Wśród inwestorów, zwłaszcza w środowisku amerykańskim, spółki regularnie skupujące własne akcje bywają potocznie nazywane „corporate cannibals” (czyli korporacyjne kanibale). Określenie to ma półżartobliwy, ale częściowo przesycony podziwem ton - oznacza firmy, które „pożerają” same siebie, redukując liczbę akcji w obrocie i tym samym zwiększając udział zysków przypadających na pozostałych akcjonariuszy. Dziś kilka zdań na temat tego jak działa ten mechanizm, gdzie tkwią w nim kluczowe pułapki i jak to wygląda z perspektywy naszej rodzimej GPW.
Najważniejsze wiadomości
Zobacz więcejPozostałe wiadomości
Sylwester Cacek, Sfinks Polska: Cały czas optymalizujemy strukturę grupy
Grupa Sfinks Polska w 2025 zanotowała przychody gastronomiczne, realizowane przez zarządzane sieci bez Piwiarni, w wysokości 216 mln zł i skonsolidowane przychody ze sprzedaży w wysokości...
262 mln zł zysku netto Kruka w pierwszym kwartale
Zysk netto Grupy KRU (KRUK) za 1 kwartał 2026 roku wyniósł 262 mln zł, więcej o 4% r/r. Zysk brutto wyniósł w tym okresie 271 mln zł, mniej o 4% r/r. Spłaty z portfeli nabytych wyniosły...
Eurocash zwiększa straty
Grupa Eurocash osiągnęła w 2025 roku stabilny poziom rentowności operacyjnej, utrzymując skorygowaną marżę EBITDA na ubiegłorocznym poziomie 2,9%, pomimo spadku przychodów wynikającego z...
Zarząd Orlenu zaskoczył wysokością proponowanej dywidendy
Zarząd PKN (PKNORLEN) proponuje, aby z zysku za 2025 r. do akcjonariuszy trafiła dywidenda w wyskosci 8 zł na akcję. Byłaby to najwyższa dywidenda w historii spółki, o łącznej wartości...