Pierwsza część spadków jest już za nami. Tak w skrócie można podsumować to, co zadziało się na rynkach aktywów ryzykownych w ciągu ostatnich 3 tygodni. Posiadacze akcji mocno już odczuli koronawirusa w swoich portfelach. Najpierw, w styczniu, była pełna ignorancja, ale na koniec lutego w oczy inwestorów zajrzał strach. To zwykle… dobry objaw.

Zacznijmy od skali spadków. Na Wall Street, pomimo poczucia, że Amerykanom należałaby się jeszcze większa korekta, sporo się już zadziało. T. Hońdo zebrał przypadki co najmniej 12% korekt indeksu ^SP500 (USA) i historię tego, co działo się później. Jak widać na poniższym wykresie, tym razem było naprawdę bardzo dynamicznie. Później zwykle (uśredniając) następował szarpany trend boczny, choć zdarzały się i gorsze przypadki. Więcej na qnews.pl.

Na GPW przecena również ma już sporą skalę, co szczególnie jest widoczne w notowaniach dużych spółek. WIG stracił w br. 14,7%, a WIG20 nawet 17,9%. Nie wiemy czy ktokolwiek miał prognozy dla naszych indeksów na poziomie -15-18% na cały 2020 r. Raczej nie. Ostrożne założenia mówiły o oczekiwanej zerowej zmianie WIG w br. WIG ma więc potencjalnie co odrabiać do końca roku.

Inwestorzy mocno wystraszyli się całym tym koronawirusowym zamieszaniem. Wskaźnik nastrojów SII spadł do dawno nie widzianego poziomu -17. Oczywiście może być jeszcze gorzej, ale do rekordowo niskich odczytów, czyli dobrego okresu do kupowania przecenionych akcji, droga nie jest już daleka.
Może to nie jest zbyt zręczne sformułowanie, ale koronawirus niesie ze sobą również pozytywy. Dobrym przykładem może być zachowanie ceny ropy. Załamanie kursu i zejście do poziomu w pobliże 30 dolarów, jest bardzo dobrą informacją dla globalnej gospodarki. Od początku br. ropa potaniała już o 50%, co zaczniemy wkrótce odczuwać chociażby tankując paliwo.
I ostatnia kwestia – banki centralne. Fed już obniżył stopę o 0,5%. Inne będą podejmować podobne działania już w najbliższych dniach (np. ECB) i tygodniach. Beneficjentami niższych stóp będą różne podmioty, wśród nich deweloperzy. Piątkowy historyczny szczyt notowań DOM (DOMDEV) być może jest zatem zwieńczeniem nie tylko bardzo dobrej kondycji samej spółki, ale i nadziei inwestorów na utrzymanie się popytu na nieruchomości, jako klasy aktywów, przy coraz niższym poziomie stóp procentowych i rentowności obligacji.

Reasumując, koronawirus wywołał popłoch na rynkach. Zakładamy, iż pierwsza część spadków jest już za nami. Najnowsze pozytywne informacje z Chin, dotyczące wyraźnie spadającej liczby zachorowań, dają nadzieję, że pokonanie koronawirusa nie powinno być wcale takie trudne.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.
 
Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie edukacyjno – informacyjny / promocyjny i stanowi on wyraz własnych ocen, przemyśleń i opinii autora (autorów). Niniejszy materiał nie stanowi oferty ani rekomendacji do zawarcia transakcji kupna lub sprzedaży jakiegokolwiek instrumentu finansowego. Podane informacje nie mogą być traktowane jako usługa doradztwa inwestycyjnego lub innego typu doradztwa, w tym świadczenia pomocy prawno - podatkowej. Podane informacje nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego ani publicznego proponowania w rozumieniu ustawy o ofercie publicznej.
Autor (autorzy) niniejszej publikacji oraz Quercus TFI S.A. dołożyli należytej staranności w celu zapewnienia, aby zawarte w niej informacje były rzetelne i oparte na wiarygodnych źródłach. Niemniej jednak autor (autorzy) niniejszej publikacji oraz Quercus TFI S.A. nie ponoszą odpowiedzialności za jej prawdziwość i kompletność informacji, ani za wszelkie szkody mogące powstać w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.
Quercus TFI S.A. posiada zezwolenie na prowadzenie działalności udzielone przez Komisję Nadzoru Finansowego, będącą dla Quercus TFI S.A. organem nadzoru.
Quercus TFI S.A. udostępnia niniejszą publikację nieodpłatnie. Quercus TFI S.A. informuje, że z każdą inwestycją związane jest ryzyko.