Szczególnie ostatnie pytanie wydaje się nastręczać maklerom wiele trudności, bo o ile prognozy liczby sprzedanych egzemplarzy gry są opierane m.in. o statystyki sprzedaży innych głośnych tytułów AAA, liczbę oczekujących graczy czy popularność gier wideo, o tyle CDR (CDPROJEKT) nie pomaga ustalić daty premiery, wydłużając prace nad tytułem i odkładając termin debiutu. A przypomnijmy, że niedawno minęło siedem lat (!) od pojawienia się pierwszej zapowiedzi.

Jednak wracając do prognoz. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku, część analityków liczyła na premierę w 2019 r. W oczywisty sposób przekładało się to na prognozy tegorocznych zysków spółki, które niecałe pół roku temu dochodziły do maksymalnie 1,34 mld zł. Konsekwentnie kolei analitycy rewidowali jednak swoje założenia i prognozy tegorocznych zysków. Już konsensusy na koniec marca i kwietnia były znacznie niższe niż te z końca ubiegłego roku i wyniosły odpowiednio 484 mln zł i 246 mln zł.

Nadzieje analityków na premierę Cyberpunk 2077 i wysokie zyski w 2019 r. wyparowały

Przykład CD Projektu doskonale ilustruje również nie tyle słabość konsensusów, a specyfikę niektórych spółek z sektora gamedev. Bo skoro niemal całość wyników uzależniona jest od premiery jednego tytułu (dywersyfikacja działalności…), która zdaniem jednego analityka będzie miała miejsce w danym roku, a innego w kolejnym, to nie tylko myli się jeden z nich, ale błędny jest również konsensus, w myśl interpretacji „ja i mój pies mamy średnio po trzy nogi”. Tak było i w tym przypadku, kiedy w listopadzie 2018 r. najniższa prognoza dla tegorocznego zysku netto CD Projekt wynosiła raptem 42 mln zł, a najwyższa wspomniane już 1,34 mld zł. Średnia? 689 mln zł, czyli nierealny scenariusz zakładający coś w stylu częściowej premiery. Wówczas jednak obie prognozy mogły jeszcze okazać się prawdziwe. W przeciwieństwie do opartego o nie konsensusu. Dziś wiemy już, że choć tegoroczny termin premiery był przez studio brany pod uwagę, to jedynie w tych mniej realistycznych scenariuszach.

Ostatecznie 2019 r. może okazać się więc gorszy od ubiegłego roku, a aktualny konsensus równy 61,7 mln zł, oznaczałby najsłabszy wynik netto spółki od 2014 r. Biorąc jednak pod uwagę prawdopodobne osiągnięcie dwudziestokrotności tej wartości w przyszłym roku, nawet większy spadek tegorocznego zysku raczej nie będzie spędzać snu z powiek inwestorów.

 

Do tej pory konsensusy prognoz były dostępne jedynie dla inwestorów instytucjonalnych, korzystających z terminali agencji informacyjnych. Chcemy tę nierównowagę niwelować, bo przecież na giełdzie liczy się głównie PRZYSZŁOŚĆ i jest ona ważna nie tylko dla instytucjonalnego, ale również dla indywidualnego inwestora.

Od teraz z prognoz możesz korzystać również Ty, w ramach pakietu BR Premium.