Grupa Amica zanotowała w I kw. 2026 r. 27,0 mln zł wyniku EBITDA (+47% rdr, marża + 170 bps), 11,9 mln zł zysku operacyjnego (4x większa wartość rdr) i 4,2 mln zł zysku netto (przed rokiem 6,7 mln zł straty). Na koniec marca br. Grupa Amica posiadała 133 mln zł środków pieniężnych, a wskaźnik długu netto do EBITDA miał niską wartość 0,6.
– Nasze wyniki pokazują mocne wzrosty, co jest w dużej części efektem podejmowanych działań proefektywnościowych i konsekwentnej realizacji strategii „Back to Profitability”. Pozytywnie oceniamy sytuację finansową i perspektywy, dlatego zaproponowaliśmy Walnemu Zgromadzeniu uchwalenie 2,50 zł dywidendy na akcję za rok 2025 z wypłatą w lipcu. Mamy sukcesy, ale nie można zapominać, że działamy wciąż w trudnym otoczeniu – zaznaczył Michał Rakowski, Wiceprezes Zarządu ds. Finansowych w Amica S.A.
Przychody AMC (AMICA) w I kw. br. miały wartość 556,2 mln zł (-2% rdr), co jednak powinno być odbierane pozytywnie, mając na względzie finalne wygaszenie sprzedaży na rynku rosyjskimi, a przede wszystkim wciąż słaby popyt na europejskim rynku AGD. Patrząc na dekompozycję geograficzną, rynek polski odpowiadał za 35% sprzedaży produktów i towarów, wykazując wzrost wartości sprzedaży o 2% rdr. Z kolei region Zachód, w tym Skandynawia, wygenerował 52% całkowitej sprzedaży, wyhamowując tempo spadku do 1% rdr. Sprzedaż na pozostałych rynkach (13% łącznych przychodów) skurczyła się wartościowo o 14% rdr.
– Na pewno cieszy wzrost w Polsce, naszym największym pojedynczym rynku i zatrzymanie spadków w Europie Zachodniej. O ile widzimy kryzys na drugim największym naszym rynku, w Niemczech, gdzie spadki doszły do 10%, ale jednocześnie mamy pozytywne sygnały w innych miejscach – o blisko 20% wzrosły nasze obroty we Francji, a o około 60% w Hiszpanii. Spółka francuska nie zanotowała już praktycznie straty, z kolei spółka hiszpańska notuje jeszcze niestety straty, ale działamy krok po kroku jak we Francji i jestem dobrej myśli. Mamy już stabilną, dobrą sytuację w Wlk. Brytanii. Natomiast w Centralnej Azji po kilku latach wzrostów widzimy pewne spowolnienie całego rynku, szczególnie w Kazachstanie, gdzie doszło do bolesnych zmian podatkowych, dotykających klientów ostatecznych, co ograniczyło ich zakupy, ograniczyło popyt – wskazał Wiceprezes Rakowski.
Wyniki jednostkowe i skonsolidowane pozostają pod presją kosztów stałych fabryki sprzętu grzejnego we Wronkach – wykorzystanie mocy produkcyjnych to jedynie trochę powyżej połowy, a 60% przychodów pochodziło ze sprzedaży towarów handlowych (outsourcing produkcji).
– Mam nadzieję, że wykorzystanie fabryki będzie lepsze w kolejnych kwartałach. Na dzień dzisiejszy plany, które widzimy i prognozy, które zbieramy w ramach organizacji pokazują nam poziom około 900 tysięcy sztuk dużego sprzętu AGD, czyli kuchni wolnostojących i piekarników. Jest to poziom lepszy niż w zeszłym roku, a naszym celem strategicznym pozostaje zwiększenie sprzedaży sprzętu grzejnego – powiedział CFO Amiki.
Co ważne, Amica nie widzi zakłóceń w łańcuchach dostaw w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie, ale spodziewa się z tego powodu wzrostu cen surowców.
– Łańcuchy dostaw z Chin nie są zagrożone. Już od dłuższego czasu towary generalnie płyną wokół Afryki. Podaż kontenerów jest bardzo duża i tacy odbiorcy jak Grupa Amica mogą negocjować stawki z partnerami logistycznymi. Myślę, że oszczędności, które notowaliśmy w roku ubiegłym, będziemy w stanie powtórzyć również w obecnym – powiedział Wiceprezes Rakowski.
– Jeśli chodzi o tworzywa sztuczne, to spodziewamy się podwyżek cen. Aktywnie działamy w zakresie dywersyfikacji dostawców i negocjacji cen tworzyw sztucznych i elementów z nich wykonanych, podobnie jak w zakresie cen stali. Pierwsza połowa roku będzie u nas utrzymana w cenach zeszłorocznych, natomiast potencjalne zwyżki mogą wystąpić w drugim półroczu, ale jesteśmy w trakcie negocjacji z dostawcami i zamierzamy minimalizować tę kwestię – dodał CFO Amiki.