W opracowaniu „Zmiana na rynkach – aktualizacja 01.2020” prezes Opoka TFI Tomasz Tarczyński ocenia, że bessa, która w zależności od rynku trwała od rok do niecałych dwóch lat, uległa zakończeniu. I chociaż w pierwszym kwartale bieżącego roku możliwa jest jeszcze mocniejsza korekta (którą należy wykorzystać do zakupów), to jednocześnie dostrzega długoterminowe sygnały kupna na takich światowych rynkach jak m.in. Japonia, Indie, Korea Południowa czy Niemcy. W jego opinii, na podstawie stóp zwrotu po roku od wystąpienia sygnałów kupna „można wywnioskować, że istnieje przestrzeń do dalszych wzrostów; waha się ona od 7% do >20%”.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w USA. Autor zwraca uwagę na niemal euforyczne nastroje na rynku amerykańskim (indeks chciwości i strachu CNN zbliża się do maksimum tego pierwszego). W związku rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia większej korekty. Co nie powinno jednak stanowić zakończenia. Jak czytamy: jest to „zgodne ze standardowym przebiegiem notowań giełdy amerykańskiej przez 12 miesięcy następujących po rekordzie wszechczasów zanotowanym grudniu poprzedniego roku. Zazwyczaj oznacza to 1-2 miesiące braku wzrostów lub spadki”.

Kolejne sygnały kupna pojawiają się jednak na warszawskim parkiecie, w szczególności na indeksie małych spółek sWIG80. Metodologia dla wyszczególnionych przez Opoka TFI sygnałów obejmuje: 1/ powrót indeksu ponad średnią 200-sesyjną, 2/ niższy poziom indeksu niż dwa lata wcześniej 3/ nie uwzględnianie sygnałów następujących po sobie w ciągu miesiąca.

Na możliwe wzrosty wskazuje też inne narzędzie Opoka TFI „sejsmograf giełdowy”. Jak podano „jest on złożeniem kilku niezależnych wskaźników pokazujących trend na spreadach kredytowych, krzywej procentowej i szerokościach na rynku akcji (jakość zachowania całego rynku)”.

W opinii analityków poziom parametru rośnie już od dłuższego czasu i znajduje się obecnie na swoim rocznym maksimum. Historycznie w takich przypadkach w ciągu 12 miesięcy następował wzrost od 19,5% do 35,8%.