Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Wiadomości EURUSD
1.1571-0.0006(-0.05%)EUR/USD 1:1 - euro/dolar
FOREX
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Gospodarka Bułgaria, która w czwartek formalnie wprowadziła wspólną walutę, rozwija się w tempie ponad trzykrotnie wyższym niż średnia dla strefa euro. Dzieje się to przy zbliżonym poziomie inflacji, choć jednocześnie dochody Bułgarów pozostają wyraźnie niższe od średniej w eurolandzie.
Gospodarka Bułgarii, która w czwartek wprowadziła euro, rośnie ponad trzy razy szybciej od średniej dla strefy euro, przy podobnym wskaźniku inflacji. Jednocześnie średni roczny dochód w Bułgarii jest trzy razy niższy od przeciętnego w eurolandzie.
Do końca 2026 r. Europejski Bank Centralny ma rozstrzygnąć, jak będzie wyglądać nowa seria banknotów euro. Znajdą się na nich albo motywy przyrodnicze, albo kulturalne. Na banknocie o nominale 20 euro może zostać przedstawiony wizerunek polskiej noblistki Marii Skłodowskiej-Curie.
Początek pierwszej sesja nowego 2026 roku na rynku walutowym przyniósł nieznaczne umocnienie złotego do euro. Pojawiły się też pierwsze dane makroekonomiczne dotyczące przemysłowych PMI, które zarówno dla Polski jak i Eurolandu wypadły nieco poniżej oczekiwań.
Nowy system obrony powietrznej, który powstanie wzdłuż wschodniej granicy Polski, będzie kosztował 2 mld euro – powiedział w sobotę w rozmowie z dziennikiem „Guardian” wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Bułgaria dołącza do strefy euro w atmosferze dalekiej od świętowania. Połowa społeczeństwa jest przeciwna rezygnacji z narodowej waluty, bojąc się wzrostu cen. Eksperci obawiają się, że sytuacja w kraju może zaszkodzić wiarygodności Unii Europejskiej.
Dane nie potwierdzają tezy o odchodzeniu od dolara przez międzynarodowe finanse - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Wskazali, że zgodnie z indeksem umiędzynarodowienia walut dolar odpowiada za ok. 56,5 proc. rynku. Na drugim miejscu jest euro z wynikiem 18,9 proc.
1 stycznia 2026 r. lista krajów unijnych poza strefą euro ponownie się skurczy po tym, jak wspólną walutę oficjalnie przyjmie Bułgaria. Jak przypomina "Rzeczpospolita" poza eurolandem, oprócz Polski, pozostają już tylko: Rumunia, Czechy, Węgry, Szwecja i Dania.
Rok 2025 stal pod znakiem kontynuacji umocnienia złotego. Polska waluta trzeci rok z rzędu zyskała względem euro i zdecydowanie umocniła się względem słabującego dolara oraz brytyjskiego funta.
1 stycznia 2026 r. lista krajów unijnych poza strefą euro ponownie się skurczy po tym, jak wspólną walutę oficjalnie przyjmie Bułgaria. Jak przypomina "Rzeczpospolita" poza eurolandem, oprócz Polski, pozostają już tylko: Rumunia, Czechy, Węgry, Szwecja i Dania.
Do pożegnania ze złotym społeczeństwu wcale się nie spieszy – pisze w środę „Rzeczpospolita”, publikując wyniki zleconego przez siebie sondażu, przeprowadzonego przez IBRiS 19-20 grudnia br.
Krytykowany przez sojuszników za niskie wydatki na obronność rząd Hiszpanii zadecydował pod koniec roku o przeznaczeniu na ten cel kolejnych 2 mld euro. Środki mają być wykorzystane m.in. na modernizację użytkowanej przez USA bazy morskiej na południu kraju oraz na pomoc Ukrainie.
Był to rok mocnego złotego i pięknej hossy na warszawskiej giełdzie. Rok rajdu cen złota i zapaści długoterminowego długu suwerennego. Był to też kolejny rok przybliżający nas do „globalnego resetu” systemu finansowego.
Grupa Azoty Polyolefins wniosła do Centrum Arbitrażu Międzynarodowego przy Austriackiej Federalnej Izbie Handlowej w Wiedniu pozew w postępowaniu arbitrażowym przeciwko Hyundai Engineering - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie prasowym. Pozew obejmuje roszczenia o łącznej wartości do 2,98 mld euro.
We wtorek, na dwa dni przed wprowadzeniem 1 stycznia 2026 r. euro w Bułgarii, rząd premiera Rosena Żelazkowa, które znajduje się od 12 grudnia w stanie dymisji, poinformował o dobrym stanie gospodarki kraju.
Sylwester zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim – jak co roku – u naszych zachodnich sąsiadów powraca debata o fajerwerkach. W Polsce sprzedaż pirotechniki trwa przez cały rok, podczas gdy w Niemczech obowiązują surowe ograniczenia. To sprawia, że przygraniczne sklepy przeżywają prawdziwe oblężenie. Niemcy są w stanie wydać jednorazowo na kupno fajerwerków nawet kilkaset euro. Sprzedający tylko zacierają ręce.
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
