Spotkanie trwało ponad godzinę i było podzielone na dwie części. W trakcie pierwszej z nich prezes Jakub Baran przedstawił prezentacje spółki, w drugiej – odpowiadał na pytania uczestników.

Poniżej prezentujemy transkrypcję drugiej części spotkania czyli sesji pytań i odpowiedzi.

Jeśli wolisz obejrzeć całą, ponad godzinną prezentację, możesz to zrobić w tym miejscu.

 

  1. Dobrze. Mamy pytanie dotyczące możliwości wypłacania dywidendy.

Więc w kontekście planów akwizycyjnych mogę powiedzieć, że oczywiście instytucje finansujące stawiają określone kowenanty na zadłużenie, natomiast to nie jest tak, że zablokowało nam możliwość wypłacania dywidendy. My nawet rozmawiając w tej chwili z instytucjami, które mają potencjalnie nas finansować powiedzieliśmy, że chcemy, żeby ta dywidenda jednak była. Niestety ja nie mogę określić minimalnej wartości zysku, jaki będzie wypłacany akcjonariuszom, bo to jest, jak Państwo wiedzą, decyzja walnego zgromadzenia, a nie zarządu. Tak że jedynie mogę się odnieść do tego, że finansujący nie blokują wypłaty dywidendy.

 

  1. Potem następne pytanie mamy dotyczące jak firma zarabia, czy posiłkuje się długiem.

 Na razie długów firma nie miała. Nigdy firma nie miała długu. Prawie zawsze mieliśmy więcej gotówki niż długu. To jest pierwszy czas, kiedy zastanawiamy się nad pociągnięciem długu. Powód jest prosty. Po pierwsze tani dług się powoli kończy, więc mamy dodatkową motywację, żeby go teraz zaciągnąć. Po drugie widać, że jest okres konsolidacji branży w Europie i trzeba szybko konsolidować jak najwięcej, żeby odciąć jak największy kupon. Jak my tego nie zrobimy, to zrobi konkurencja i wtedy konkurencja będzie silniejsza. Jak będzie silniejsza, to zacznie nas podgryzać, więc wolimy jeszcze ich tam bardziej przycisnąć.

 

  1. Konkurentów oczywiście mamy. Jest pytanie dotyczące konkurencji.

Mamy konkurenta, który działa na rynku niemieckim, którego jesteśmy akcjonariuszem trzecim największym. Mamy tam co prawda tylko 3%, ale jest bardzo rozproszony akcjonariat. Ten konkurent działa głównie w Niemczech. Ma też spółki zależne w Danii, na Litwie, w Szwajcarii oraz w Hiszpanii i w Austrii, natomiast w praktyce my się z nimi zderzamy tylko troszkę w Hiszpanii.

Drugi konkurent to jest firma Cord Blood Center, która ma de facto monopol Słowacji i w Czechach. Tutaj publicznie wolałbym nie komentować, dlaczego mają monopol. Z nimi walczymy też na Węgrzech i w Rumunii, natomiast tam jesteśmy w tej chwili silniejsi od nich.

I trzecia firma, którą trzeba by chyba powiedzieć, to jest Esterite. To jest były największy bank europejski, który w tej chwili jest wyceniany tylko na 9 milionów euro, ale nie chcemy ich przejąć. Oni zmienili kompletnie strategię. Poszli w obszar testów genetycznych, który jest dużo bardziej lukratywny, ale też konkurencja jest nieprawdopodobnie duża i wielcy raczej inwestują w tę branżę. Więc ja sądzę, że oni po prostu zrobili strategiczny błąd, zmieniając branżę i rynek ich ukarał.

 

  1. Kolejne pytanie jest o długość kontraktu w różnych krajach.

Umowy zawieramy zwykle na czas nieokreślony, natomiast klienci płacą za określoną liczbę lat. Jeśli płacą rocznie, to nazywamy ich klientami abonamentowymi, jeśli płacą za więcej niż rok z góry, określamy ich klientami przedpłaconymi. Ta przedpłata może być na pięć, dziesięć, osiemnaście, dwadzieścia, dwadzieścia pięć, trzydzieści lat. Rzeczywiście wtedy ta płatność z góry jest wynagradzana pewnym dyskontem. Dlatego my wolimy klienta abonamentowego, dlatego że zostawia nam znacznie więcej pieniędzy, a mamy prawo indeksacji opłaty rocznej o skalę inflacji, z czego na razie nie korzystaliśmy, ale mamy takie prawo. Więc klient abonamentowy zostawia nam znacznie więcej pieniędzy.

Tutaj pewnie pytanie jest spowodowane trochę faktem poprzedniej polityki rozpoznawania przychodu, gdzie Państwo mogą i w naszym sprawozdaniu finansowym, i w prospekcie znaleźć opis, w jaki sposób jest [NS] przychód. To się zmieniło od 1 stycznia. Mianowicie my w tej chwili przyjmujemy, że każdy kontrakt będzie miał osiemnaście lat, natomiast do policzenia wartości kontraktu przyjmujemy, mimo że klient płaci abonament, wielkość opłaty przedpłaconej, czyli dyskontujemy przyszłe przychody o to, jakby klient robił przedpłatę. Ja myślę, że przy okazji sprawozdania półrocznego pokażemy takie przykłady, żeby lepiej Państwo mogli zrozumieć naszą politykę rozpoznania przychodu właśnie po 1 stycznia 2018 roku.

 

  1. Pan tu pyta też przy okazji o średni odsetek bankujących w Europie, a dokładnie w różnych krajach.

Średnia europejska jest 2-procentowa, natomiast są olbrzymie różnice rzeczywiście pomiędzy krajami.

Najlepsze kraje to takie, w których się bankuje powyżej 5 procent materiału i do tych krajów należy Portugalia, Węgry, Rumunia, Słowacja i chyba Serbia jeszcze się załapie. I to są te najlepsze, najwyższe odsetki. To jest powyżej 5 procent. Potem jest już grupa krajów, gdzie bankuje się między 3 a 5 procent i tu możemy powiedzieć o Grecji, Hiszpanii, pewnie Bułgarii (albo jest na granicy). I jest bardzo duża grupa, gdzie bankuje się między 1 a 3 procent. To są na przykład Włochy, Polska, Niemcy czy Szwajcaria i być może właśnie Bułgaria, która jest na styk. W Turcji bankuje się cały czas mało, poniżej 1 procent. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii. Natomiast uważamy, że potencjał wzrostu rynku tureckiego jest bardzo duży.

 

  1. Pyta Pan Maciej o powtórzenie wyniku pierwszego kwartału w kolejnych kwartałach.

Oczywiście czy jest możliwe, to nie jest możliwe. Nie ma szans uzyskania wyniku netto takiej wysokości w kolejnych kwartałach. Było tam sporo pozytywnych, na szczęście, zdarzeń nadzwyczajnych. Między innymi odzyskaliśmy 2 miliony złotych z urzędu skarbowego na Węgrzech. Poza tym mamy takie zjawisko, że na Węgrzech fakturujemy część klientów za [przechowywanie właśnie w styczniu.

Tak że powtórzenie wyniku pierwszego kwartału będzie trudno czy raczej niemożliwe, natomiast spodziewamy się dużego one offu pozytywnego. Zwróciliśmy się już z prośbą o odzyskanie ponad 9 milionów złotych VAT-u na Węgrzech. To nam powinno wpłynąć pozytywnie na wyniki prawdopodobnie trzeciego kwartału.

 

  1. Pytanie jest, na jakich kontynentach będą akwizycje.

Poza Europą myślimy jeszcze o dwóch kontynentach. Ja chyba nie mogę w tej chwili za bardzo skomentować. Mogę powiedzieć, że to nie będzie Ameryka Północna i to nie będzie Afryka, i nie będzie to Australia. Natomiast pozostałe być może tak. Zobaczymy.

 

  1. Czy Pan prezes zamierza dokupować akcje PBKM albo może sprzedawać?

Na razie nie zamierzam sprzedawać. Tyle mogę chyba powiedzieć. Gdybym zamierzał sprzedawać, pewnie trzeba byłoby dać komunikat. Nawet jakbym przymierzał się do sprzedawania.

Natomiast przypominam, że nasz program motywacyjny dla kierownictwa, czyli konwertowalne warranty na akcje, działa od dwóch lat i niedługo będzie taki czas, kiedy będziemy mieli prawo do konwersji tych warrantów na akcje. W przypadku podjęcia jakichś konkretnych decyzji oczywiście będzie komunikat.

 

  1.  Potem jest pytanie bardzo szczegółowe, dotyczące właśnie one offów.

O Węgrzech już mówiłem. Wystąpiliśmy o zwrot 9,1 miliona. My chcemy to zaksięgować w momencie, jak wpłyną pieniądze. Tak ustaliliśmy z audytorem. Czyli nie w momencie, kiedy wystąpiliśmy o zwrot, ale kiedy fizycznie otrzymamy środki. Czyli może się okazać, że to będzie na przykład trzeci kwartał, a może być czwarty kwartał.

Na Węgrzech procedura jest taka, że w przypadku takiej kwoty przychodzi automatycznie kontrola. Ale ponieważ już kontrolę przeszliśmy wcześniej za pięć lat, przy okazji [NS] za 2012. [NS] kontrola wykryła znacznie więcej. Tak że tu jest przy okazji odpowiedź właśnie na pytanie dotyczące Węgier.

 

  1. Pytanie drugie też jest takie, jak się zmieniła nasza cena dla klienta w momencie, kiedy VAT-u nie ma.

Oczywiście mamy większą marżę. Czyli nieco ceny obniżyliśmy… VAT jest na Węgrzech 27-procentowy. W związku z tym tą korzyścią się trochę podzieliliśmy z klientem, ale przede wszystkim skupiliśmy się na zwiększeniu rentowności.

 

  1. Pytanie kolejne dotyczy: czy w Niemczech planowane są akwizycje? Dziękuję.

W Niemczech, jak wspomniałem Państwu, mamy 3 procent w Vicie, czyli w największym banku niemieckim. W komunikacie daliśmy informację, że nie wykluczamy zwiększenia naszego udziału. To mogę powiedzieć, bo to jest informacja publiczna – niedawno zawarliśmy umowę o wspólnym głosowaniu z głównym prezesem. Ta informacja jest publiczna w Niemczech. Ona nie jest publiczna w Polsce, ponieważ nie jest cenotwórcza.

Natomiast mamy dostęp do 8,5 procent głosów byłego prezesa, czyli można powiedzieć, razem z nim mamy wspólnie 11,5% akcji Vita. Na razie trochę czekamy, aż spółka pokaże, czy te ich plany, które prezentowali publicznie, dotyczące zwiększenia wyniku, się zmaterializują i wtedy będziemy zastanawiali się, co z tym robić.

 

  1.  Potem jest kolejne pytanie dotyczące, jaki byłby wzrost gdyby nie Turcja, czyli zawieszenie działalności w Turcji. Pytanie, czy to byłby dwucyfrowy.

Raczej nie. Byłby zrost jednocyfrowy w procentach, czyli wzrost wzrostu tak naprawdę.

 

  1. Pytanie jest: kiedy Turcja osiągnie efektywność, którą miała wcześniej?

My sądzimy, że jeśli chodzi o sprzedaż, to jak ja to już wcześniej publicznie mówiłem, że sądzimy, że w trzecim kwartale. Natomiast proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Mianowicie u nas jest tak, że najpierw jest sprzedaż, a potem jest urodzenie dziecka i pobranie materiału. Czyli odbudowa sprzedaży w trzecim kwartale oznacza, że z pewnym przesunięciem te próbki będą podawane do przechowywania.

 

  1. Co się dzieje w Turcji, jak oceniamy?

Nas sytuacja turecka taka geopolityczna nie interesuje. Szczerze mówiąc z dwóch powodów. Po pierwsze przechowywanie mamy w Euro, po drugie ten produkt jest jeszcze bardziej niż niszowy w Turcji niż średnio w Europie, więc myślę, że naszych klientów, krótko mówiąc, ta sytuacja nie dotyczy. Nie sądzimy, żeby to miało istotne znaczenia na nasz biznes, chyba że okaże się, że jakoś ten trend dominuje.

Zarobki w Turcji są nieco niższe niż w Polsce, natomiast nasza target grupa zarabia średnio mniej niż w Polsce, tak że znowu, nie boimy się wpływu sytuacji ekonomicznej tureckiej, przynajmniej w tym roku, na naszą działalność w Turcji.

 

  1. Skąd pomysł na kupno 3 procent akcji spółki w Niemczech o podobnym profilu?

Celów było kilka. Po pierwsze… Nie wiem, czy po pierwsze, ale zarobiliśmy na tym pieniądze. My kupowaliśmy te akcje znacznie taniej niż one są dzisiaj wyceniane, więc choćby z tego powodu może warto było je kupić. Przekroczyliśmy próg, co spowodowało, że wpadliśmy na radar firm, które absorbują Frankfurt, ale nie absorbują Warszawy i dostaliśmy dużo telefonów od różnych inwestorów z różnych krajów, którzy monitorowali właśnie Frankfurt i zobaczyli, że jest taka sama firma jak Vita w Polsce tylko trochę taniej wyceniana, to może by warto się zainteresować. Tak że taki pomysł trochę marketingowy plus był to bardzo silny komunikat do Vity, żeby zauważyła nasze istnienie.

Plus komunikat, który ma nam pomóc w akwizycjach, bo jak pokazujemy, że jesteśmy też w Vicie, i że tak sobie o kupiliśmy 3% akcji, kosztowało to nie wiadomo do końca ile, bo tego nie ujawniamy, ale wart jest ten pakiet 12 milionów złotych, no to nam to też pomaga, muszę powiedzieć, w negocjacjach.

Akcje są bardzo płynne, więc my te akcji możemy, gdyby trzeba było je sprzedawać, to myślę, że bez jakiejś istotnej straty moglibyśmy je upłynnić w ciągu miesiąca.

 

  1. Jakie są zagrożenia inwestycji w Turcji?

Nie widzę jakichś istotnych zagrożeń. Chciałbym chętnie zrobić akwizycję w Turcji, czyli chcemy dokupować Turcję raczej, niż wycofywać się z Turcji. Turcja w ogóle jest taką Polską z roku 2005-6, tak to postrzegamy, czyli ogromny potencjał. Oczywiście są jakieś ryzyka, wiadomo, natomiast nie boimy się tej Turcji.

Procent przychodu?

Niestety nie ujawniamy, jaki procent przychodu z Turcji przychodzi do PBKM. Mamy podział segmentowy. Państwo wiedzą, że raportujemy w określony sposób i dane na kraj nie są ujawniane.

 

  1.  Teraz kolejne pytanie dotyczące zakupu akcji Vita.

Myślę, że to wyjaśniłem. Tu jest małe nieporozumienie. To jest nieprawdą, że my wydaliśmy na te akcje milion siedemset euro. Ten pakiet może jest tyle wart, natomiast wydaliśmy znacznie mniej. Mogą Państwo znaleźć sprawozdanie finansowe za ubiegły rok, ile zarobiliśmy na tych akcjach. Oczywiście jeszcze papierowe przeszacowanie wydanych pieniędzy do wyceny giełdowej.

Oczywiście spółka kosztuje proporcjonalnie znacznie więcej niż PBKM. Powód jest pewnie taki, że jest zupełnie inna struktura akcjonariatu. W akcjonariacie Vity dominują inwestorzy indywidualni. Spółka jest w tej chwili spółką taką hot w Niemczech. Więc trochę tak jak u nas, często jak jest robiony dobry PR, IR, to my sami kupujemy tego typu informacje i po prostu kupujemy spółkę, czasami antycypując przyszłe korzyści

 

  1. Albert Rokicki: A płacą dywidendę?

Płacą. Vita płaci dywidendę i wypłaciła też dywidendę. Ale to jest dobre pytanie Pana Alberta. Tak, rzeczywiście parę złotych jak wpadnie, to nie zaszkodzi.

 

  1.  Czy zamierzamy zwiększać zaangażowanie?

Powiedziałem, fajnie byłoby przyjrzeć się troszeczkę temu, co Vita dostarczy, więc nie wykluczamy czegoś takiego.

 

  1. Potem jest pytanie dotyczące Szwajcarii. Czy Włochy same się do nas… Czy przejęliśmy pod kątem włoskich – tak.

Czy Włochy mogą być rynkiem strategicznym – trudno powiedzieć w tej chwili. Wydaje się, że potencjał rynku jest, natomiast na razie uważamy, że skala działania we Włoszech jest za mała, żeby zakwalifikować rynek włoski jako strategiczny. Natomiast potencjalnie może być takim rynkiem strategicznym.

Proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. My działamy bezpośrednio w tej chwili powiedzmy na ośmiu rynkach. Szwajcarię, przy czym Szwajcaria jest szczególna, bo klientów ze Szwajcarii nie pozyskujemy. Więc nie możemy mieć czterech rynków strategicznych i czterech niestrategicznych. Więc jeśli byśmy mieli na przykład tyle rynków, co mamy teraz, to raczej któryś musiałby wypaść, żeby Włochy tam weszły.

 

  1.  Czy zwiększymy zaangażowanie?

A, to mówiłem, że zaangażowanie w Vicie to wszystko zależy od wyników.

 

  1.  Czy planujemy nowe emisje akcji albo skup akcji własnych w przyszłości?

Tutaj mogę zacytować to, co powiedziałem ostatnio w Parkiecie. Mianowicie w pierwszej kolejności chcemy dług, czyli z długu zrealizujemy akwizycje, natomiast gdyby się okazało, że ten dług wyczerpiemy, realizując akwizycje, no to oczywiście jeśli byśmy chcieli te akwizycje robić, to trzeba będzie mieć na to pieniądze i wtedy, na razie czysto teoretyczna sytuacja, pewnie trzeba by te pieniądze raczej pozyskiwać z emisji niż poprzez dalsze zaciąganie długu, bo nie chcemy się zadłużać do jakichś niebezpiecznych rozmiarów.

 

  1.  Kolejne pytanie jest dotyczące Szwecji i pacjentów, którzy tam są leczeni komórkami z cukrzycy typu 1.

Tych pacjentów w tej chwili jest koło sześciu chyba albo siedmiu. [NS – 00:51:10] informacja było trzech. My traktujemy naszą inwestycję w Nexelpharma raczej jako związanie się z klientem, a nie jako inwestycję finansową. Chociaż nie ukrywamy, że na części akcji, gdzie dostaliśmy wynagrodzenie za nasze usługi w postaci akcji – spieniężyliśmy z dużym zyskiem. Zastanawiamy się ewentualnie, czy warranty, które mamy Nexelpharma, czy je też objąć. Ta decyzja pewnie będzie podejmowana w ciągu najbliższych tygodni, ale to są jakieś niewielkie kwoty.

Oczywiście jeśli Szwedom by coś wyszło z projektu z cukrzycą, no to nasz nawet 1-procentowy pakiet może być warty krocie, natomiast ciężko się odnieść, dopóki nie ma wyników tych prób klinicznych. Ja przypominam, że ta inwestycja w Nexefpharma to była forma płatności, poza gotówką, którą nam Szwedzi zapłacili i zapłacą jeszcze, forma wynagrodzenia za nasze usługi. Uznaliśmy, że to będzie optymalne z punktu widzenia PBKM.

 

  1.  Tutaj między innymi jest kwestia dotycząca tego, że wyniki kwartalne tak się od siebie różnią. Do tego się pytanie sprowadza.

Mianowicie po pierwsze są różnice w odsetku ludzi, którzy przedpłacają i płacą abonament między kwartałami, przy czym nie wiemy do końca, z czego te różnice się biorą. W związku z tym może być tak, że jest lepsza generacja gotówki, jak jest więcej przedpłat, a gorszy raportowanych wynik i odwrotnie, że jest gorsza generacja gotówki, a lepszy raportowany wynik, jeśli akurat abonamentów jest więcej w danym momencie.

Na to nakładają się oczywiście też one offy i jeszcze teraz nieszczęśliwie wszedł nowy standard, więc to rzeczywiście może być pewna konfuzja co do tego, jak porównywać nasze przychody, ponieważ trzeba bardzo dużo różnych efektów uwzględnić za jednym razem. Tak że ja bym może popatrzył w nasze sprawozdania na takie elementy jak na przykład wzrost zafakturowanych przychodów abonamentu, bo to jest taki fajny parametr. Tam fajnie widać, jak ta pula klientów zaczyna nam płacić coraz więcej.

A przypominam, że samo przechowywanie jest bardzo rentowne, ponieważ my mamy niskie ceny na początku, w pierwszym roku, po to, żeby jak najwięcej klientów przyciągnąć do naszej usługi, a odbijać sobie później na przechowywaniu.

 

  1.  Pan pyta o wzrost GNA w czwartym kwartale.

Rzeczywiście mieliśmy wzrost, ale on trochę był związany z prowadzonymi procesami MNA-owymi. Dopóki będą MNA-e trwały, to te, które się nie udają, to niestety wpadają wprost w koszty, a te, które się udają, będziemy w pewnym momencie kapitalizować, o ile audytor na to pozwoli.

 

  1. Pytanie kolejne o współpracę z profesorem Ratajczakiem i czy to konkurencja biznesowa.

Profesor jest naszym wielkim fanem i przyjacielem. Mogę powiedzieć, że naraił nam kilka fajnych kontaktów ze Stanów Zjednoczonych.

Profesor Ratajczak, dla niezorientowanych, to jest jedna z kluczowych postaci polskiej nauki. Bardzo długo profesor mieszkał w Stanach Zjednoczonych. On odkrył coś, co nazywa się very small embryonic like cells (tak zwane VSEL-e]. Wzbudziły wielką sensację w środowisku medycznym. Ma połowę wielkich fanów i połowę ludzi, którzy go nienawidzą.

Więc tak, z profesorem współpracujemy i chcemy coś razem z nim robić. To nie jest żadna konkurencja dla nas. Wręcz przeciwnie, uważamy, że gdyby już z tych VSEL-i coś więcej się dało robić, to one właśnie siedzą w krwi pępowinowej, więc fantastycznie by było.

 

  1. Czy Pan prezes będzie reinwestował środki dywidendy w zakup akcji PBKM?

Komentowałem wcześniej kwestię warrantów. I znowu w rozumieniu marów, not o jeśli będę miał zamiar kupić akcje, to pojawi się stosowny komunikat.

 

  1.  Czy Diagnostyka jest znaczącą konkurencją ‘na rynku polskim?

Nie jest w ogóle konkurencją, ponieważ od Diagnostyki kupiliśmy dwa banki. Diagnostyka, która miała wielkie ambicje zbudowania konkurencji dla PBKM, przejęła właśnie tak zwany Zachodni Bank Komórek Macierzystych [? „Zdrowia Dziecka” – 00:55:53] i połączyła go z Europejskim Bankiem Krwi Pępowinowej „Macierzyństwo”. Powalczyła z tym dwa lata. Z wielką chęcią nam to wreszcie sprzedała za, uważam, nawet niezłe pieniądze, ale Diagnostyka przynajmniej nie straciła na tych operacjach.

Czyli Diagnostyka z całą swoją siecią lekarzy, powiązań gotówką, funduszem PE w tle nie była w stanie dla nas zbudować konkurencji.

Ale myślę, że powodów jest kilka. Rynek jest bardzo specyficzny, [? – konkurencja – 00:56:18] jest bardzo mocna, poza tym oni tak dobrze sobie radzą w podstawowej działalności, że nie chcieli się skupić na czymś, co ni ma takiego, ich zdaniem, potencjału może nie w procentach wzrostu, ale w milionach. Diagnostyka jest firmą wielokrotnie większą od PBKM, przypominam.

 

  1.  Czy wśród trzydziestu chorób, w których komórki macierzyste są głównie stosowane, często występują?

Oczywiście, że tak. Ogólnie znana to jest białaczka, jeśli chodzi o komórki krwiotwórcze. Przy czym białaczek oczywiście jest rodzajów dużo, powiedzmy sześć podstawowych. Ale najczęściej białaczkę leczymy krwią rodzeństwa albo rodziny, a nie własną krwią. Ponieważ podłoże większości białaczek jest czysto genetyczne, więc leczenie własnym materiałem nie ma sensu.

Anemie różnego rodzaju – to też jest taka dość znana nazwa – niektóre jak najbardziej są standardowo leczone komórkami macierzystymi.

A jeśli chodzi o terapie eksperymentalne, to oczywiście tu jest tych chorób 2 tysiące. Stwardnienie rozsiane na przykład, Alzheimer, Parkinson. Więc tych chorób jest mnóstwo. Oczywiście są na różnej fazie rozwoju. Obiecywanie dzisiaj, że komórki macierzyste pomogą na wszystko, jest to po prostu bzdura. Są liczne przykłady sukcesu, ale to wymaga oczywiście jeszcze wielu dalszych badań, żeby zestandaryzować te terapie.

Bo nie sztuką jest robić terapie eksperymentalne. Prawdziwa korzyść dla pacjenta jest wtedy, kiedy wiadomo, jakie dawki, kiedy, jak podawać, jaka jest kwalifikacja tego pacjenta. I oczywiście po stronie beneficjentów, czyli producenta takich komórek, to też jest fajne, bo skala jest wtedy oczywiście większa.

 

  1.  Kiedy jest planowana emisja obligacji? [szybko przegląda]

Cele emisji mówiłem – to są akwizycje. Kiedy – zobaczymy. Nie chcemy brać pieniędzy na pokład. To jest ważna sprawa. To znaczy raczej to będzie tak, że najpierw podpiszemy jakąś umowę, która by nam skonsumowała istotną część tego długu, który planujemy zaciągnąć i oczywiście ta umowa będzie warunkowana wtedy uzyskaniem finansowania. Czyli najpierw cel, a potem pieniądze.

Proszę zwrócić uwagę, my nie chcemy tego robić na siłę. Jeśli finansujące instytucje nam nie dadzą dobrych warunków, to my nie sięgniemy po dług. Po prostu będziemy robili mniejsze akwizycje z własnych środków. Akwizycje nie są celem samym w sobie. One mają się spłacać jakoś tam sensownie finansowo.

 

  1. Mało stabilna sytuacja polityczna w Turcji nie martwi zarządu? Czy PBKM jest przygotowany w Turcji na skrajne scenariusze np. na wyeliminowanie z rynku np. ze względów religijnych?

O Turcji już komentowałem. Skrajne scenariusze z powodów religijnych w Turcji akurat nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie. Jest pozytywne spojrzenie islamu na bankowanie. Powiem szczerze, że relacje polityczne Polska-Turcja są poprawne, jeśli nie dobre. Raczej powiedziałbym dobre.

Mianowicie to, co dzisiaj jest największym takim zagrożeniem politycznym, to jest nierównowaga handlu, myślę. Tutaj akurat handel jest bardzo zrównoważony, Polska trochę więcej eksportuje do Turcji niż Turcja do Polski, ale z kolei dynamika eksportu z Turcji do Polski jest większa. Jesteśmy członkiem Polsko-tureckiej Izby Handlowej i z tego co udało nam się dowiedzieć, to percepcja jest pozytywna.

Nie ma też zbyt wiele inwestycji bezpośrednich Polski w Turcji i Turcji w Polsce. Muszę powiedzieć, że zarówno ich, jak i nasza ambasada nam bardzo pomogły w tym zamieszaniu, które mieliśmy z tym zawieszeniem licencji. Tak że myślę, że to, że jesteśmy z Polski, akurat pomaga.

 

  1. Jak bardzo EBITDA jest narażona na ryzyko kursowe? (zwłaszcza lira).

Lira nas bardzo nie boli, bo przechowywanie mamy w euro. Oczywiście fakturujemy w lirze, ale po kursie z euro. Bieżąca sprzedaż oczywiście jest w lirze, natomiast też kosztów mamy większość w lirze. Więc ja nie sądzę, żebyśmy byli bardzo narażeni walutowo, jeśli chodzi o Turcję.

 

  1.  Procent bankowania w Azji?

To jest bardzo dobre pytanie, ale nie ma dobrej odpowiedzi, ponieważ między 0 a 23% - taka jest odpowiedź. I niestety nie ma danych publicznie dostępnych. Są fragmentaryczne dane.

Singapur jest tym przykładem 23-procentowym. Mówi się, że bankowanie na Tajwanie czy w Korei to jest około 10 procent, więc pięciokrotnie wyższe niż w Europie. Miałem dostęp do danych z Hongkongu, gdzie mówiło się o 20 procentach, ale tam to jest jakoś dziwnie liczone. Myślę, że Hongkong to jest jakieś 7 procent.

Kontynentalne Chiny to jest 1 procent w tej chwili, ale większość Chin nie ma licencji na bankowanie. Tam jest tak dziwnie, że banki mają gwarantowany monopol od państwa na dany region Chin. Więc działają w taki sposób, nazwijmy to niezwykły dla innych rynków.

Natomiast na tym rynku, gdzie już działają, to jest 1 procent. Ten 1 procent, to proszę sobie wyobrazić, jakie to są liczby. Ten największy bank chiński, który jest notowany w tej chwili w Stanach, on ma 600 milionów dolarów cashu na pokładzie.

Indie mocno rosną. Z tego co wiem, rośnie też rynek w Tajlandii i w Malezji. Natomiast odsetek jaki bankuje, nie wiemy. Powiedziałem o tych rozwiniętych państwach, ponieważ te dane są w miarę dostępne.

 

  1.  Wyjście polskich TFI – wyraźnie widać, że odchodzą duże pakiety.

Tak, to już wspominałem, że… Znaczy to nie wychodzą akcjonariusze ważni czyli Altus czy Nationale-Nederlanden. Wygląda raczej na to, że wychodzą jacyś mniejsi akcjonariusze, którzy zarobili pieniądze i odbiera to według naszej wiedzy zagranica. Jedynym śladem takim namacalnym jest to, kto się zameldował na walnym zgromadzeniu. Wiemy też o jakichś tam innych akcjonariuszach, którzy są w naszej puli.

Dzisiaj miałem gościa, uwaga, z Nowej Zelandii i pan podzielił się właśnie informacją, że w ciągu dwóch ostatnich tygodni odebrał jakiś fajny pakiet naszych akcji. Jak on nas znalazł w tej Nowej Zelandii – nie wnikam – ale przyleciał do Europy i zahaczył o Polskę, żeby się ze mną zobaczyć dzisiaj, tak że fajnie mieć takich akcjonariuszy.

 

  1. Kiedy będą dostępne obligacje?

Jeśli będziemy robili emisję obligacji, to nie będą obligacje dostępne dla inwestorów indywidualnych. To będą kierowane do instytucji.

 

  1. Jakiej dynamiki przychodów spodziewacie się Państwo w tym…

No trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie robimy prognoz, więc nie mogę komentować przyszłych wyników. Jedynie pragnę przypomnieć, że gdyby nastąpiła jakaś istotna zmiana w trendzie, to będziemy musieli taki komunikat na rynek dać.

 

  1. W jaki sposób prowadzicie działania w Polsce, jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych klientów?

Oczywiście to co mówiliśmy już wcześniej, nic się specjalnie nie zmienia. To znaczy działamy przez kanał medyczny, czyli do lekarzy i położnych oraz do szpitali, oraz taki bezpośredni marketing do klienta końcowego. Tutaj Pan mówi o szkole rodzenia. Tak, robimy wykłady w Polsce w około sześciuset szkołach rodzenia w tej chwili. Działamy też przez media społecznościowe, portale takie dla kobiet w ciąży oraz dla rodzin, dla dzieci, prasę drukowaną, konferencje, targi różnego rodzaju.

Wszystkie możliwe działania, które sobie można wyobrazić. No, przez apteki nie sprzedajemy. To działa na jednym z europejskich rynków. W Polsce to próbowaliśmy – bez sukcesu.

 

  1. Kolejne pytanie o Turcję, czy tam nie ma zagrożeń.

Ja powiedziałem, że na razie dzisiaj nie widzimy zagrożeń.

 

  1.  Tu ktoś komentuje, że na Vicie można było zarobić 126 procent w ciągu roku.

My aż tyle nie zarobiliśmy, ale coś zarobiliśmy.

 

  1. Kolejne pytanie o ograniczenia religijne do bankowania.

Jedynym znanym nam, można powiedzieć ruchem religijnym, który odmawia bankowania są świadkowie Jehowy, którzy nie uznają nawet transplantacji krwi. Więc w islamie nie ma problemu.

Jeśli chodzi o Kościół Katolicki, jest oficjalne stanowisko Kongregacji Nauki Wiary Watykanu w sprawie krwi pępowinowej, gdzie Watykan popiera używanie komórek macierzystych w medycynie, właśnie z krwi pępowinowej między innymi, jako etycznym źródle tych komórek. Oczywiście Watykan nie odnosi się do tego, czy powinno się to robić w bankach publicznych czy prywatnych. Bardziej chodziło o sprawę taką moralną.

 

  1. Ponowne pytanie o konkurentów firmy PBKM na rynku polskim i europejskim.

O europejskich już wspomniałem – to Vita 34 Niemcy, [? – Corba Center – 01:05:02] Słowacja, Esperite obecnie Szwajcaria. Na rynku polskim mamy jeszcze dwóch konkurentów. Jedna firma z Krakowa, jedna firma z Warszawy.

W Polsce mamy 85 procent rynku i ten udział na rynku polskim z grubsza utrzymuje się, jak już przejęliśmy Diagnostykę, czyli ostatnie cztery lata, na tym samym poziomie.

 

  1. Jak wygląda światowy procentowy udział bankowania prywatnego a publicznego? Czy nie jest lobbowane bankowanie publiczne?

Tutaj musimy powiedzieć o ważnej rzeczy, że bankowanie publiczne jest rozwinięte w krajach rozwiniętych. W krajach rozwijających się zdecydowanie mniej, a w tych frontierowych w ogóle. Nie ma konkurencji, dlatego że bankuje się w krajach rozwiniętych może pół procent – nie ma takich danych, raczej mniej materiału – więc tu w ogóle nie ma kłopotu.

Oczywiście czy nie jest lobbowane bankowanie publiczne? Jest. Mianowicie tu jest taka tendencja, żeby jednak to altruistyczne dawstwo było promowane. To dotyczy zwłaszcza narządów. Bo brakuje bardzo narządów i w związku z tym jest duży wysiłek położony na to, żeby oddawać te narządy, które są natychmiast potrzebne do leczenia. Bo kolejka jest długa i wydłużająca się cały czas. A więc przy okazji jak narządy, to może komórki też publicznie.

Rzeczywiście jest taki lobbing, bardzo silny, natomiast cóż, my nie traktujemy tego jako konkurencji, ponieważ większość materiałów się wyrzuca, bo większość ludzi nie bankuje. Więc nie sądzę.

 

  1. Czy będziemy rozbudowywać laboratorium w Szczecinie?

Nie, nie będziemy na pewno rozbudowywać laboratorium w Szczecinie. Raczej w drugą stronę. Robimy w tej chwili analizę i wygląda na to, że utrzymywanie tego laboratorium niekoniecznie w dłuższym terminie ma większy sens.

 

  1.  Czy ktokolwiek korzystał ze swoich wcześniej oddanych komórek?

Tak, mieliśmy ponad czterdzieści zastosowań krwi pępowinowej i kilkanaście zastosowań sznura pępowinowego. Choroby głównie właśnie białaczka u rodzeństwa. I tutaj to są choroby standardowe przy krwi pępowinowej, czyli powiedzmy, że 80 procent terapii było sukcesem.

Znaczy one wszystkie były sukcesem, ale przeżyło 80 procent. Tak dziwnie powiedzieć w ten sposób, ale tak jest. Po prostu choroby uleczane komórkami krwiotwórczymi są praktycznie wszystkie śmiertelne i po prostu jakaś liczba pacjentów statystycznie nie przeżywa. I ten odsetek statystyczny jest zbliżony u nas z tego materiału jak dla typowych przeszczepień komórek krwiotwórczych szpiku.

 

  1.  Kiedy wejdziecie do Afryki: Tanzania, Kenia?

Mało prawdopodobne w najbliższym czasie, chyba że kupimy firmę. Na razie, tak jak powiedziałem, Afrykę wykluczamy jako miejsce akwizycji, ale są banki działające na tym kontynencie. Banki brytyjskie, które oferują taką usługę bankowania właśnie w Wielkiej Brytanii i działają na obszarach dawnego Commonwealth. Więc są firmy, które są mniejsze od nas, a nawet zdecydowanie od nas, nawet dziesięć razy mniejsze i ta firma działa w pięćdziesięciu krajach. Tak, bo tam pan doktor, akurat ginekolog, przysyła pięciu klientów rocznie właśnie z Kenii czy z Tanzanii, czy z Gany.

 

  1. Jaka dynamika rynku spodziewamy… Rynku, to znaczy ja rozumiem, że Pan Adrian pyta o rynek bankowania w Europie.

O tym mówiłem wiele razy. Rynek bankowania w Europie generalnie jest dość płaski. To znaczy nasz wzrost bierze się z zabierania rynku konkurentom – to mówimy o liczbie próbek – natomiast jeśli chodzi o poprawę wyników, no to ona jest związana z naszym modelem, czyli dokładaniem co roku istotnej puli klientów abonamentowych, którzy mają wysoką rentowność.

 

  1. Jak mogę skomentować obecną wycenę spółki na GPW?

To jest pytanie, na które można odpowiadać na bardzo różne sposoby. Ja mogę powiedzieć tak, że patrząc na to, co się dzieje na naszej giełdzie, to myślę, że sam fakt, że my jesteśmy jako tego rozmiaru spółka w SWIG80, to jest chyba dla nas dobrze.

Patrząc na naszą wycenę względem spółki z innych branż, wydaje mi się, że przy wynikach, które my dostarczamy, jesteśmy trochę niedocenieni, ale oczywiście to zawsze jest decyzja akcjonariusza czy potencjalnego akcjonariusza, jak porównywać firmy. Natomiast jak się zderzy naszą wycenę z wycenami naszych konkurentów – czy większości konkurentów, z tymi, którzy są dostępni publicznie (nie ma ich wielu) – to jesteśmy bardzo tani.

 

  1. W jaki sposób spółka zdobywa rynki zagraniczne?

Generalnie na rynki zagraniczne wchodzimy raczej przez akwizycje. Czyli robimy jakieś wstępne badanie i jak z badania nam wychodzi, że rynek jest interesujący, to zaczynamy rozmawiać z podmiotami, które tam się znajdują. Rozmawiamy z różnymi dostawcami, robimy fałszywą rekrutację, czyli po prostu zlecamy firmie headhunterskiej rozmowy z pracownikami naszych konkurentów i dzięki temu zdobywamy bardzo dużo wiedzy – i wtedy podejmujemy decyzję, czy warto wchodzić.

Jeśli chodzi o taką z kolei współpracę be to be, czyli wejście na dany rynek, ale poprzez lokalnego partnera, to powiem szczerze, raczej oni do nas przychodzą, niż my do nich. I to jest coś, co być może właśnie mając laboratorium w Szwajcarii, będziemy mogli zmienić, czyli my aktywnie wyjdziemy do potencjalnych partnerów na innych rynkach, żeby korzystali z naszej usługi bankowania.

 

  1. Jaki jest procent bankowania w Ameryce Południowej?

Nie ma takich danych, natomiast według naszej wiedzy to jest około 1,5 procent. I on się bardzo różni. Od Ekwadoru i Urugwaju, gdzie jest relatywnie niewielki do Chile, gdzie jest według mojej wiedzy wyższy niż w Europie.

 

  1. Kolejne pytanie: Czy były wykonywane badania kliniczne randomizowane na komórkach…

Jasne, że tak. Są w papmadzie dostępne. Z tych ostatnich – to jest pytanie Pana Dominika – były bardzo ciekawe dwóch prób klinicznych opublikowane w ubiegłym roku, w drugiej połowie roku. Próby kliniczne w Stanach Zjednoczonych. Uwaga, w leczeniu mózgowego porażenia dziecięcego, czyli nie hematologia.

Znakomite wyniki próby klinicznej. Próba jest dalej kontynuowana w Stanach. Istotna poprawa potwierdzona rezonansem magnetycznym odbudowanych struktur mózgowych, zmian struktur mózgowych dzieci. Więc dlatego FBA dała specjalny status tej próbie. Ona zrobiona była przez Duke University. Oczywiście zanim to stanie się standardem w leczeniu, to trochę potrwa. To jest ważne, to leczenie własną krwią pępowinową.

A oprócz tego ciekawy wynik próby w leczeniu autyzmu. Na razie to było tylko safety badane, natomiast stwierdzono, że rzeczywiście używanie własnej krwi jest bezpieczne i w niektórych przypadkach pomaga dzieciom. Wciąż jeszcze nie wiadomo, dlaczego niektórym pomaga, a niektórym nie pomaga.

 

Albert Rokicki: Okej, widzę, że nie ma więcej pytań. Dziękujemy za wszystkie zadane pytania i tak wyczerpujące odpowiedzi prezesa. Zapraszamy na kolejne spotkania.