W poniedziałek w samo południe dolar tracił względem euro i polskiego złotego, osłabiając się przed zaplanowanymi na wtorek ważnymi odczytami z amerykańskiej gospodarki. Waluta UE nieznacznie umacniała się do polskiej, a funt szterling próbował odrobić załamanie z ubiegłego tygodnia.
W środę rano dolar umacniał się względem euro i polskiego złotego. Funt szterling tracił po odczycie inflacji, który upewnił rynek co do nadchodzącej obniżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Za euro przez cały czas płacimy najmniej od kwietnia.
W środę rano, w dniu ostatniej w tym roku decyzji Rezerwy Federalnej o wysokości stóp procentowych w USA, dolar notował niewielkie osłabienie względem głównych walut oraz złotego. Euro i frank nieznacznie osłabiały się w relacji do polskiej waluty i funt brytyjski pozostawał stabilny.
Środowy poranek przyniósł kolejną próbę ataku na dolne ograniczenie tegorocznego trendu bocznego. Równocześnie osłabił się dolar amerykański.
Na rynku walutowym nie doszło do przełamania dolnego ograniczenia trendu bocznego kursu EUR/PLN. Europejska waluta znów jest powyżej 4,23 zł i według analityków kolejne dni mogą przynieść stabilizację notowań pary euro-złoty. Przed dalszym osłabieniem broni się funt brytyjski, który odbił z 6-letnich minimów.