Szanowni Państwo!
Dziękuję Wam za ostatni rok!
2025 był kolejnym trudnym rokiem dla polskiej i światowej biotechnologii. W USA zamknięto 18 start-upów biotechnologicznych, co jest poprawą w stosunku do 2024 (22) i rekordowego 2023 r. (27). Mimo wyzwań rynek amerykański wykazał wzrost notowań - indeks spółek biotechnologicznych, S&P Biotechnology Select Industry Index, po raz pierwszy od 2021 r. wykazał wyraźny wzrost tj. o ok. 30%.
W Polsce sentyment do biotechnologii wciąż utrzymuje się na niskim poziomie. W ubiegłym roku polskie spółki nie zawarły umów partneringowych, a dodatkowo sporo wykwalifikowanego personelu straciło pracę. W CTX (CAPTORTX) również musieliśmy podjąć kilka trudnych decyzji. Zamknęliśmy laboratorium syntezy chemicznej, rozstaliśmy się z częścią zespołu, zakończyliśmy spór z NCBRem o nasz znakomity projekt NEK7, a także zakończyliśmy współpracę z Ono Pharmaceutical Co.
Było też wiele sukcesów, które sprawiły, że kurs Captora wzrósł o ok. 70% w całym 2025 r. Najważniejszym w mojej opinii jest możliwość przeprowadzenia badania klinicznego projektu CT-03 (celem jest białko MCL-1) w jednym z najlepszych ośrodków klinicznych na świecie, MD Anderson, na zasadach badania inicjowanego przez badacza (IIT). Drugim wielkim wydarzeniem, choć enigmatycznym z perspektywy zewnętrznej, jest umowa o wyłączności z amerykańską spółką farmaceutyczną na jedną z cząsteczek degradujących białko NEK7 (CT- 02). Współpraca badawcza, która idzie bardzo dobrze, pozwala nam optymistycznie patrzeć na rozwój tej kooperacji w najbliższych miesiącach. Trzecim elementem o wielkiej wartości jest rozpoczęcie badań klinicznych w projekcie CT-01 oraz związane z nim otwarcie laboratorium analizy próbek od pacjentów, działającego w standardzie GCLP. Jesteśmy zadowoleni z postępów prac w tym badaniu oraz z dostępności pacjentów i niecierpliwie oczekujemy dalszych wyników. Ostatnim wydarzeniem, które chciałbym wyróżnić, to otrzymanie grantu na badanie kliniczne projektu MCL-1 z European Innovation Council (EIC) oraz towarzyszącej temu inwestycji EIC Fund w Captor.
Jestem przekonany, że Captor jest w bardzo dobrej pozycji naukowo-biznesowej. Prowadzimy badanie kliniczne pierwszej fazy w sposób pozwalający na analizę mechanizmu działania u wielu pacjentów. Taka konstrukcja pozwala nam oczekiwać, w przypadku pozytywnych odczytów, wielkiego zainteresowania tym programem i partneringu na atrakcyjnych warunkach. Dodatkowo mamy zabezpieczone finansowanie na badania kliniczne projektu MCL-1, który będzie przeprowadzony w wiodącej instytucji na świecie. W tym projekcie spodziewamy się szybkich odczytów klinicznych, ponieważ możemy podawać lek pacjentom w dawkach, które wg analiz będą skuteczne. Osobiście spodziewam się również jakiegoś rodzaju współpracy biznesowej - na którąś z cząsteczek w projekcie CT-02 i/lub w obszarze platformy technologicznej.
Jako ciekawostkę wspomnę jeszcze o nowo nadanych nazwach naszych cząsteczek, które nawiązują do Wrocławia i Dolnego Śląska (co mam nadzieję, zostanie naszą tradycją). I tak w projekcie CT-01 kandydat na lek otrzymał nazwę viadrudomide. Viadrus to łacińska nazwa rzeki Odry, a “domide” odnosi się do klasy chemicznej leków typu IMiD (należą do niej m.in. zarejestrowane lenalidomide i pomalidomide oraz czekający na decyzję FDA iberdomide). Degrader białka MCL-1 z projektu CT-03 odtąd będzie znany zaś jako vratitoclax, gdzie przedrostek vrati pochodzi od łacińskiej nazwy Wrocławia - Vratislavia. Z kolei “toclax” nawiązuje dla klasy leków hamujących aktywność białek z rodziny Bcl-2 np. venetoclax czy navitoclax.
Patrząc na naszą sytuację, myślę że viadrudomide i vratitoclax w tym i przyszłym roku mogą osiągnąć potężne punkty przegięcia wartości. A jak dodać do tego zaawansowane rozmowy partneringowe, oczekujemy dwóch najciekawszych lat w historii spółki.
Z wyrazami szacunku,
Michał Walczak