Świat jest dziwnie skonstruowany, również w kwestii inwestycji: niby znamy ułomności prostych metod, a jednak ciągle je stosujemy. Niezależnie od kraju, branż, typu spółek czy czasów. Być może cały urok polega na tym, że idealna metoda jest poza zasięgiem wszystkich – insiderów, zarządów czy zwykłych inwestorów takich jak my. By coś modelować, trzeba sporo zakładać, więc siłą rzeczy też popełniamy błąd. Stąd prostota wygrywa, ale warto pamiętać o wadach stosowanych metod. Dziś David Einhorn kontra Peter Lynch.
Dlaczego PEG jest do bani [newsletter]
Pełna treść opracowania jest dostępna dla użytkowników BR Premium i BR MAX