Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus

NN Investment Partners: obserwuj USA, inwestuj gdzie indziej

Adam Łaganowski, NN Investment Partners
Adam Łaganowski, NN Investment Partners
Udostępnij

Analiza wyników inwestycji w różne klasy aktywów w 2015 roku nie zachwyca. Można to podsumować stwierdzeniem, że nie było łatwo zarabiać, a strategia „kup i trzymaj” przyniosła na większości rynków nie tyle straty bądź niewielkie zyski, co sporą zmienność. Warto odnotować z pewnością spektakularne załamanie się rynku amerykańskiego w sierpniu ubiegłego roku, kiedy to z 2100 punktów S&P500 w tydzień zrobiło się 1830. To, co było jeszcze bardziej zaskakujące to powrót S&P500 na koniec października z powrotem do prawie 2100 punktów. Gwałtowny spadek i odbicie najważniejszego indeksu akcji świata nie ma dobrego wpływu na psychikę inwestorów.

Udział akcji w portfelach zmiennej alokacji spadł do najniższego poziomu od 3 lat i po odbiciu tylko nieznacznie się odbudował. W przedostatnim tygodniu 2015 roku natomiast mieliśmy największe od 2013 roku odpływy kapitału z funduszy inwestycyjnych w Stanach Zjednoczonych - klienci wypłacili 28,6 mld USD.

Dodatkowo, był to 11 z rzędu tydzień z odpływami. Jest to paradoksalnie bardzo dobra wiadomość. Doszukując się plusów rynku z pewnością zachowanie inwestorów należy interpretować kontrariańsko (jako próbę osiągnięcia zysków dzięki decyzjom podejmowanym w sprzeczności z rynkiem – np. kupowanie papierów w sytuacji, gdy większość je sprzedaje). Ostatnią rzeczą, którą byśmy chcieli obecnie widzieć to bowiem przegrzany rynek. Jego oznaką jest olbrzymi kapitał napływający do akcji i bardzo agresywne pozycjonowanie portfeli inwestorów. Tego zjawiska nie ma. W takiej sytuacji o atrakcyjności akcji zdecydują w większej mierze czynniki fundamentalne, czyli możliwość osiągania większych zysków przez amerykańskie firmy. Silny dolar i sytuacja na rynkach wschodzących utrudnią dalszy rozwój amerykańskim spółkom. Seria podwyżek stóp procentowych może choćby przejściowo negatywnie wpływać na sytuację na amerykańskich rynku.

W 2016 roku spodziewamy się 5% wzrostu zysków amerykańskich spółek, co jest niezłym wynikiem biorąc pod uwagę to, że znajdujemy się w dojrzałej fazie cyklu w USA. Naszym zdaniem, w takiej sytuacji lepsze okazje można znaleźć poza USA - w akcjach spółek z krajów strefy euro lub Japonii. Można tam znaleźć wszystkie niezbędne czynniki do dalszych wzrostów - tani pieniądz, większe perspektywy dla firm i niższe wyceny. Obserwacja amerykańskiej gospodarki i rynku akcji jest jednak konieczna, gdyż żadne z rynków nie działają w oderwaniu od siebie.

Pozostałe wiadomości

Anna Kamińska, Prezes Zarządu Creotech Quantum S.A.

Creotech Quantum chce pozyskać ok. 75 mln zł w ramach emisji Akcji Serii D

CRQ (CRQUANTUM), notowana na GPW polska spółka rozwijająca i komercjalizująca technologie kwantowe, rozpoczęła proces pozyskania ok. 75 mln zł w drodze emisji do 350 000 akcji zwykłych na...

2026-05-08, 17:53

Torpol poprawia rentowność w Q1 2026 r. przy spadku sprzedaży

Zarząd TOR (TORPOL) przekazaniu do publicznej wiadomości wstępne wyniki za pierwszy kwartał 2026 r. Na poziomie Grupy Kapitałowej przychody netto ze sprzedaży wyniosły w tym okresie 334,4...

2026-05-08, 13:43

Asystent AI już dostępny w aplikacji mobilnej Allegro

ALE (ALLEGRO) udostępniło Asystenta AI dla wszystkich użytkowników aplikacji mobilnej. Decyzja o pełnym wdrożeniu zapadła po kilku miesiącach testów, które pokazały jasny trend:...

2026-05-08, 13:33

Dywidendowe podsumowanie 19. tygodnia 2026 r.

Zgodnie z ogłoszoną w ubiegłym roku polityką, zarząd ZAB (ZABKA) zapowiedział wypłatę pierwszej dywidendy. Do akcjonariuszy spółki ma trafić 0,53 zł na akcję, czyli połowa zysku netto...

2026-05-08, 13:23
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus