Wschodząca gwiazda

W tym przypadku bardziej adekwatnym terminem byłaby jednak „powracająca gwiazda”. Chodzi bowiem o akcje LVC (LIVECHAT), które mają za sobą niemal trzy lata silnych wzrostów. Trend się jednak odwrócił w połowie ubiegłego roku, co było składową słabego kursu dolara, niższej dynamiki przyrostu klientów i informacji o możliwym wejściu Facebooka na rynek livechat.

Zdaniem analityków Haitong Bank taka przecena nie ma jednak uzasadnienia. Niższy kurs dolara faktycznie nie będzie sprzyjał spółce w najbliższych latach (prognoza na 2018-21 to 3,4 zł z 3,8 zł), ale nie podzielają zdania inwestorów w stosunku do pozostał obaw. Czat FB ma być kierowany do innej grupy docelowej (freemium), bez szkody dla liczby użytkowników LVC, która ma w dalszym ciągu rosnąć. Dodatkowo pomóc mają jej w tym też nowe funkcje (bot.io, bot.engine). Dlatego w dalszym ciągu utrzymują zalecenie zakupu akcji LiveChat, korygując cenę docelową z 83 zł do 79 zł. To w dalszym ciągu niemal dwukrotnie więcej niż ich obecna wycena.

 

Potencjalni liderzy wzrostu

Zdaniem analityków DM BZ WBK, również niemało, bo ponad +64% będzie można zarobić na akcjach ZEP (ZEPAK). Po bardzo dobrym III kwartale 2017 r., równie udany dla spółki miał być również ostatni kwartał i kolejne lata. Wszystko dzięki wyższym cenom węgla energetycznego, które przekładają się na wyższe ceny energii. Spółka skorzysta na nich bez dodatkowego wzrostu kosztów, elektrownie ZE PAK opalane są bowiem wyłącznie węglem brunatnym.

„Zakładamy też, że ZE PAK otrzyma ostatecznie koncesję na wydobycie węgla brunatnego w Ościsłowie. Jesteśmy przekonani, że projekt wygeneruje pozytywne przepływy gotówkowe przewyższające nasze prognozy nakładów inwestycyjnych na projekt w latach 2019-22 w wys. 450 mln zł. Co więcej, że koncesja na wydobycie w Ościsłowie istotnie zmniejszyłaby ryzyko operacyjne grupy.” – wyjaśnia w raporcie Paweł Puchalski

Dłuższa perspektywa wygląda więc optymistycznie, jednak w najbliższej przyszłości wynik spółki obniży wyłączenie elektrowni Adamów.  Zdaniem ekspertów będą to jednorazowe koszty kilkunastu milionów złotych, a EBITDA grupy spadnie o mniej niż 100 mln zł, czyli mniej niż początkowo zakładano.

 

 

Ciekawią propozycję inwestycyjną przedstawili także analitycy East Value Research. Ich zdaniem warto zwrócić uwagę na akcje CHS (CHEMOS). Spółka od początku ubiegłego roku znajduje się w restrukturyzacji, sprzedała spółkę zależną MD-Proeco nie związaną z podstawową działalnością i intensywnie się rozwija. Czego rynek wydaje się nie dostrzegać.

Według zespołu EVR akcje Chemos Dwory mają przed sobą ponad +55% potencjał wzrostu, a spółka ma skorzystać m.in. z inwestycji realizowanych przez polskie spółki petrochemiczne i energetyczne (oferta spółki obejmuje m.in. remonty instalacji przemysłowych, urządzeń i armatury chemicznej oraz roboty budowlano-montażowe.) Możliwe jest także wejście na inne rynki niż Polska i Czechy.

 

Atrakcyjną stopę zwrotu przewiduje też… obniżona rekomendacja dla VGO (VIGOSYS) wydana przez zespół DM Vestor. Analitycy ścięli bowiem cenę akcji spółki z 468 do 455 zł, co jednak w dalszym ciągu pozostawia znaczne pole do wzrostu. Taka decyzja była związana ze spowolnieniem dynamiki wyników w drugiej połowie 2017 r. i przesunięciem przez spółkę celów z ubiegłego roku na obecny. Przyszłość wygląda jednak obiecująco.

„(…) spółka otrzymała od Zodiac Aerotechnics zamówienie za EUR936k, a w 2018 r. liczy na: kolejne zamówienie od Zodiac, wzrost w segmencie Przemysł o co najmniej 20%, poprawę dynamiki w Kolejnictwie. W 2018F prognozujemy przychody na poziomie PLN40m (wzrost o 45% r/r, zgodnie z celem zarządu przesuniętym z 2017 r.) i EBITDA PLN20m (wzrost o 51% r/r, 21% powyżej celu zarządu). Na naszych prognozach, VIGO jest wyceniane z P/E 13x i EV/EBITDA 11x na 2018F, z wysokim, dwucyfrowym dyskontem do spółek porównywalnych, co naszym zdaniem nie jest uzasadnione biorąc pod uwagę atrakcyjny wskaźnik PEG.” – czytamy w rekomendacji

Tymczasem od maja 2017 r. akcje spółki potaniały już o niemal -20%. Zdaniem analityków odbicie przyjdzie, jednak w nieco mniejszym wymiarze niż początkowo zakładano.

 

Swoje typy inwestycyjne na 2018 r. opublikowali także analitycy DM BOŚ, o czym pisaliśmy tutaj.

 

Znak zapytania

Wyniki osiągane przez CIE (CIECH) są silnie związane z cenami sody. W efekcie wzrostu jej podaży z Turcji, ceny w najbliższych latach najprawdopodobniej spadną. Pytanie o ile? Analitycy przedstawiają różne szacunki i nie są zgodni jak odbije się to na wynikach Ciechu.

Największe spadki prognozuje zespół DM BOŚ. Ich zdaniem cena sody spadnie o około -5%, obniżając EBITDA spółki o -100 mln zł. Pomagać nie mają też wzrost kosztów energii oraz słaby dolar. Dlatego zalecają sprzedaż akcji spółki i wyceniają je na 45 zł.

Nieco mniejsze, bo -3% spadki cen sody przewidują analitycy DM PKO BP. Są również zdania, że turecki produkt trafi głównie na rynki azjatyckie, nie drenując zysków Ciechu. Zalecają więc trzymać akcje, które są ich zdaniem warte 59,2 zł.

Natomiast według ekspertów DM BDM, negatywne reakcje obserwowane na notowaniach spółki są przesadzone.

„W naszej opinii rynek przereagował informacje o uruchomieniu tureckich mocy produkcyjnych sody kalcynowanej (ponad 4% globalnego popytu). Zwracamy uwagę na sytuację  w Chinach (…), gdzie ceny w listopadzie notowały ok. 30% wzrost r/r. (…) W latach 2007-2016 średnioroczne tempo wzrostu mocy produkcyjnych sięgało tam 6% rocznie przy wzroście globalnego popytu o 2,9% r/r. (…) Oczekujemy więc, że wpływ nowych zdolności produkcyjnych w Turcji (2,5 mln ton) nie będzie tak dotkliwy dla cen jak zakłada rynek.” – wyjaśnia Krystian Brymora

Mimo to, prognozują, że ceny sody faktycznie spadną w 2018 r. i to o -5% r/r. Wyniki spółki mają skompensować jednak lepsze wolumeny sprzedaży i sprzedaż pozostałych segmentów. Dlatego rekomendują zakup akcji Ciech i prognozują niemal 23% wzrost kursu, do poziomu 68,6 zł.