Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Wiadomości USDPLN
3.6948+0.0019(+0.05%)USD/PLN 1:1 - dolar/złoty
FOREX
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
Dane nie potwierdzają tezy o odchodzeniu od dolara przez międzynarodowe finanse - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE). Wskazali, że zgodnie z indeksem umiędzynarodowienia walut dolar odpowiada za ok. 56,5 proc. rynku. Na drugim miejscu jest euro z wynikiem 18,9 proc.
Z danych z 2025 roku wynika, że w dolarze fakturowane jest około 60 procent światowego handlu, czyli około pięć razy więcej, niż wynosi udział USA w globalnym eksporcie - informuje Polski Instytut Ekonomiczny
Poświąteczny poniedziałek nie przyniósł istotnych zmian na rynku złotego. Kurs euro nie zszedł poniżej linii 4,20 zł, a mimo to notowania dolara znalazły się blisko tegorocznego minimum.
W 2025 r. średni kurs złotego wyniósł ok. 4,24 zł za euro, w przyszłym roku będzie się utrzymywał na podobnym poziomie, choć średni kurs może być bliższy 4,2 zł za euro – powiedział PAP strateg z banku PKO BP Mirosław Budzicki.
Amerykańska waluta zmierza ku najgorszemu rocznemu wynikowi od ośmiu lat. Indeks dolara spada do najniższych poziomów od początku października, a notowania opcji wskazują, że inwestorzy coraz śmielej przygotowują się na dalsze osłabienie USD w końcówce 2025 roku.
We wtorek polska waluta traciła względem większości głównych konkurentów. Umocnienie do złotego obserwowaliśmy na euro, funcie brytyjskim i franku szwajcarskim. Lekkie osłabienie notował natomiast dolar, który oczekuje na ważne dane z amerykańskiej gospodarki.
W poniedziałek w samo południe dolar tracił względem euro i polskiego złotego, osłabiając się przed zaplanowanymi na wtorek ważnymi odczytami z amerykańskiej gospodarki. Waluta UE nieznacznie umacniała się do polskiej, a funt szterling próbował odrobić załamanie z ubiegłego tygodnia.
Świąteczny tydzień na rynkach finansowych to czas niskiej płynności i mylących ruchów cen. Wyjaśniamy, dlaczego dolar, ropa i giełdy potrafią gwałtownie zmieniać kierunek, choć fundamenty się nie zmieniają, i dlaczego inwestorzy powinni zachować ostrożność. Sprawdzamy też, czy dane z Polski i USA mają dziś realne znaczenie oraz co oznacza przyspieszenie rozliczeń w PZU po zmianie władzy.
Trwa grudniowa ofensywa złotego, w ramach której kurs euro przełamał strefę wsparcia i znalazł się najniżej od kwietnia. Teoretycznie jeszcze w tym roku możemy zobaczyć euro po 4,15 zł, lecz analitycy pozostają nastawieni sceptycznie.
W środę rano dolar umacniał się względem euro i polskiego złotego. Funt szterling tracił po odczycie inflacji, który upewnił rynek co do nadchodzącej obniżki stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Za euro przez cały czas płacimy najmniej od kwietnia.
We wtorek przed publikacją ważnych danych z amerykańskiego rynku pracy dolar pozostawał słaby. Euro próbowało odrabiać straty względem złotego po poniedziałkowym spadku do najniższych poziomów od kwietnia. Polska waluta nieznacznie osłabiała się również w relacji do funta i franka.
Poniedziałkowy poranek przywitał nas kursem euro na dolnej granicy tegorocznego trendu bocznego. Za to notowania dolara amerykańskiego ponownie spadły poniżej 3,60 zł, zmierzając w stronę najniższego poziomu od trzech miesięcy.
Końcówka tygodnia przyniosła utrzymanie siły złotego połączonego z osłabieniem dolara amerykańskiego względem euro. Wzrosty na parze euro-dolar sprawiły, że notowania „zielonego” na polskim rynku spadły do najniższych poziomów od niemal trzech miesięcy.
W czwartek na rynku walutowym inwestorzy wyceniali wpływ decyzji Fedu o cięciu stóp procentowych w USA oraz decyzję SNB o utrzymaniu w Szwajcarii stóp na poziomie 0 proc. Złoty wyglądał lepiej na tle dolara i tracił do franka. Stabilnie wyglądały notowania euro i funta.
W środę rano, w dniu ostatniej w tym roku decyzji Rezerwy Federalnej o wysokości stóp procentowych w USA, dolar notował niewielkie osłabienie względem głównych walut oraz złotego. Euro i frank nieznacznie osłabiały się w relacji do polskiej waluty i funt brytyjski pozostawał stabilny.
Kurs złota spadał w poniedziałek po tym jak rosły rentowności obligacji USA i umacniał się dolar.
Dolar amerykański zaliczył największy spadek wartości od lat 70-tych XX wieku, a według ekspertów ING to dopiero początek, bo powodów do kontynuacji trendu nie brakuje.
Do Sejmu trafiła petycja proponująca przejście z PLN na zet z kreseczką. Proponowany znak mógłby w prosty i nowoczesny sposób wzmocnić rozpoznawalność złotego i podkreślić siłę polskiej gospodarki - czytamy w petycji.
Inwestorzy na rynku walut czekają na środową decyzję Fed, a złoty pozostaje w dużej mierze uzależniony od czynników globalnych. Tymczasem Ministerstwo Finansów przeprowadzi dziś ostatnią w tym roku aukcję obligacji.
Jak na razie jednak kurs euro nie przełamał kluczowego wsparcia. Za to frank szwajcarski spadł do najniższych poziomów od sierpnia.
Biznesradar bez reklam? Sprawdź BR Plus
