Wiodący producent suszarni i silosów ma za sobą udany kwartał, potwierdzający trend wzrostowy rozpoczęty w roku 2025. W trakcie pierwszych trzech miesięcy 2026 roku FEE (FEERUM) zanotowała 36,6 mln zł przychodów (+37% rdr) i wypracowała 3,6 mln zł zysku operacyjnego (+114% rdr) oraz 3,3 mln zł zysku netto (+154% rdr). Oznacza to wzrost rentowności na poziomie operacyjnym o 3,5 pkt. proc., do 9,8%, a na poziomie netto – o 4,1 pkt. proc., do 9%. W fazę generowania przychodów wszedł już też duży kontrakt realizowany w Egipcie, finansowany ze środków Banku Światowego.
Pytania uczestników dotyczyły m.in. kontraktu realizowanego w Egipcie i na tym przykładzie kosztów surowców, przede wszystkim stali oraz zabezpieczenia kursów walutowych. Okazuje się, że Feerum nie odczuwa presji z tej strony, gdyż używa konkretnej stali ocynkowanej wysokokonstrukcyjnej, przemysłowej jakości, a jednocześnie zabezpiecza zamówienia pod konkretne projekty, przy czym kluczowy dla marż jest efekt dźwigni operacyjnej.
– Mamy sygnały, że korzystną, stabilną sytuację co do używanej przez nas blachy można wiązać ze spowolnieniem w przemyśle motoryzacyjnym w Europie. To jest stal specjalistyczna, nieprodukowana w Polsce, co wiąże się z zakupami w euro czy dolarze. Płatności za kontrakt egipski otrzymujemy w dolarze, składamy też oferty w euro. Mamy więc w obrocie te trzy waluty i czujemy się z tym dobrze, zabezpieczamy dostawy pod konkretne kontrakty w konkretnej cenie. Co jednak generalnie jest dla nas najważniejsze, to obłożenie mocy wytwórczych, bo mamy relatywnie wysokie koszty stałe. Jeśli mamy dużo pracy, to automatycznie zarabiamy znacznie więcej – wskazał Daniel Janusz, Prezes Zarządu Feerum S.A. i założyciel Spółki.
Co zatem z perspektywami obłożenia mocy produkcyjnych w doinwestowanej, zrobotyzowanej fabryce Feerum?
– Dzięki portfelowi zamówień mam widoczność na kilka kwartałów do przodu i ta perspektywa wygląda bardzo dobrze. W Polsce trwa pozytywny wpływ KPO, a jesienią powinien wystartować dodatkowy program dotacyjny dla przetwórstwa rolnego, czyli też dla naszych klientów. Z kolei za granicą zrobiło się o nas głośno za sprawą kontraktu egipskiego, składamy oferty i liczymy na kolejne kontrakty. Egipt mocno rozwija możliwości magazynowania zbóż, a naszemu biznesowi sprzyja też tamtejsza demografia. Priorytetem są dla nas jednak możliwie bezpieczne kontrakty, jak realizowany obecnie, a nie same zlecenia, dlatego przykładowo nie jesteśmy zainteresowani wieloma inwestycjami w Afryce i nie realizujemy bez takiego bezpieczeństwa lokalnej fabryki – zaznaczył CEO Feerum.
– Dodatkowo stoi przed nami kwestia odbudowy aktywów rolnych i ich rozwoju w Ukrainie, gdzie przed 2022 rokiem mieliśmy bardzo mocną pozycję i renomę – dodał Prezes Janusz.
Pytania dotyczyły także dywidendy, do której po pięciu latach przerwy spółka zamierza powrócić.
– Nie wypłacaliśmy co roku dywidendy z prostego powodu. Najważniejsze jest Feerum, dywidenda na drugim miejscu. Mamy jednak chęć corocznych wypłat. To co ważne, to że nawet w okresie gorszej koniunktury tak zacisnęliśmy pasa, że potrafiliśmy spłacić zadłużenie i nie ponosić już kosztów odsetek. Dlatego nasza pozycja wydaje się bardzo dobra – nie mamy istotnego zadłużenia, jesteśmy uzbrojeni w najlepszy sprzęt i zdobywamy rynek – podsumował Prezes Daniel Janusz.