Nie tylko niska baza

Rok 2020 był specyficzny, również pod względem dywidend. I chociaż ostatecznie nie okazał się tak zły mogło się wydawać (o czym pisaliśmy w dywidendowym podsumowaniu roku), to nie należał też do przesadnie obfitujących w dywidendy. Co innego bieżący, 2021 r., który póki co zapowiada się jako jego totalne przeciwieństwo.

W połowie czerwca wypłatę dywidendy z zysku za 2020 r. uchwaliło lub zapowiedziało już niemal 180 spółek. To przeszło 1/10 więcej niż w cały ubiegłym roku, a do zestawienia niemal codziennie dołączają nowe rekomendacje i zapowiedzi podziału zysku z akcjonariuszami. Już teraz jest więc niemal pewne, że liczba spółek dywidendowych na warszawskiej giełdzie wzrośnie r/r po raz pierwszy od 2015 r. Co więcej, sama dynamika ma szansę być najwyższa od dekady, bo od 2011 r.

Po roku przerwy dywidendę zapowiedziały lub już uchwaliły takie spółki jak m.in. AML (ALUMETAL), LPP, PZU, KRU (KRUK) czy ECH (ECHO), które w ubiegłym roku wstrzymały się od podziału zysku z akcjonariuszami. Często powtarzające się sformułowanie „powrót po roku przerwy” to jednak nie jedyna przyczyna rosnącej listy tegorocznych dywidend. Zestawienie już teraz zawiera bowiem szereg beniaminków, jak chociażby PCF (PCFGROUP) lub SES (SESCOM), które zdecydowały lub zdecydują o wypłacie dywidendy po raz pierwszy. A jeśli dodamy do tego regularnych, dywidendowych weteranów, wypłacający akcjonariuszom część zysku niemal niezależnie od warunków (ACG (ACAUTOGAZ), FRO (FERRO), KTY (KETY), WWL (WAWEL) i wielu innych), 2021 r. może obfitować w dywidendy bardziej niż nie tylko ubiegły rok, ale także 2019 r.

 

Rekord goni rekord

Bieżący rok może być jednak wyjątkowy nie tylko jeśli chodzi o ilość wypłaconych dywidend, ale również ich wysokość. Nie bez powodu tytuły wiadomości brzmiące „Zarząd rekomenduje rekordową dywidendę” pojawiają się aż nazbyt często. Jeśli akcjonariusze przystaną na dotychczasowe propozycje zarządów, najwyższe w historii spółki dywidendy mają szansę trafić do akcjonariuszy przeszło 100 spółek. To niemal 57% wszystkich uchwalonych lub rekomendowanych na ten rok dywidend.

Trudno jednoznacznie wyrokować skąd takie nagromadzenie rekordowych wypłat. Można jednak przyjąć, iż jest to mieszanka optymizmu związanego z poprawą wyników, jak i pewnej formy rekompensaty za brak wypłaty w ubiegłym roku. Jak np. w przypadku ETL (EUROTEL):

"Wysokość proponowanej dywidendy, odpowiada 73 proc. wysokości skumulowanego zysku netto za 2019 i 2020 rok. Z racji braku wypłaty dywidendy za 2019 rok, propozycja wyższej dywidendy może być formą pewnej rekompensaty za jej brak za 2019 rok" – napisano w komunikacie z rekomendacją

Ciekawym zjawiskiem jest też wypłata dywidendy nie tylko z ubiegłorocznego zysku, ale także kapitału zapasowego. Skrajnym przypadkiem będzie tutaj oczywiście LPP, które chce wypłacić rekordową dywidendę, mimo zakończenia 2020 r. ze stratą netto.

Rosnące dywidendy na pewno cieszą, nawet jeśli nie zawsze przekładają się na imponujące stopy dywidendy (a takich też nie brakuje). Nasuwa się jednak pytanie, czy tak wysokie wypłaty są do powtórzenia również w przyszłym roku? Skoro część tegorocznych dywidend to skumulowane zyski z zarówno 2019 r. jak i 2020 r. (np. wspominany Eurotel, PZU i inni), czy nawet z kilku ostatnich lat, jak przypadku np. FTE (FORTE), gdzie tegoroczna wypłata to pierwsza dywidenda po trzech latach przerwy, na którą trafi dodatkowo ponad 62 mln zł z kapitału zapasowego. Trudno więc liczyć na powtórkę w 2022 r.

 

Jeśli interesuje Cię tematyka dywidend sprawdź do jakich unikalnych danych i narzędzi mają dostęp nasi abonenci.

Znajdziesz wśród nich między innymi:

  • Rozbudowane funkcje skanera akcji,
  • Analizę zachowania kursu 90 dni przed i po dniu ustalenia prawa do dywidendy,
  • Przewidywana data publikacji rekomendacji zarządu dotyczącej wysokości dywidendy,
  • Prognozę wysokości dywidendy na najbliższe 2 lata

oraz wiele innych

sprawdź szczegóły

 

Coraz więcej

Lwia część rekomendacji pojawiała się oczywiście na przełomie maja i czerwca, czyli po okresie publikacji sprawozdań finansowych za ubiegły rok. Wiele spółek dzieli się jednak z akcjonariuszami zyskiem później, m.in. z uwagi na przesunięty rok obrotowy. Również po sezonie warto śledzić więc nadchodzące dywidendy (co można robić korzystając z dedykowanej strony biznesradar.pl/dywidendy)

I tak, według prognoz analityków, w drugiej części roku czekają nas dywidendy od takich spółek jak m.in. AMB (AMBRA) (konsensus zakłada powrót do wzrostu wartości dywidendy i rekordowe 0,78 zł na akcję), SKH (SKARBIEC) (tu prawdopodobnie bez rekordu, ale prognoza to solidne 2,6 zł na akcję), MCR (MERCOR) (raczej skromne DPS w wysokości 0,36 zł) czy ABE (ABPL) (analitycy liczbą na rekordowe 0,77 zł).

Nie należy zapominać też o mniejszych spółkach, funkcjonujących poza radarem biur maklerskich, które również mniej lub bardziej regularnie wypłacają dywidendy (np. SEK (SEKO)). Wreszcie, w ostatnich dniach czerwca czeka nas wysyp Walnych Zgromadzeń. Część z nich prawdopodobnie uchwali wypłatę dywidendy, mimo braku wcześniejszej zapowiedzi czy opublikowania rekomendacji.

Słowem, w 2021 r. czeka nas jeszcze sporo w temacie dywidend.