogromne sukcesy naszej spółki w ostatnim roku, które wbrew sytuacji finansowej spółki, która przeżywała gorsze chwile po okresie inwestycji, gdzie inwestycja jeszcze nie zdążyła na siebie zarobić, w tej chwili pokazujemy, że jednak wiedzieliśmy co robimy, inwestując wcześniej w tak zwany czas ery kwantowej, gdzie zainwestowaliśmy duże kwoty, zwiększyliśmy moce produkcyjne, zakład się zwiększył o 20 000 metrów kwadratowych.
W tej chwili odpowiadamy na zapotrzebowanie rynku, głównie europejskiego. Mieliśmy też duże nadzieje co do rynku w Stanach Zjednoczonych. Niestety polityka Trumpa spowodowała, że w tej chwili skupiamy się na Europie, głównie na Europie Zachodniej, ale nie tylko, na krajach niemieckojęzycznych. Realizujemy dworzec w Lublanie, realizujemy szpitale w Grecji, znanego projektanta Renzo Piano, realizujemy projekty w Helsinkach. Kolejnym standaryzowanym produktem są żaluzje fotowoltaiczne, gdzie realizujemy parking w Danii 2000 metrów kwadratowych.
Tak, że to szczególnie cieszy, że potrafimy lokować na rynku produkty, które są efektem naszych wcześniejszych prac R&D, patentów, ale też dużego wysiłku w postaci inwestycji we wcześniejszych latach.
JC: No, to podsumowując: mamy inwestycje w Niemczech, Austrii, Francji, tam Chamonix wspominał Pan, Grecja, Komotini, Saloniki, Sparta, tam 18 tysięcy metrów kwadratowych. To zamówienie niewiążące co prawda jeszcze porozumienie z firmą Golden Energy Technology. I tak dalej, i tak dalej. No, jest tego całkiem sporo. Ten Dworzec Zachodni, no to aż przyjemnie popatrzeć. To teraz pytanie w imieniu inwestorów: I kiedy to się przełoży na zyski, Panie prezesie?
DC: No, pewien czas musi upłynąć. Teraz jesteśmy w okresie pozyskiwania zleceń, a przypomnę, że na przełomie maja czerwca odzyskaliśmy zdolność od korporacji KuKE, jak również od banków, które nas finansują do udzielania gwarancji, aby pozyskiwać kontrakty. Od tego momentu, czyli od czerwca do dzisiaj, zaczął się okres intensywnego pozyskiwania kontraktów. No, w tej chwili, tak jak cytowałem, ponad 60 000 metrów kwadratowych.
Kolejne kontrakty mamy w przygotowaniu, większość w Europie Zachodniej. Brak możliwości kredytowania, ale też brak projektów w kraju spowodował większy wysiłek w pozyskaniu projektów eksportowych, co szczególnie cieszy, bo tak jak pan redaktor zauważył, daje nam ogromną dywersyfikację od Skandynawii po Grecję, od Polski po Alpy – po Chamonix po Francję. Tam też realizujemy duże projekty. Jeden już zrealizowany, kolejne w tej chwili kontraktujemy, tak, że no to też jest duże osiągnięcie, duży sukces, że jako polska spółka z polskim materiałem budowlanym potrafiliśmy wejść na tego typu rynki.
Ostatnio również pozyskaliśmy kontrakt w Szwajcarii, realizujemy fabrykę dla Rolexa właśnie w standaryzowanych płytach elewacyjnych, podobnych jak u mnie, z tyłu w standaryzowanych na drewno. Tak, że no to naprawdę są duże sukcesy, które w kolejnych kwartałach, mam nadzieję, będą przekładały się na wyniki finansowe spółki.
JC: Czy Państwo też myślą o rynku amerykańskim, bo rozmawiamy o Europie, Azji. Czy rynek amerykański jest za… szukam odpowiedniego słowa… czy to jest dostępny dla naszych spółek rynek?
DC: Bardzo dużo poświęciliśmy czasu, środków na to, żeby zaistnieć na rynku amerykańskim, głównie drapaczy chmur w Nowym Jorku. Na dziś większość inwestycji tam jest zmrożonych, podobnie jak w Europie duże biurowce, które miały zastosowanie, jako biura w tej chwili ich funkcja jest przekształcana na apartamentowce, bo czas pandemii spowodował zmianę zapotrzebowania. Jednak większość inwestycji w tej chwili tam jest tego rodzaju, dużych w zamrażarce. One zostały chwilowo wstrzymane, więc czekamy, patrzymy, co się wydarzy i skupiamy się na Europie, gdzie ta fala renowacji budynków, fala renowacji zabytków ruszyła szczególnie w krajach niemieckojęzycznych, szczególnie w krajach skandynawskich, ale też pewnego rodzaju zmiany formalno-prawne.
Czyli dyrektywa budynkowa już wchodząca w zachodniej Europie. Nas czeka zmiana legislacji od 1 stycznia 2026. Każdy budynek powyżej 250 metrów kwadratowych, chcąc uzyskać pozwolenie na budowę, będzie musiał być energetycznie dodatni. To będzie nam napędzało koniunkturę. Na to liczymy, na to jesteśmy przygotowani dzięki wcześniejszym inwestycjom, dzięki modyfikacji produkcyjnej materiałów, dzięki temu, że jako jedni z pierwszych na świecie uzyskaliśmy klasyfikację nierozprzestrzeniania ognia, nasze produkty mogą być stosowane na dużych powierzchniach dachowych, na dużych powierzchniach elewacyjnych.
JC: Dawid Cycoń, główny akcjonariusz ML System, wiceprezes. Szkoda, że czasu nam nie starczyło na porozmawianie o tym wykrywaczu COVID-19. Tak, że muszę się z Panem prezesem umówić jeszcze raz na rozmowę. Bardzo serdecznie dziękuję, że znalazł Pan dla nas czas dzisiaj.
DC: Służę zawsze. Dziękuję bardzo, dziękuję Państwu.
Automatyczna transkrypcja rozmowy prowadzonej na antenie Biznes24