UOKiK zarzuca Google nieuczciwe negocjacje z wydawcami, brak wymaganych danych i wykorzystywanie dominującej pozycji. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny w rozmowie z Wirtualnemedia.pl wyjaśnia, co Google miał ukrywać, jakie kary mu grożą, dlaczego postępowaniem nie objęto Mety i innych big techów oraz czy (i kiedy) wydawcy mogą liczyć na jakiekolwiek pieniądze.
Nienasycony apetyt AI na prąd zmusza technologicznych gigantów do rewizji swoich strategii i powrotu do atomu. Google zawarł właśnie ogromne porozumienie z Constellation Energy, gwarantujące dostawy 890 megawatów nowej mocy, windując notowania spółki energetycznej.
UOKiK poinformował w poniedziałek o postawieniu Google zarzutów dot. korzystania z tzw. pozycji dominującej w negocjowaniu umów licencyjnych z mediami. Bigtech przekonuje natomiast, że stosuje obiektywne kryteria, takie same we wszystkich krajach UE.
Google prezentuje informacje z materiałów prasowych, m.in. w podsumowaniach tworzonych przez AI. Zdaniem Marty Sznajder z Uniwersytetu Warszawskiego taki model korzystania z treści zagraża nie tylko interesom wydawców. Ekspertka wskazuje, że samo postępowanie UOKiK może nie wystarczyć, by skłonić koncern do zmiany praktyk.
We wtorek w sądzie w Londynie ma rozpocząć się proces, w którym technologiczny gigant będzie dowodził zasadności prowizji pobieranych przez Play Store.
Google może nieuczciwie wykorzystywać swoją pozycję rynkową w relacji z polskimi wydawcami medialnymi. Zastrzeżenia budzi sposób negocjacji w sprawie wynagrodzenia za wykorzystywanie artykułów prasowych. Prezes UOKiK postawił zarzuty czterem spółkom z grupy kapitałowej cyfrowego giganta
UOKiK postawił zarzuty nadużywania pozycji dominującej czterem spółkom z Grupy Google - poinformował urząd w komunikacie. Zastrzeżenia UOKiK budzi sposób negocjacji w sprawie wynagrodzenia za wykorzystywanie artykułów prasowych.
Nikt się tego nie spodziewał, a może jednak spodziewali się tego wszyscy? UOKiK stawia zarzuty koncernowi Google. Urząd kierowany przez Tomasza Chróstnego podejrzewa, że koncern technologiczny może nieuczciwie wykorzystywać swoją pozycję rynkową względem wydawców. W tle sprawy są wciąż nieustalone zasady rozliczeń za korzystanie z treści mediów.
Era darmowego dostępu do sztucznej inteligencji od Google właśnie dobiega końca. Do tej pory każdy, kto korzystał z aplikacji Gemini za darmo, miał pod ręką naprawdę mocne i szybkie narzędzia - 3.6 Flash oraz zaawansowany 3.1 Pro. Bez wydawania ani grosza można było pisać skomplikowany kod, analizować długie dokumenty czy rozwiązywać trudne zadania logiczne.
Oto przegląd najważniejszych wydarzeń z zagranicznych rynków mediów, reklamy, marketingu i platform cyfrowych. W ostatnich dniach sporo działo się wokół sporów koncernów cyfrowych i platform AI z wydawcami tradycyjnymi.
Chatboty oparte na sztucznej inteligencji (AI) dają nam zaledwie wąski wycinek wiedzy, a może być jeszcze gorzej - ostrzegają duńscy naukowcy na łamach arXiv - internetowego repozytorium, w którym badacze publikują prace jeszcze przed ich oficjalną recenzją.
Całodobowy kanał BBC News można już bezpłatnie oglądać na YouTube także w Polsce. Brytyjski nadawca publiczny wcześniej zapowiadał pilotaż streamingu swojej stacji informacyjnej na platformie Google na wybranych rynkach poza Wielką Brytanią. Nie było jednak wiadomo, czy projekt obejmie nasz kraj. Teraz transmisja jest dostępna również dla polskich użytkowników.
Meta w ubiegłym roku usunęła na świecie 159 mln reklam scamowych, Google 602 mln. Tyle że te liczby nic w zasadzie nie znaczą. Fałszywe reklamy zalewają internet i coraz pilniejsze jest pytanie nie o to, czy platformy walczą ze scamem, lecz czy robią wystarczająco dużo, żeby ochronić użytkowników. I kto powinien zapłacić, gdy ich zabezpieczenia zawiodą.
Pobiegasz aplikację z oficjalnego sklepu Google Play, a Twój rachunek za telefon nagle rośnie? Oszuści znaleźli sposób na wykorzystanie...
Prezydent USA Donald Trump ogłosił we wtorek, że podpisał wraz z szefami największych firm technologicznych "coś w rodzaju konstytucji" AI. Oznajmił też, że "oficjalnie" zmienił nazwę sztucznej inteligencji na "superinteligencję". Porozumienie w tej sprawie podpisali z nim szefowie sześciu firm: Google, Meta, OpenAI, Anthropic, xAI i Nvidii.
Chatboty oparte na sztucznej inteligencji (AI) dają nam zaledwie wąski wycinek wiedzy, a może być jeszcze gorzej – ostrzegają duńscy naukowcy na łamach arXiv – internetowego repozytorium, w którym badacze publikują prace jeszcze przed ich oficjalną recenzją.
Francja proponuje, aby miliardy euro pochodzące z kar nakładanych na Google były wykorzystywane do zmniejszania wpłat państw członkowskich do budżetu Unii Europejskiej. Pomysł pojawia się w trakcie negocjacji nad unijnym budżetem na lata 2028–2034.
Lenovo zaprezentowało Googlebook 15, pierwszy komputer firmy z nowej linii wykorzystującej rozwiązania Google i funkcje Gemini Intelligence....
Sztuczna inteligencja nie ma świadomości. Potrafi funkcjonować na poziomie równym ludziom, co nie znaczy, że jest im równa; jej odpowiedzi są wypadkową miliardów informacji, na których została wytrenowana - powiedział w sobotę w Krakowie Emil Kędzierski z Google.