ANR (ANSWEAR), wiodący e-commerce sprzedający modę w Europie Środkowo-Wschodniej, według wstępnych danych wypracował w IV kw. 2020 r. 144 mln zł przychodów ze sprzedaży, oznacza to wzrost o 37 proc. rdr. W całym 2020 r. przychody zwiększyły się o 31 proc. rdr., wynosząc 408 mln zł. Dynamicznie wzrosła również sprzedaż on-line, która w IV kw. 2020 r. wyniosła 159 mln zł, implikuje to wzrost o 42 proc. rdr. Z kolei w całym 2020 r. wartość ta wzrosła o 33 proc. i wyniosła 433 mln zł.

- Cieszymy się z bardzo dobrych wstępnych wyników sprzedażowych za IV kw. minionego roku. Z reguły ten okres jest najlepszy w naszej branży. Dodatkowo odnotowaliśmy istotny wzrost sprzedaży z racji czasowego zamknięcia sklepów stacjonarnych w listopadzie ubiegłego roku. Podczas, gdy tradycyjne sklepy zostały wyłączone z handlu, my byliśmy w stanie realizować naszą strategię i sprzedawać produkty. Uważamy, że zdecydowana większość klientów doceni zalety zakupów przez Internet i pozostanie w sferze online. – komentuje Krzysztof Bajołek, prezes zarządu Answear.com.

Answear.com był przygotowany na zwiększony popyt ze strony klientów. Spółka zbudowała odpowiedni zapas kolekcji jesień-zima 2020, który umożliwiał zaspokojenie wzrastającego zainteresowania. Internetowa platforma sprzedająca modę postanowiła także wydłużyć akcję marketingową związaną z Black Friday. Answear.com wprowadził Black November, który poprzedzał bezpośrednio Black Friday. Obie akcje cieszyły się dużym zainteresowaniem i zakończyły się sukcesem. W minionym kwartale Spółka odnotowała wzrost kluczowych KPI biznesu: wskaźnika odwiedzin, wartości średniego koszyka oraz współczynnika konwersji, które pozytywnie wpłynęły na dynamikę sprzedaży.

- Od 28 grudnia do 17 stycznia sklepy stacjonarne ponownie zostały zamknięte. Jest to dla Answear.com oczywiście sprzyjająca okoliczność. Historycznie widzimy, że w okresie poświątecznym duża część klientów decyduje się na zakupy. Zachęcają do tego m.in. specjalne wyprzedaże. Staramy się to wykorzystać i z optymizmem patrzymy na przyszłe wyniki. – dodaje Krzysztof Bajołek.