W przeciwieństwie do banków (o czym pisaliśmy wcześniej), PZU spełnia kryteria Komisji Nadzoru Finansowego dotyczące wypłaty dywidendy w bieżącym roku. Największy polski ubezpieczyciel może być więc jednym z niewielu przedstawicieli sektora finansowego, który w 2021 r. podzieli się zyskiem z akcjonariuszami. A przy okazji okazać się jedną z najgorętszych spółek dywidendowych tego roku.

Potencjał na wiele

„(…) podtrzymujemy naszą deklarację, że chcemy wypłacić akcjonariuszom jak najwyższą dywidendę" – powiedział PAP Biznes członek zarządu ds. finansowych Tomasz Kulik

Taką wypowiedź można by przyjąć za dobrą monetę i zapowiedź wysokiej dywidendy. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Bo ile to jest „jak najwyższą”? Zgodnie ze stanowiskiem KNF, w bieżącym roku ubezpieczyciele będą mogli przeznaczyć na dywidendę całość zysku za 2019 rok i 50% zysku za 2020 rok. Biorąc pod uwagę aktualny konsensus analityków (prognozy znajdziesz w tym miejscu) to łącznie niemal 4,2 mld zł. Mowa jednak o wyniku skonsolidowanym, a dywidenda jest oczywiście wypłacana z zysku jednostkowego. Michał Konarski, analityk DM mBanku ocenia, że w wariancie maksymalnym na dywidendę mogłoby trafić więc ok. 3,7 mld zł. Co w przeliczeniu na akcje oznacza 4,28 zł.

Byłaby to więc druga najwyższa dywidenda w historii spółki, a biorąc pod uwagę aktualny kurs stopa dywidendy przekraczałaby 13,5%. Pysznie. To jednak scenariusz absolutnie maksymalny, na który raczej nie ma co liczyć.

Wyważone prognozy

Analitycy temperują jednak oczekiwania. W opinii tych nam znanych, do akcjonariuszy PZU trafi w tym roku dywidenda w wysokości 2,07 zł na akcję. Rozstrzał pomiędzy poszczególnymi szacunkami nie jest też zbyt duży, skrajne wartości to bowiem 1,9 zł oraz 2,42 zł. Wariant minimum to więc dywidenda o stopie ok. 5,9%, a w najbardziej optymistycznym szacunku ok. 7,5%. Teoretycznie solidnie, ale w takim scenariuszu posiadacze akcji ubezpieczyciela mimo wszystko będą mogli mówić o rozczarowaniu.

Równo rok temu specjaliści szacowali, że w 2020 r. do akcjonariuszy PZU trafi 2,97 zł, a w bieżącym roku będzie 3,09 zł, czyli łącznie 6,06 zł. Miało być pięknie, wyszło jak zawsze. Nie ma jednak sensu przywiązywać się do tych wartości, a prognozy z epoki pre-pandemicznej mogą dziś służyć jedynie jako ciekawostka.

Apetyt rośnie

Niewiele ponad 2 zł na akcję to nie tylko mniej niż dwie poprzednie dywidendy, ale także mniej niż PZU średnio wypłacało w tej postaci akcjonariuszom. Dodatkowo taka wypłata zakończyła by mini-trend dywidend rosnących r/r trwający w 2018 r. i 2019 r.

Taka wypłata to wprawdzie 101% ubiegłorocznego zysku (polityka zakłada nie mniej niż 50%), ale co z zyskiem za 2019? Skoro dywidenda ma być „jak najwyższa”, a KNF dał zielone światło do wypłaty zakumulowanego wyniku sprzed dwóch lat, to brak jakiejkolwiek dystrybucji do akcjonariuszy nie spotkałby się z ciepłym przyjęciem. Scenariuszy jest jednak co najmniej kilka. PZU może wypłacić część lub całość tych środków jako dodatkową dywidendę w dalszej części roku, faktycznie powiększyć regularną dywidendę, stopniowo powiększać przyszłe dywidendy i częściowo finansować je kapitałem zapasowym albo zachować je jako bufor na przyszłość.

„Ciężko powiedzieć, czy PZU na to się zdecyduje, pewnie ważyć będą ewentualne akwizycje" – ocenia Michał Konarski

Pozostaje jedynie czekać. A w kolejce do rekordowej dywidendy i podział zysku za 2018 r. dalej czekają akcjonariusze PKO (PKOBP). W tym roku raczej się nie doczekają. Oby posiadacze akcji PZU mieli więcej szczęścia.

 

Jeśli interesuje Cię tematyka dywidend sprawdź do jakich unikalnych danych i narzędzi mają dostęp nasi abonenci.

Znajdziesz wśród nich między innymi:

  • Rozbudowane funkcje skanera akcji,
  • Analizę zachowania kursu 90 dni przed i po dniu ustalenia prawa do dywidendy,
  • Przewidywana data publikacji rekomendacji zarządu dotyczącej wysokości dywidendy,
  • Prognozę wysokości dywidendy na najbliższe 2 lata

oraz wiele innych

sprawdź szczegóły