Czas wyników to u mnie okres weryfikacji tez. Czasem wszystko wygląda dobrze – i wtedy warto kopać głębiej. Howard Marks nazywa to myśleniem drugiego poziomu: nie wystarczy mieć rację co do kierunku, trzeba jeszcze patrzeć na rzeczy inaczej niż rynek.
Dziś na konkretnym przykładzie, bo te podobno najlepiej zapadają w pamięć. Tym razem przykładem jest Autopartner. Od marca kurs wzrósł o blisko połowę. Zysk operacyjny za ostatnie cztery kwartały to 317 mln zł. Konsensus analityków zakłada na cały 2026 rok zaledwie 312 mln zł. Można przyjąć, że wycena poszła za daleko. To może być myślenie pierwszego poziomu. Albo, że prognozy są zbyt konserwatywne. To może pasować do myślenia drugiego poziomu.
W wersji premium przedstawiam własną hipotezę – opartą na prognozie przychodów, uzyskiwanych marżach i zmianach operacyjnych w logistyce – która istotnie odbiega od konsensusu. Klasyczne łączenie kropek okraszone kopaniem głębiej.
Kop głębiej [newsletter]
Pełna treść opracowania jest dostępna dla użytkowników BR Premium i BR MAX