Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus

Trakcja spodziewa się znacznego zdywersyfikowania przychodów, zwłaszcza po 2018

Udostępnij

TRK (TRAKCJA) spodziewa się znacznego zdywersyfikowania przychodów, czego efekty mogę być widoczne zwłaszcza po 2018 r., poinformował prezes Jarosław Tomaszewski. Dywersyfikacja zakłada m.in. dalsze zwiększenie udziału budownictwa drogowego, rozwój zamówień w energetyce i budownictwie ogólnym, a także ekspansję eksportową.

"Odnieśliśmy sukces w realizacji strategii, której celem była dywersyfikacja i wyjście na rynki zagraniczne. Po roku 2018 spodziewamy się dalszego wzrostu udziału budownictwa drogowego w przychodach" - powiedział Tomaszewski podczas konferencji prasowej.

"Poza koleją, druga ważna część to będą drogi, a trzecia - energetyka. A ponadto budownictwo ogólne, w naszej spółce zależnej PRK7 Nieruchomości już wkrótce będą widoczne pierwsze kontrakty. Przewidujemy też bardzo istotny udział partnerstwa publiczno-prywatnego, gdy mniejsza będzie dostępność funduszy UE" - dodał prezes.

"Budujemy też potencjał w miejskiej infrastrukturze szynowej, ale nie tylko w torowiskach tramwajowych, ale i w infrastrukturze towarzyszącej" - kontynuował.

Podkreślił, że w ramach dywersyfikacji geograficznej spółka rozpoczęła sprzedaż na Ukrainie, gdzie zamierza wchodzić w coraz większe projekty, jednocześnie minimalizując ryzyka charakteryzujące ten rynek. Ponadto Trakcja ma certyfikaty na działalność w Niemczech i prowadzi intensywne ofertowanie na Bałkanach, głównie w obszarze infrastruktury. 

Na krajowym rynku kolejowym spółka nadal zamierza być aktywna w przetargach PKP PLK.

"Będzie dużo ofert, ale wszystkie z odpowiednią marżą. W latach 2015-2016 ofertowaliśmy także małe projekty, teraz chcemy się skupić na średnich i większych zadaniach" - powiedział prezes.

Poinformował, że Trakcja zgłosiła też akces do przetargu PKP PLK na wykonawstwo zastępcze i spodziewa się zakończenia prekwalifikacji w tym roku. Tym samym prezes liczy, że ugruntowana pozycja spółki na krajowym rynku pozwoli jej znaleźć się w gronie firm, które będą przejmowały prace po wykonawcach, którzy utracili możliwość realizacji zadań. 

Według Tomaszewskiego, także utrzymanie linii kolejowych "to bardzo interesujący rynek". "Na pewno będziemy to robili. Część zadań wezmą firmy własne PKP PLK, o resztę trzeba będzie powalczyć" - wyjaśnił.

W 2017 r. spółka miała ok. 702 mln zł skonsolidowanych przychodów z rynku kolejowego i 496 mln zł z robót na drogach. Podpisała nowe kontrakty na 1,95 mld zł, budując portfel zamówień na poziomie 1,78 mld zł. Marża brutto na sprzedaży osiągnęła 6,8% w ub.r.

"Będziemy robili wszystko, by utrzymać marżę i będziemy dążyć do jej podwyższenia" - podsumował Tomaszewski.

Trakcja PRKiI jest jedną z największych spółek działających w sektorze budownictwa infrastrukturalnego w Polsce. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 1,37 mld zł w 2017 r.

Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus