Przed tygodniem, za sprawą Davida Einhorna poruszyłem temat podobieństwa giełdy do pokera. Choć miała to być jednorazowa przygoda przypomniałem sobie o drugiej osobie, często podnoszącej wątek podobieństwa obu światów. To Michael Mauboussin, który wprawdzie nie jest inwestorem/zarządzającym, ale jest znanym (niektórzy uważają, że wręcz wybitnym) analitykiem finansowym i strategiem inwestycyjnym, cenionym w środowisku zawodowych inwestorów. Zatem dziś garść jego tez na temat bliskiego związku pokera z giełdą.
Poker kontra giełda [newsletter]
Pełna treść opracowania jest dostępna dla użytkowników BR Premium i BR MAX