Podróżujemy coraz częściej i coraz dalej, co sprzyja dynamicznemu rozwojowi branży turystycznej. Jednocześnie rosną wymagania turystów, którzy chętnie korzystają z wycieczek i atrakcji podczas zagranicznych wyjazdów. Czego szukają klienci biur turystycznych i jak spełnić ich oczekiwania? O biznesie turystycznym bez granic rozmawiamy z Wojciechem Szadurskim z Gran Canaria 4 You.
Panie Wojciechu, jak zmienił się biznes turystyczny w ostatnich latach?
Wojciech Szadurski: Po przymusowym ograniczeniu przemieszczania się z powodu pandemii polska i światowa turystyka przeżywa prawdziwy boom. Od kilku lat widoczne jest duże ożywienie w branży, także na Wyspach Kanaryjskich, które cieszą się dużą popularnością nie tylko w sezonie wysokim. Wraz ze wzmożonym apetytem na podróże pojawiło się większe zainteresowanie wycieczkami fakultatywnymi i atrakcjami. Hotelowe leżaki pustoszeją, bo turyści wolą odkrywać, doświadczać i zobaczyć na własne oczy, jak wygląda codzienne życie poza kurortami.
Prowadzi Pan polskie biuro wycieczek po Gran Canarii Gran Canaria 4 You. Dlaczego turyści wolą korzystać ze zorganizowanych wycieczek, zamiast wynająć samochód i zwiedzać na własną rękę?
W.Sz.: Jedno nie wyklucza drugiego. Można wypożyczyć samochód na lotnisku, dojechać nim na miejsce zakwaterowania, a później używać do przemieszczania się po okolicy. Natomiast wycieczka zorganizowana to wygodna opcja bez względu na to, czy podczas pobytu wynajmujemy samochód, czy rezygnujemy z tej możliwości. Nie trzeba planować tras, szukać miejsc do parkowania ani uważać, aby nie zarysować auta. Podróżujemy w komfortowych warunkach, a jednocześnie zyskujemy większą wiedzę o odwiedzanych miejscach dzięki przewodnikowi. Dlatego z wycieczek fakultatywnych korzystają również te osoby, które wypożyczają auto na kilka dni czy nawet cały pobyt.
Wspomniał Pan, że turyści chcą odkrywać i doświadczać. Jak ma się to do biznesu turystycznego?
W.Sz.: Obecnie można zauważyć, że turyści chcą choć przez chwilę zasmakować prawdziwego życia w kraju, który jest dla nich całkowicie obcy. Chcą zobaczyć, jak mieszkają i co jedzą lokalsi, poznać kulturę i historię danego miejsca. Owszem, wypoczynek nadal jest na pierwszym miejscu. Ale jednocześnie turyści przychodzą do lokalnych biur po mniej oczywiste i unikalne doświadczenia, które nie pozwolą im zapomnieć o tegorocznych wakacjach. Nie chodzi już tylko o największe atrakcje turystyczne Gran Canarii czy piękne plaże z wszelkimi udogodnieniami. Turyści chcą zobaczyć ukryte groty Guanczów, odwiedzić małe miasteczka w górach, a nawet wybrać się na ryby i zarzucić wędkę na dorady i bonito.
W takim razie co jest ważne w prowadzeniu biura wycieczek przy obecnych oczekiwaniach turystów?
W.Sz.: Ważne jest bycie autentycznym, zapewnienie klientowi prawdziwych doświadczeń, a nie jedynie produktu turystycznego. Autentyczność w biznesie turystycznym jest szczególnie ceniona, ponieważ klienci otrzymują emocje i piękne wspomnienia, a promowanie mniej znanych miejsc, tradycji czy lokalnych wyrobów może z kolei przynosić korzyści mieszkańcom. Branża turystyczna nie znosi też nudy, dlatego warto co sezon aktualizować program wycieczek, dodając nowe elementy spoza głównej listy atrakcji. Jeśli chcemy dotrzeć do szerokiej grupy klientów, trzeba też różnicować ofertę. Wiele osób chce zarezerwować rejs katamaranem z obserwacją delfinów, ale inni cierpią na chorobę morską i wobec tego wolą wybrać się na wycieczkę trekkingową albo skorzystać z rodzinnej sesji fotograficznej.
A jaki jest Pański przepis na wycieczkę idealną?
W.Sz.: W Gran Canaria 4 You nie prowadzimy dużych grup, ponieważ zależy nam na kameralnej atmosferze i dobrej interakcji z uczestnikami. Ponadto przemieszczamy się wygodnym, klimatyzowanym minibusem. Przy całodniowej wycieczce komfortowe warunki są niezwykle istotne, zwłaszcza że w grupach często są dzieci i osoby starsze. Dbamy również o to, aby program wycieczek był zróżnicowany i zawierał zarówno popularne atrakcje Gran Canarii, jak i te mniej znane, choć nie mniej interesujące. Dzięki temu turyści zyskują poczucie, że niczego nie stracili, a jednocześnie zobaczyli więcej niż inni. Z kolei obecność polskiego przewodnika zapewnia klientom poczucie bezpieczeństwa i możliwość głębszego odkrywania wyspy.
Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów w rozwijaniu biznesu turystycznego na Gran Canarii!