Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Wiadomości USDPLN
3.8972+0.0055(+0.14%)USD/PLN 1:1 - dolar/złoty
FOREX
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
2025 rok przyniósł złotemu umocnienie wobec euro i dolara, dzięki spadkowi inflacji, wzrostowi gospodarczemu i odblokowaniu funduszy unijnych....
W poniedziałek 5 stycznia za jedno euro znów płacono poniżej 4,21 zł i niespełna 1 grosz więcej od grudniowych minimów. Według części ekspertów wydarzenia z Wenezueli związane z zatrzymaniem prezydenta Nicolása Maduro przez rząd USA mogą przynieść spadki notowań ropy naftowej co mogłyby wzmocnić globalny apetyty na ryzyko, a w domyśle peryferyjne waluty jak złoty. Według innych, dalsza aprecjacja złotego może być jednak trudna.
W poniedziałek rano widoczne są pierwsze reakcje rynków na wydarzenia w Wenezueli. Ceny ropy spadają, zaś umocnienie widać w przypadku dolara, bitcoina i złota.
Kurs dolara zamknął 2025 rok najsłabszym wynikiem od 2017 r., a inwestorzy coraz częściej przewidują, że presja spadkowa utrzyma się także w kolejnych miesiącach. Kluczowym czynnikiem ryzyka jest oczekiwanie, że nowy szef Rezerwa Federalna zdecyduje się na głębsze obniżki stóp procentowych niż dotychczas – podaje agencja Reuters.
Początek pierwszej sesja nowego 2026 roku na rynku walutowym przyniósł nieznaczne umocnienie złotego do euro. Pojawiły się też pierwsze dane makroekonomiczne dotyczące przemysłowych PMI, które zarówno dla Polski jak i Eurolandu wypadły nieco poniżej oczekiwań.
Dane nie potwierdzają tezy o odchodzeniu od dolara przez międzynarodowe finanse - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Wskazali, że zgodnie z indeksem umiędzynarodowienia walut dolar odpowiada za ok. 56,5 proc. rynku. Na drugim miejscu jest euro z wynikiem 18,9 proc.
Do pożegnania ze złotym społeczeństwu wcale się nie spieszy – pisze w środę „Rzeczpospolita”, publikując wyniki zleconego przez siebie sondażu, przeprowadzonego przez IBRiS 19-20 grudnia br.
Był to rok mocnego złotego i pięknej hossy na warszawskiej giełdzie. Rok rajdu cen złota i zapaści długoterminowego długu suwerennego. Był to też kolejny rok przybliżający nas do „globalnego resetu” systemu finansowego.
Po nieudanym teście linii 4,20 zł kurs euro ruszył w górę,
sygnalizując osłabienie polskiej waluty. Z poziomów zbliżonych do tegorocznego
minimum odbiły się notowania dolara amerykańskiego.
Cena złota powinna nadal rosnąć i widać prognozy powyżej 5 tys. dolarów za uncję w 2026 r. - powiedział PAP Paweł Mazurek z Mennicy Mazovia. Natomiast Tomasz Niewiński z PKO BP ocenił, że na notowania tego kruszcu będą wpływać geopolityka, słabszy dolar i stabilny wzrost gospodarczy.
Dane nie potwierdzają tezy o odchodzeniu od dolara przez międzynarodowe finanse - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE). Wskazali, że zgodnie z indeksem umiędzynarodowienia walut dolar odpowiada za ok. 56,5 proc. rynku. Na drugim miejscu jest euro z wynikiem 18,9 proc.
Z danych z 2025 roku wynika, że w dolarze fakturowane jest około 60 procent światowego handlu, czyli około pięć razy więcej, niż wynosi udział USA w globalnym eksporcie - informuje Polski Instytut Ekonomiczny
Poświąteczny poniedziałek nie przyniósł istotnych zmian na rynku złotego. Kurs euro nie zszedł poniżej linii 4,20 zł, a mimo to notowania dolara znalazły się blisko tegorocznego minimum.
W 2025 r. średni kurs złotego wyniósł ok. 4,24 zł za euro, w przyszłym roku będzie się utrzymywał na podobnym poziomie, choć średni kurs może być bliższy 4,2 zł za euro – powiedział PAP strateg z banku PKO BP Mirosław Budzicki.
Amerykańska waluta zmierza ku najgorszemu rocznemu wynikowi od ośmiu lat. Indeks dolara spada do najniższych poziomów od początku października, a notowania opcji wskazują, że inwestorzy coraz śmielej przygotowują się na dalsze osłabienie USD w końcówce 2025 roku.
We wtorek polska waluta traciła względem większości głównych konkurentów. Umocnienie do złotego obserwowaliśmy na euro, funcie brytyjskim i franku szwajcarskim. Lekkie osłabienie notował natomiast dolar, który oczekuje na ważne dane z amerykańskiej gospodarki.
W poniedziałek w samo południe dolar tracił względem euro i polskiego złotego, osłabiając się przed zaplanowanymi na wtorek ważnymi odczytami z amerykańskiej gospodarki. Waluta UE nieznacznie umacniała się do polskiej, a funt szterling próbował odrobić załamanie z ubiegłego tygodnia.
Świąteczny tydzień na rynkach finansowych to czas niskiej płynności i mylących ruchów cen. Wyjaśniamy, dlaczego dolar, ropa i giełdy potrafią gwałtownie zmieniać kierunek, choć fundamenty się nie zmieniają, i dlaczego inwestorzy powinni zachować ostrożność. Sprawdzamy też, czy dane z Polski i USA mają dziś realne znaczenie oraz co oznacza przyspieszenie rozliczeń w PZU po zmianie władzy.
Trwa grudniowa ofensywa złotego, w ramach której kurs euro przełamał strefę wsparcia i znalazł się najniżej od kwietnia. Teoretycznie jeszcze w tym roku możemy zobaczyć euro po 4,15 zł, lecz analitycy pozostają nastawieni sceptycznie.
W środę rano dolar umacniał się względem euro i polskiego złotego. Funt szterling tracił po odczycie inflacji, który upewnił rynek co do nadchodzącej obniżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Za euro przez cały czas płacimy najmniej od kwietnia.
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
