Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus

EQUES Investment TFI: duże i płynne spółki lepszą alternatywą na obecne czasy

Udostępnij

Bieżący rok na światowych giełdach rozpoczął się niczym najgorszy koszmar. Po raz ostatni równie słabe początki roku miały miejsce w latach 2008 i 2009, a więc u zarania i u schyłku kryzysu finansowego. Biorąc pod uwagę fakt, że rynki – przynajmniej te rozwinięte – były dotychczas w trendzie wzrostowym, może to rodzić skojarzenia z czarnym 2008 rokiem. Czy rzeczywiście może być aż tak źle?

Czego obawiają się inwestorzy podejmując decyzję o wyprzedaży akcji? Patrząc na rynek z perspektywy Warszawy przyczyna słabości wydaje się dość oczywista. Chodzi o ryzyko polityczne, które ciąży nad polskim rynkiem już od wyborów prezydenckich. Wyprzedaż akcji na giełdzie warszawskiej dotknęła przede wszystkim największych spółek, w których udziały posiada Skarb Państwa oraz banków, które w bezpośredni sposób odczują konsekwencje działań nowego rządu.

Małe i średnie spółki zachowywały się dotychczas znacznie lepiej, co oznacza, że w cenach akcji uwzględnione może być już samo ryzyko polityczne, ale nie ewentualne negatywne skutki programu gospodarczego nowego rządu, który wydaje się kontrowersyjnym i ryzykownym eksperymentem.

Dlaczego? Polityka pieniężna i zjawiska monetarne mają ogromny wpływ na realną sferę gospodarki i dlatego sektor bankowy jest niezwykle istotnym elementem każdej gospodarki bazującej na zasadach wolnego rynku. Dlatego w trakcie kryzysu finansowego władze w USA i Europie Zachodniej za wszelką cenę ratowały banki, aby nie dopuścić do kompletnego paraliżu gospodarki. Tymczasem w Polsce sektor bankowy zostanie poważnie osłabiony za sprawą gigantycznego haraczu zwanego podatkiem od niektórych instytucji finansowych, którego skala jest nieporównywalna z jakimkolwiek tego typu rozwiązaniem na świecie poza Węgrami, ale te stopniowo zaczynają wycofywać się z tego pomysłu. Owszem instytucja podatku bankowego funkcjonuje w niektórych krajach europejskich, ale jego skala jest niewielka w stosunku do zysków osiąganych przez banki, które przecież już płacą podatek dochodowy (CIT) na takich samych zasadach, jak wszystkie inne podmioty gospodarcze.

Praktycznie w każdym kraju poza Węgrami nadrzędnym celem wprowadzenia takiego specjalnego podatku jest ograniczenie ryzyka podejmowanego przez banki, a nie maksymalizacja wpływów budżetowych. Dlatego podatek obejmuje najczęściej nie aktywa, ale pasywa i to tylko te, które są najbardziej ryzykowne.

Tymczasem polskie rozwiązanie przekracza wszelkie granice rozsądku za sprawą najnowszej poprawki zwalniającej z opodatkowania obligacje skarbowe kosztem podwyższenia stawki podatku z 0,39% do 0,44% wartości pozostałych aktywów. Oznacza to, że obligacje skarbowe będą od tego momentu bardziej skutecznie konkurować z kredytami hipotecznymi i korporacyjnymi.

Wracając do polityki pieniężnej jej wpływ na gospodarkę jest oczywisty – niższe stopy procentowe oznaczają większą dostępność kredytu i więcej pieniędzy na konsumpcję i inwestycje. Dlatego banki centralne obniżają stopy procentowe starając się ożywić gospodarkę. Ostatni cykl obniżek stóp procentowych w Polsce rozpoczął się w listopadzie 2012. Od tego czasu stopa referencyjna NBP została obniżona z 4,75% do 1,5%, co poważnie zwiększyło dostępność kredytu dla gospodarki. […]. Dzięki obniżkom stóp procentowych zdolność kredytowa 3-osobowej rodziny o dochodach 5 tys. PLN netto wzrosła o prawie 30%. Tymczasem już po wyborach prezydenckich, których wynik uprawdopodobnił zmianę układu sił w parlamencie, banki w obawie przed programem gospodarczym przyszłego rządu, zaczęły zaostrzać kryteria kredytowe. Podatek bankowy zacznie obowiązywać dopiero od lutego, a już dziś dostępność kredytu zmniejszyła się praktycznie o tyle, o ile wcześniej wzrosła w trakcie całego cyklu obniżek stóp procentowych. Problem ten nie dotyczy tylko rodzin starających się o kredyt hipoteczny, ale także firm, które planowały inwestycje i chciały tworzyć nowe miejsca pracy. Nowe przepisy jeszcze nie obowiązują, a już wywierają realny i silnie negatywny wpływ na gospodarkę.

Z perspektywy inwestorów globalnych ryzyka wiążą się przede wszystkim z rynkami rozwijającymi się. W ostatnich latach nastąpił silny wzrost zadłużenia sektora prywatnego w krajach rozwijających się, a spadek cen surowców spowodował wyraźne osłabienie koniunktury gospodarczej w większości spośród tych krajów. Wysokie zadłużenie i gorsze perspektywy gospodarcze, to doskonały przepis na kryzys, z którego światowa gospodarka „korzystała” już nieraz w przeszłości i to wcale nieodległej. Najbardziej spektakularne są jednak problemy, z którymi boryka się gospodarka chińska. Obecny poziom oraz struktura zadłużenia przypomina tę z Japonii w przededniu wybuchu kryzysu w 1990 roku, z którego konsekwencjami Japończycy zmagają się do dziś […]. Na podobnych poziomach znajduje się globalny poziom zadłużenia oraz znaczący udział sektora prywatnego. Odpowiedzią japońskich władz na kryzys było rozpoczęcie wieloletniego procesu „drukowania” jena i stopniowa „konwersja” długu prywatnego na publiczny. Podobną politykę stosowały władze w USA począwszy od 2008 roku i okazała się ona niezwykle skuteczna w walce z kryzysem finansowym i jego konsekwencjami (pomijając ewentualne długoterminowe konsekwencje gospodarcze, które mogą jeszcze mieć miejsce w przyszłości). Być może reakcja władz japońskich po kryzysie w 1990 również była czynnikiem, który zapobiegł rozlaniu się kryzysu na resztę świata w skali większej niż to miało miejsce. Należy przypuszczać, że jeśli dojdzie do pogłębienia problemów gospodarczych w Chinach, władze tego kraju, również zastosują podobny sprawdzony model reagowania na kryzys, co ostatecznie powinno złagodzić jego skutki dla reszty świata. Nie zmienia to faktu, że nawet w takiej sytuacji należy wciąż jeszcze brać pod uwagę możliwość wystąpienia jakichś perturbacji na rynkach finansowych.

W trakcie kryzysu japońskiego indeks S&P500 zanotował spadek przekraczający 20%. Analogiczne zachowanie indeksu w obecnej sytuacji oznaczałoby jego spadek do około 1700 pkt.

Reasumując, słabsze perspektywy gospodarcze w Polsce, związane z kontrowersyjną polityką gospodarczą nowego rządu, mogą wywierać presję na notowania małych i średnich spółek. Tymczasem te największe po ostatniej przecenie wiele ryzyk mogą już uwzględniać w swoich cenach. Dyskonto w wycenie spółek z WIG20 w porównaniu ze spółkami wchodzącymi w skład indeksu sWIG80 sięgnęło 30%  […]. Zwykle po osiągnięciu takiej dysproporcji w wycenie relatywnie lepiej zachowywały się duże spółki. Nawet, jeśli miałoby w nieodległej przyszłości dojść do eskalacji kryzysu na rynkach rozwijających się, a szczególnie w Chinach, to wydaje się, że w krótkim terminie światowe rynki akcji są silnie wyprzedane i w nadchodzących tygodniach powinno dojść do wyraźnej wzrostowej korekty. W takich okolicznościach najlepszą alternatywę wydają się stanowić duże i płynne spółki. Nie tylko dlatego, że silniej spadły i więcej ryzyk mają uwzględnione w cenach, ale także ze względu na płynność, jeśli sytuacja w Chinach jednak miałaby się wymknąć spod kontroli.

Pozostałe wiadomości

MKiŚ przenosi koncesję kopalni Silesia na Bumech

Resort klimatu i środowiska przeniósł koncesję na wydobywanie węgla kamiennego ze złoża Silesia z PG Silesia do BMC (BUMECH). Informację tę przekazał 17 marca 2026 r. na platformie X...

2026-03-17, 17:34

BTCS wybiera się na główny parkiet GPW

Podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia 17 marca br. Akcjonariusze BTF (BTCS) upoważnili Zarząd spółki do rozpoczęcia procesu zmiany rynku notowań spółki z NewConnect na Rynek...

2026-03-17, 17:14

[wideo] Wyniki finansowe PKO BP za 2025 rok | Konferencja prasowa

Nagranie konferencji wynikowej PKO (PKOBP) z 12.03.2026 r. poświęconej omówieniu wyników finansowych za 2025 r. Przedstawiciele spółki poruszyli także takie wątki jak m.in. Realizacja...

2026-03-17, 16:09

MedTech Solutions zawarł term sheet dotyczący akwizycji dystrybutora ortopedycznych wyrobów medycznych

MDT (MEDTECH), notowana na rynku NewConnect spółka medtech, zawarła Term Sheet, rozpoczynający kluczowy etap procesu przejęcia 100 proc. udziałów polskiej firmy dystrybuującej wyroby...

2026-03-17, 15:44
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus