Po przejęciu węgierskiej Dunamenti Tuzvedelem, MCR (MERCOR) ocenia, że model rozwoju przez akwizycje zagranicznych spółek tej wielkości jest optymalny i kontynuuje przegląd potencjalnych celów. Spółkę interesuje kierunek Europy Północnej i Zachodniej, poinformowali członkowie zarządu.

"Oceniamy, że rozwój przez akwizycje w naszej niszy jest optymalny. Nie było momentu, żebyśmy nie słuchali, co się dzieje na rynku. Docelowe rynki to Europa Północna i Zachodnia" - powiedział wiceprezes Grzegorz Lisewski podczas konferencji prasowej, dodając, że spółkę interesują akwizycje "w niskiej i bezpiecznej skali kwotowej".

"Dunamenti jest modelowe wręcz, ze skalą sprzedaży poniżej 20 mln zł. Prowadzimy kilka rozmów, ale żadna nie jest na poziomie szczegółowości. Chcemy wejść na nowe rynki. Europę Środkowo-Wschodnią mamy dobrze pokrytą; interesujące kierunki to m.in. Skandynawia, Benelux, Francja. Zdecydowanie idziemy w kierunku zwiększania sprzedaży za granicą" - dodał prezes Krzysztof Krempeć.

Lisewski dodał, że w przypadku węgierskiej spółki earn-out jest "trochę lepszy niż oczekiwany".

W marcu br. Mercor dokonał zamknięcia finansowego w transakcji przejęcia węgierskiej Dunamenti Tűzvédelem, działającej w zakresie biernych zabezpieczeń przeciwpożarowych. W jego ramach nastąpiło przekazanie na rzecz Mercora 100% własności akcji spółki oraz wypłata dla sprzedających 75% ceny sprzedaży (ceny na zamknięciu). Całkowita cena sprzedaży została ustalona na równowartość 15,24 mln zł. Zgodnie z umową, cena może być zwiększona o płatność dodatkową (tzw. earn-out) w zależności od uzyskiwanych przez Dunamenti Tűzvédelem wyników za lata 2015-2017.

"Ta cena może ostatecznie dojść pod ok. 20 mln zł" - wyjaśnił Lisewski.

Podczas przejęcia Dunamenti osiągało ok. 16 mln zł przychodu rocznie.

Mercor działa w branży systemów biernych zabezpieczeń przeciwpożarowych. Jest notowany na GPW od 2007 r. W roku obrotowym 2015/16 miał miał 231,7 mln zł skonsolidowanych przychodów z działalności kontynuowanej.