Najpierw liczby …
W drugiej połowie marca 2026 temperatura rekomendacji dla spółki TEXT zaczęła się ponownie podnosić. Patrzymy na lewą oś: poziom zero, a właściwie przedział -0,5 do +0,5 może traktować jako pasmo neutralne. Zgodnie z nomenklaturą z rekomendacji: trzymaj. Zakres 0,5-1,5 to już akumuluj, a powyżej – kupuj. Tu od maja weszliśmy w fazę akumuluj.

(nie szukaj w serwisie wykresu z czerwoną linią, póki co tam go nie znajdziesz).
Zmiana nastawienia w rekomendacjach to może być kwestia zbyt dużego spadku. Ale tu do lepszej struktury rekomendacji w lipcu dołączyła cena docelowa – odnotowaliśmy pierwszy wzrost od lata 2024, czyli od dwóch lat. Wówczas ta zmiana, bardziej dynamiczna, nie wytrzymała 4 tygodni. Zobaczymy jak będzie teraz.

A może być inaczej, gdyż zmiana ma również podłoże w jeszcze jednym aspekcie – wynikach. O ile te raportowane na zakończenie roku 2025/26 były rzecz jasna słabsze, i to mocno, o tyle patrząc w przód widzimy jakościową zmianę: od drugiej połowy kwietnia konsensus prognoz wyrywa się z marazmu i zaczyna rosnąc. Tu w wersji „zysk operacyjny (EBIT) na rok 2026/27:

Zmiana pokaźna, bo przez 3 miesiące konsensus prognoz dla zysku operacyjnego w TEXT podniósł się o 20%.
Coś dla fanów dywidend. Poprawa konsensusu prognoz zysków idzie w parze z myśleniem o wyższej dywidendzie. Ta płacona z zysku za kolejny rok, zdaniem analityków na ten moment, powinna być wyższa. Widzą oni szansę na wzrost również w następnym transferze.

Gdyby tak było mogłoby się okazać, że spadek dywidendy wypłaconej w 2026 był jednorazowy. Jakimś probierzem na poprawę w tym zakresie będzie postawa zarządu odnoście zaliczki: TEXT od 9 lat dzieli dywidendę na 3 części. Rekomendacja dotycząca pierwszej z nich, powinna się pojawić pod koniec listopada.
Spójrzmy jeszcze na trendy. Tu w wersji dla spółek z sektora informatyka, według nomenklatury GPW. Nasz system identyfikuje okres 3 i 6 miesięcy już jako słaby trend wzrostowy. Horyzont 12 miesięcy to formalnie okres stabilizacji, choć widać tu strukturę U. W dłuższych interwałach nadal mamy wskazania czerwone, właściwe dla trendów spadkowych.

To jeszcze na koniec rzut oka na postawę inwestorów instytucjonalnych. To jedna z potencjalnych sił, popytowych lub podażowych.

Wśród 14 monitorowanych przez nas instytucji nie widać w I połowie bieżącego roku aktywności. Żadnej, nie tylko zakupów. Zatem jest szansa, że trwała poprawa sytuacji i wyników w TEXT może aktywizować tą część rynku.
Warto też oczywiście sprawdzić transakcje insiderów, ale tam się nic nie dzieje.
Na koniec możemy jeszcze zerknąć na PVGO. Przez lata rynek kazał płacić za te akcje sporą premię. Wyjątkiem był właściwie rok 2018, gdy była ona stosunkowo niewielka. Jak jest dziś? Patrząc na prognozy widać, że ciągle nie ma tu przesady. Oznacza to, że w cenach ciągle jest zaszyta obawa o utrzymanie obecnych poziomów wyników.

Czyli mamy coś w stylu:
- Analitycy: nadchodzą lepsze czasy
- Rynek: pokaż liczby, to uwierzę
…, teraz story
Dlaczego brak tu wiary i hurra optymizmu? Najpierw zobaczmy jak zmieniała się narracja w latach 2025 i 26. Oprę się na rekomendacjach Sobiesława Pająka z DM BOŚ SA. Mamy tu trzy wyraźne fazy:
1. Faza delikatnego optymizmu: Strategia „Suite” i Text App (Lipiec 2025)
W połowie 2025 roku analityk postrzegał TEXT jako dojrzałą spółkę SaaS, której „silnik wzrostu zatarł się” (dynamika ARR spadła do +1% r/r), ale która ma gotową odpowiedź: przejście z produktów punktowych na zintegrowaną platformę Text App suite
- Logika inwestycyjna: Narracja opierała się na analogii do gigantów takich jak HubSpot czy Adobe. Zakładano, że pakietowanie (bundling) podniesie ARPU (średni przychód z klienta) o 20–30%, poprawi retencję netto (NRR > 100%) i przyciągnie większych klientów korporacyjnych
- Rekomendacja: Fundamentalne „Kupuj” z ceną docelową 84 PLN
- Główne obawy: Skupiały się na czynnikach zewnętrznych, głównie słabości dolara (spółka jest „long USD”), co uznawano za przejściowy handicap wyceny, a nie wadę strukturalną
2. Faza Szoku: AI, Vibe Coding i Zagrożenie Egzystencjalne (Luty 2026)
W lutym 2026 roku nastąpił radykalny zwrot. Analityk zidentyfikował TEXT jako spółkę wyjątkowo narażoną na negatywne skutki rozwoju sztucznej inteligencji
- Erozja modelu „per seat”: Kluczowym elementem narracji stało się ryzyko, że agenci AI zastąpią ludzkich pracowników wsparcia. Skoro model cenowy TEXT opiera się na liczbie „miejsc” (human seats), automatyzacja pracy może drastycznie obniżyć przychody, o ile spółka nie zdoła skutecznie monetyzować samej warstwy AI
- Vibe Coding i Disintermediation: Wprowadzono pojęcie „vibe codingu” (ułatwionego tworzenia kodu przez AI), który obniża bariery wejścia dla konkurencji. Dodatkowo analityk wskazał na ryzyko „dezintermediacji” – agenci AI mogą stać się nowym interfejsem, czyniąc tradycyjne narzędzia TEXT (jak widgety czatu) wymiennymi komponentami
- Degradacja wyceny: Rekomendację obniżono do „Trzymaj”, a cenę docelową do 50 PLN. Najważniejszą zmianą było cięcie założenia wzrostu FCFF w okresie rezydualnym z 3% do 0%
3. Faza Taktyczna: „Trading Setup” i Repricing (Kwiecień – Lipiec 2026)
Obecna narracja oddziela fundamenty od taktyki rynkowej. TEXT przestał być postrzegany jako „long-term compounder” (bezpieczna spółka wzrostowa), a stał się pomysłem na handel krótkoterminowy
- Katalizator: Koniec „Grandfathering”: Spółka zdecydowała się zakończyć okres ochrony starych, niskich cen dla dotychczasowych klientów LiveChat (średnia podwyżka o ok. 20%). Analityk ocenił to jako potężny, jednorazowy impuls dla przychodów MRR (oczekiwany wzrost o 10–15% w samym 2Q26)
- Cena docelowa została skorygowana, głównie ze względu na umocnienie dolara (przyjęto kurs 3,70 zamiast 3,60)
Co jest problemem w TEXT? Właściwie są trzy i mają strategiczny a nie operacyjny charakter:
Lipcowa rekomendacja zawiera trzy „kotwice”, które uniemożliwiają powrót do fazy pełnego optymizmu:
- Zepsuty model pozyskiwania klientów: Stary silnik akwizycji osłabł, a nowy (oparty na marce text.com) nie jest jeszcze sprawdzony. Zarząd sam przyznał: „na ten moment nie rośniemy”.
- Wczesny etap migracji: Przejście klientów na Text App jest wciąż w powijakach, brakuje historii retencji i danych o użytkowaniu nowej platformy.
- Koncentracja przychodów: LiveChat nadal odpowiada za ok. 82-84% przychodów, co przy zagrożeniach AI dla tego konkretnego produktu tworzy wysokie ryzyko skutecznej egzekucji strategii.
Zatem spółka jest postrzegana jako podmiot w trakcie trudnej drogi od firmy jednego produktu do pakietu produktów, gdzie sukces AI i Text App to wciąż „obietnice w toku”, a nie fakty.
Stąd „jest potencjał”, ale brak „hurra optymizmu”.
Pesymizm towarzyszy natomiast opinii innego analityka, wydanej przy okazji publikacji prognoz na 2Q26:
Poprawa zysków wynika głównie z podwyżki cen wprowadzonej dla wszystkich klientów na początku kwietnia, a tempo poprawy w I kw. 2026 r. jest zgodne z naszymi szacunkami na cały rok obrotowy, które zakładają 9% wzrost zysku na akcję (EPS). Oficjalnie oczekujemy zysku netto w wysokości 128 mln zł, co przekłada się na 10-krotność wskaźnika P/E przy obecnej wycenie.
Choć może to wyglądać atrakcyjnie, podejrzewamy, że wzrost cen jedynie tymczasowo odwrócił trend zysków (podkreślenie moje) i spodziewamy się, że MRR powróci do trendu ujemnego od II kwartału (w ujęciu kwartalnym), co może przełożyć się na prognozowany spadek zysków w latach 2027/28 i później. Takie oczekiwania mogą być uzasadnione słabszym niż oczekiwaliśmy wpływem wzrostu cen na MRR, zaobserwowanym już w I kwartale.
Nie ma tu pewniaczka, raczej lynchowski turnaround i to sądząc po drugiej opinii – potencjalny, a nie - zrealizowany. W takich sytuacjach nie ma raczej powodu do pośpiechu, więc przyglądam się temu z uwagą. W razie gorszego scenariusza interesujące dla mnie będzie zachowanie kursu w okolicach 41-42 zł. Ale ponieważ obecnie jesteśmy powyżej 50 zł – być może już nigdy nie dotrzemy w tamte okolice.