Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus

Złoto u progu 2016 roku

Udostępnij
  • Rok 2015 był kolejnym trudnym rokiem dla rynku metali szlachetnych (podobnie jak i surowców przemysłowych). Najstabilniejsze było złoto, które w dolarach amerykańskich straciło 11,4%. Srebro przeceniono o 14%, podczas gdy platynę i pallad odpowiednio o 27,8% oraz 32,9%. O ponad 25% spadły notowania spółek wydobywających metale szlachetne.
  • Kierunek zmian cen na rynku złota będzie w najbliższym roku kształtowany przez wzajemne kursy głównych walut oraz przez poziom realnych stóp procentowych.
  • O pokonaniu trendu spadkowego notowań złota wycenianego w dolarze amerykańskim możemy mówić po przekroczeniu poziomu 1180-1200 USD/oz.

Duża część minionego roku upłynęła pod znakiem oczekiwania na pierwszą od niemal 10 lat podwyżkę stóp procentowych w USA. Ostatecznie, między innymi ze względu na sierpniowe zawirowania na rynkach akcji, doszło do niej dopiero w grudniu. Już samo przekonanie inwestorów o zaostrzeniu polityki pieniężnej przez Fed, przy jednoczesnym prowadzeniu programów luzowania ilościowego przez inne banki centralne (np. EBC), powodowało umacnianie amerykańskiej waluty. W efekcie dolar wzrósł 2015 roku do wszystkich głównych walut – najsilniej do dolara kanadyjskiego (o 16,6%), dolara australijskiego (o 10,8%) oraz do euro (o 10,2%).

Krótkoterminowe stopy procentowe w USA wynoszą obecnie 0,25-0,5%, a długoterminowe (obligacji 10-letnich) oscylowały w 2015 roku w okolicach 2,2%. W przeszłości tak niski ich poziom wiązał się zazwyczaj ze wzrostami na rynku metali szlachetnych. Dla zachowania ceny złota równie ważny jak poziom nominalnych stóp procentowych jest jednak poziom inflacji i oczekiwania co do jej zmiany w przyszłości. W październiku gospodarka USA wyszła z deflacji, a w listopadzie wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrósł o 0,5% w stosunku rocznym. To wciąż niewiele, jednak w kolejnych miesiącach można spodziewać się powolnego wzrostu cen do około 1-1,5% w odniesieniu do poprzedniego roku (zakładając niezmienne ceny żywności i energii). Wydaje się, że dopiero poziom inflacji przekraczający obecną rentowność obligacji 10-letnich (ok. 2,2%) może spowodować silniejsze zainteresowanie inwestorów rynkiem złota.

O ile skala deprecjacji walut krajów rozwiniętych eksportujących surowce (takich jak Australia i Kanada) wyniosła ok. 11-17%,  to spadek kursów walut rynków wschodzących był jeszcze głębszy – rubel stracił w 2015 roku 18%, a południowoafrykański rand aż 26%. Osłabienie walut krajów, w których wydobywane jest złoto oraz spadek cen energii przekładają się na niższe koszty produkcji kruszcu. Rok temu szacowano, że średnie globalne koszty wydobycia złota wyniosą w 2015 roku ok. 1000-1050 USD/oz. Obecnie spółki raportują je na poziomie ok. 900-950 USD/oz. Oznacza to, że brak opłacalności produkcji nie ograniczał podaży złota tak szybko, jak zakładano.

Z drugiej strony struktura popytu na złoto fizyczne zmieniła się w niewielkim stopniu. Według najnowszych danych World Gold Council, popyt jubilerski stanowił 58% a popyt inwestycyjny 34% całościowego zużycia  – bez zmian w porównaniu z poprzednimi czterema kwartałami. Zastosowania przemysłowe stanowiły 8% popytu. Znacząco spadły umorzenia w funduszach typu ETF, nieco spadły także zakupy złota w sztabach i monetach oraz popyt banków centralnych – kanałów, które równoważyły odpływ aktywów z ETF-ów w ostatnich 3 latach.

Na rynku kontraktów terminowych znacząco zwiększyła się presja podażowa funduszy inwestycyjnych. W ciągu roku zwiększyły one swą pozycję krótką o 114 tys. kontraktów, co stanowi równowartość ok. 355 ton złota (8,5% rocznego popytu na kruszec). Jako że w średnim terminie fundusze te zazwyczaj mają neutralne nastawienie do rynku złota, można spodziewać się, że pozycja krótka zostanie odkupiona, co będzie źródłem dodatkowego popytu na rynku w przyszłości.

Sytuacja techniczna notowań złota jest odmienna w zależności od waluty, w której ją oceniamy. Przy wycenie w dolarze amerykańskim mamy do czynienia z lekkim trendem spadkowym – w ciągu ostatnich 2 lat złoto straciło ok. 8%. W euro od końca 2013 roku zarysował się trend wzrostowy, a złoto zyskało do wspólnej waluty ok. 16%. Tym samym, po oczyszczeniu z efektu wzajemnych wahań dwóch najważniejszych walut światowych, można postawić tezę, że złoto porusza się w trendzie bocznym. Wsparcia można oczekiwać na poziomach 1050 USD/oz oraz 1030 USD/oz, a następnie na ważnym z psychologicznego punktu widzenia poziomu 1000 USD/oz. O pokonaniu trendu spadkowego możemy mówić po przekroczeniu poziomu 1180-1200 USD/oz.

Kierunek zmian cen na rynku złota będzie w najbliższym roku kształtowany przez wzajemne kursy głównych walut oraz przez poziom realnych stóp procentowych. Dalsze umacnianie się dolara amerykańskiego może przedłużyć w czasie lekki trend spadkowy notowań złota w tej walucie, który przecenił kruszec o około 5% średniorocznie w ostatnich 2 latach. Spadek kursu dolara w stosunku do innych walut światowych mógłby wywołać silniejszy ruch w przeciwnym kierunku, wynikający z odwracania się negatywnego sentymentu i odkupywania pozycji krótkich przez fundusze inwestycyjne. Taki scenariusz byłby prawdopodobny w przypadku wzrostu tempa inflacji powyżej 2% - poziomu celu inflacyjnego amerykańskiego banku centralnego.

Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus