Rok temu przewidywaliśmy, że główne indeksy spadną w 2018 r. solidarnie po 10%. I można powiedzieć, iż prognoza nie okazała się zła. WIG stracił 9,5%, ^SP500 (USA) 6,2%, ^NASDAQCOM (USA) 3,9%, a ^DAX (Niemcy) aż 18,3%. Największym błędem było niedoszacowanie spadku sWIG80, który zanurkował o 27,6%, czyniąc ogromne spustoszenie w portfelach wielu funduszy i inwestorów.

Jaki będzie rok 2019?

Co do rynków globalnych dokładnie wypowiemy się 7 stycznia.

Co do warszawskiej GPW – nasza teza jest następująca: to nie będzie zły rok dla inwestorów. Wprawdzie oczekujemy utrzymania się większej zmienności na rynkach, ale dzięki temu powinno pojawić się sporo okazji inwestycyjnych.

Do najważniejszych czynników, które mogą wpływać na koniunkturę na GPW w 2019 r., zaliczamy obecnie następujące:
-/+ Hossa na rynkach rozwiniętych trwa już blisko 10 lat, jednak dzięki korekcie w 4Q18 optymizm wyraźnie zmalał
-/+ Poziom różnych wskaźników ekonomicznych wskazuje na ochłodzenie koniunktury gospodarczej, ale ropa wyraźnie potaniała, co powinno pomagać globalnej gospodarce
-/+ Wprawdzie oczekujemy kontynuacji QT przez Fed, ale kolejne podwyżki stóp mogą być uwarunkowane poprawą sytuacji na Wall Street
-/+ Na GPW doświadczamy odpływu środków z niektórych funduszy, jednak w połowie 2019 r. mają ruszyć PPK, które mogą istotnie zmienić relację popytu i podaży 
+ Ceny polskich akcji, szczególnie średnich i mniejszych spółek (SMS), są atrakcyjne, wiele podmiotów jest wycenianych zaledwie na poziomie 5-8-krotności zysków (!), co powinno mobilizować popyt ze strony inwestorów strategicznych
+ Nastroje polskich inwestorów są najgorsze od lat, co historycznie było pozytywnym sygnałem

Reasumując, bez żalu żegnamy się z rokiem 2018. Nasze oczekiwania co do nowego roku są lepsze niż 12 miesięcy temu, przy czym może okazać się, iż na poprawę koniunktury trzeba będzie jeszcze jakiś czas poczekać.