Decyzja ECB o obniżce stopy depozytowej (do -0,5%) i rozpoczęciu kolejnego QE (od listopada 20 mld euro miesięcznie) była wydarzeniem ubiegłego tygodnia. W tym pora na cięcie ze strony Fed (o 0,25%). Inwestorzy dostają od banków centralnych to, na co czekali. ^SP500 (USA) znalazł się więc już w okolicach szczytu wszechczasów (+20% od początku roku).

Co musi się stać, aby dobra passa była kontynuowana? Czas na uspokojenie, mocno nadwyrężanych w ostatnich miesiącach przez prezydenta Trumpa, międzynarodowych relacji politycznych i wyciszenie wojen handlowych. Jest na to spora nadzieja, ponieważ wydaje się, iż do amerykańskiego przywódcy dotarły ostatnio argumenty, które mogą wpłynąć na zmianę jego zachowania.

Różne sondaże w Stanach zaczęły bowiem wyraźnie wskazywać, iż wyborcom coraz mniej podoba się styl prowadzenia polityki przez D. Trumpa. Coraz większy odsetek respondentów uważa też, że to prezydent ponosi odpowiedzialność za spowalniającą gospodarkę. A czasu, aby ją znowu pobudzić przed przyszłorocznymi wyborami będzie się z każdym miesiącem robić coraz mniej. Rośnie zatem prawdopodobieństwo łagodzenia międzynarodowych napięć.

Z drugiej strony Chińczycy zdają sobie sprawę, że może to być tylko krótkoterminowe zagranie pod re-elekcję i po wyborach w 2020 r. zabawa zacznie się od nowa i to potencjalnie o większą stawkę. Dlatego może być im niezbyt śpieszno do zawarcia porozumienia. Mówiąc wprost – Chinom prawdopodobnie nie będzie zależeć na zawieszeniu broni, re-elekcji D. Trumpa i rozpoczęciu prawdziwej wojny handlowej za rok. Dlatego wierzymy w możliwość uspokojenia relacji politycznych, ale nie zawarcie trwałego pokoju. Czy to wystarczy inwestorom? Przy tej ilości wydrukowanego pieniądza w globalnym systemie finansowym – prawdopodobnie tak.

Reasumując, banki centralne spełniają właśnie oczekiwania inwestorów. Czy również politycy staną na wysokości zadania? Wiele wskazuje, że tak właśnie może się stać. Przynajmniej z krótkoterminowej perspektywy. W dłuższej temat wojny handlowej będzie powracać i to pewnie nie raz.