Wśród inwestorów, zwłaszcza w środowisku amerykańskim, spółki regularnie skupujące własne akcje bywają potocznie nazywane „corporate cannibals” (czyli korporacyjne kanibale). Określenie to ma półżartobliwy, ale częściowo przesycony podziwem ton - oznacza firmy, które „pożerają” same siebie, redukując liczbę akcji w obrocie i tym samym zwiększając udział zysków przypadających na pozostałych akcjonariuszy. Dziś kilka zdań na temat tego jak działa ten mechanizm, gdzie tkwią w nim kluczowe pułapki i jak to wygląda z perspektywy naszej rodzimej GPW.
Kanibale i budowa wartości [newsletter]
Pełna treść opracowania jest dostępna dla użytkowników BR Premium i BR MAX