Wschodząca gwiazda

Jedną z nich jest SES (SESCOM), rekomendowany przez analityków Domu Analiz SII. Analitycy zwrócili uwagę m.in. na rekordowe wyniki generowane przez spółkę w roku obrotowymi 2017/18 (po trzech kwartałach przychody wzrosły o +41% r/r, a EBITDA o +97% r/r) oraz znaczącą poprawę marż (rentowność zysku netto wyższa o 3,1 p.p. do 7,1%).

I chociaż zdaniem ekspertów podobne wyniki będą trudne do powtórzenia w kolejnym roku, z uwagi na brak jednorazowego dużego zlecenia w segmencie infrastruktury IT, to ich prognozy na kolejne lata są nader optymistyczne. Dynamiczny rozwój ma być możliwy dzięki m.in. nowym segmentom działalności (Digital i Intelligence), zakończeniu integracji przejętej ZCP Cube.ITG oraz ekspansji zagranicznej.

Warto zauważyć, że rekomendacja został wydana przy cenie 23,8 zł, dając tym samym ponad 135% potencjał wzrostu. Inwestorzy szybko zareagowali na pozytywne zalecenie i w dniu jej publikacji notowania akcji Sescom wzrosły o niemal +22%, a dzień później o ponad +28%. Pole do dalszych wzrostów jest jednak w calszym ciągu znaczne, do ustalonej cen docelowej 55,97 zł brakuje jeszcze prawie 87%.

 

Potencjalni liderzy wzrostu

Inną propozycję inwestycyjną przygotował zespół Vestor DM. Ich zdaniem warto postawić na akcje SNT (SYNEKTIK), których wartość wycenili na równe 20 zł. Analitycy prognozują też wzrost EBTIDA spółki do 11,1 mln zł w 2018r. i 13,3 mln zł rok później. Swoją rekomendację uzasadniają w trzech głównych punktach:

„(1) oczekiwany wzrost sprzedaży sprzętu medycznego na skutek przyspieszenia wykorzystania dotacji z obecnej perspektywy UE i nowo pozyskanych umów dystrybucyjnych;

(2) konsolidację Monrol Poland i osiągnięcie synergii z tym biznesem;

(3) wzrost polskiego rynku badań PET/CT.” – wyjaśnia Beata Szparaga-Waśniewska

Dodatkowo, zgodnie z szacunkami ekspertów segment kardioznacznik wyceniany metodą rNPV jest warty obecnie 7 zł/akcję. Synektik jest jednak obecnie w II fazie badań klinicznych urządzenia, która ma zostać zakończona w bieżącym roku. Jeśli wyniki tej fazy okazałyby się pozytywne, zdaniem zespołu Vestor DM wycena projektu wzrosłaby do 11,7 zł/akcję. Szanse powodzenia wynoszą ich zdaniem 60%.

 

Z wysokiego poziomu wydawanie rekomendacji dla 11B (11BIT) rozpoczęli analitycy Wood & Company, wyceniając akcje spółki na 560 zł. Oczywiście w dniu publikacji zalecenia potencjał do wzrostów był nieco mniejszy (i tak 30%) niż po ostatnich spadkach (60%), jednak nie zmienia to oceny ekspertów dotyczącej perspektyw spółki.

Ich zdaniem na uznanie w szczególności zasługują doświadczenie studia i planowane zwiększenie liczby premier, ugruntowana pozycja na rynku gier niezależnych i rozpoznawalna marka, a także atrakcyjna wycena przy lepszych wynikach (1,6-1,9x wyższy ROE i EBITDA) niż konkurencyjne studia. Ich zdaniem w 2018 r. spółka wygeneruje rekordowe przychody równe 109 mln zł i zysk netto w wysokości 64  mln zł, co może być katalizatorem wzrostów.

 

Według ekspertów okazji inwestycyjnych nie brakuje także wśród większych spółek. Jedną z niech jest bank BGZ (BGZBNPP), który znalazł się wśród sierpniowych rekomendacji DM BZ WBK. Ich zdaniem niedawna emisja oraz przejęcie pakietu akcji banku Raiffeisen Polbank mają pomóc bankowi w wejściu do „ekstraklasy” polskich banków. Uzyskane dzięki fuzjom korzyści skali mają pozwolić zwiększyć rentowność i przywrócić wzrost zysku na akcję.

„Według naszych prognoz w latach 2018-21P efektem rozszerzenia banku będzie wzrost średniorocznej stopy wzrostu zysku na akcję do ponad 20%, co jest dwukrotnie większym wskaźnikiem w porównaniu z bieżącą medianą rynkową wynoszącą 11%. Nasze prognozy dla BGŻ BNPP przewidują również, że wskaźnik P/E pro forma w ujęciu w pełni rozwodnionym w roku 2018P wyniesie 12,8x (przy wskaźniku P/BV równym 0,7x), natomiast w prognozach na rok 2021P, tj. po przejęciu, wskaźniki te są szacowane odpowiednio na 6,2x/0,6x.” – uzasadnia Dariusz Górski

 

Natomiast zespół DM mBanku sugeruje zakup akcji CIE (CIECH), które wycenia na 82,52 zł o czym pisaliśmy omawiając przegląd miesięczny analityków DM mBanku.

 

Znak zapytania

Notowania akcji BDX (BUDIMEX) mają za sobą chyba najgorszy rok w swojej historii, kiedy od szczytu z kwietnia 2017 r. straciły już ponad połowę swojej wartości. Czy to już koniec spadków? Zdania analityków w tej kwestii są podzielone.

Część z nich radzi trzymać akcje Budimeksu i wyznacza ceny docelowe przewyższające obecnej poziomy. Najwyższa z nich należy do zespołu DM BOŚ i wynosi 131,4 zł, czyli o niemal 22% powyżej aktualnego kursu. Mimo trudnej sytuacji spółek budowlanych, związanej z rosnącymi kosztami materiałów i wynagrodzeń, analitycy liczą na wzrosty na poziomie przychodów. I chociaż przyznają, że do poprawy wyników z sektora daleko, oznaki poprawy mogą się pojawić już w przyszłym roku, dzięki rekompensatom na cenach aktualnych przetargów.

Natomiast według zespołu BDM w dalszym ciągu należy redukować pozycje na akcjach spółki, które wycenili na 108,7 zł. Analitycy nie widzą pola do poprawy rentowności, prognozują dalsze spadki wyników i nie zakładają możliwości waloryzacji cen obecnie posiadanych kontraktów.

Zwracają też uwagę na moment cyklicznej górki cen produkcji budowlanej, który w 2007 i 2011 nie pokrywał się z dołkiem na akcjach Budimexu. Historycznie odbicie następowało w okolicach wejścia cen produkcji budowlanej w ujemną dynamikę, czyli w drugi kwartale 2009 i trzecim 2012. Czy tak będzie i tym razem?