Dziś trochę o życiowej potrzebie uproszczeń, niezbędnej dla dobrego funkcjonowania w niektórych obszarach. Często możemy być świadkami sporów na temat słuszności przyjętych metod. Tymczasem wydaje się, że chyba każde podejście jest z definicji obarczone błędem. Choć nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Dlatego nie jest właściwym negowanie metody, a co najwyżej danych wsadowych. Czasem po prostu nikt nie wie jakie wartości są prawidłowe.
Dlatego spróbuję pokazać co leży za takim tokiem myślenia. Ale będzie też trochę astronomii, historii oraz szansa by poznać mini Berkshire i ich podejście do inwestowania. „Poznać” to może zbyt duże słowo, raczej złapać kontakt z tematem. I nie, nie chodzi o nasz krajowy, samozwańczy bydgoski erzac.
Astrolabium inwestora [newsletter]
Pełna treść opracowania jest dostępna dla użytkowników BR Premium i BR MAX